Tak brzmi najważniejszy postulat inicjatywy uruchomionej przez Rafała Brzoskę. Przedsiębiorca chce zebrać co najmniej 100 tys. podpisów, ale osiągnięcie tego celu nie uruchomi automatycznie prac nad ustawą.
„150%” jest dziś petycją i narzędziem społecznego nacisku. Aby proponowana zasada mogła zacząć obowiązywać, trzeba jeszcze przełożyć ją na precyzyjne przepisy, wskazać organ nakładający sankcję oraz ustalić, jak obliczać przychód z konkretnej reklamy.
Jedna złotówka przychodu, półtorej złotówki kary
Rafał Brzoska ogłosił inicjatywę „150%” 21 sierpnia 2026 roku. Jej rdzeń jest łatwy do wyjaśnienia: platforma reklamowa, która zarobiła na emisji reklamy oszustwa, miałaby oddać 150 proc. uzyskanego z niej przychodu. Sankcja byłaby naliczana osobno dla każdej reklamy.
„150% jest prostą zasadą: na scamie nie wolno zarabiać” - przekonuje Brzoska w materiale prasowym przekazanym redakcji. Według niego kara musi być wyższa od wpływu z emisji, bo dopiero wtedy fałszywa reklama przestanie być dla platformy opłacalna.
Na stronie kampanii trwa zbieranie podpisów. Brzoska zapowiedział w rozmowie z money.pl, że chce uzyskać ich co najmniej 100 tys. Drugim filarem ma być ScamWatch, czyli publiczny rejestr podejrzanych reklam i reakcji platform. Z informacji przekazanych przez organizatorów wynika jednak, że rejestr jest dopiero planowany. Obecnie działa przede wszystkim strona z opisem postulatu i formularzem poparcia.
100 tys. podpisów ma znaczenie polityczne, nie automatyczny skutek prawny
Liczba 100 tys. kojarzy się z obywatelską inicjatywą ustawodawczą. To jednak odrębna procedura. Ustawa o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli wymaga podpisów co najmniej 100 tys. osób mających prawo wybierania do Sejmu, ale muszą one poprzeć gotowy projekt ustawy. Wcześniej powstaje co najmniej 15-osobowy komitet, a po zebraniu pierwszego tysiąca podpisów jego pełnomocnik zawiadamia Marszałka Sejmu i przekazuje projekt.
Inicjatywa „150%” nie jest na tym etapie obywatelskim projektem ustawy. Organizatorzy nazywają ją petycją, nie przedstawili tekstu projektu ani komitetu działającego w trybie ustawy o inicjatywie ustawodawczej. Formularz na stronie służy więc zebraniu poparcia dla postulatu, a nie podpisów pod gotowymi przepisami.
Ustawa o petycjach nie uzależnia z kolei rozpatrzenia petycji od zebrania 100 tys. głosów. Petycja może zawierać żądanie zmiany prawa, a właściwy adresat powinien ją rozpatrzyć bez zbędnej zwłoki, zasadniczo nie później niż w ciągu trzech miesięcy od złożenia. Musi też poinformować o sposobie jej załatwienia i podać uzasadnienie. Nie oznacza to jednak obowiązku przyjęcia postulatu ani rozpoczęcia prac legislacyjnych.
W praktyce 100 tys. podpisów ma zatem przede wszystkim pokazać skalę społecznego poparcia i zwiększyć presję na polityków oraz regulatorów. Dopiero kolejnym krokiem może być przygotowanie projektu przez rząd, posłów, Senat, Prezydenta albo formalny komitet obywatelski.
Najtrudniejsze pytanie: kto stwierdzi, że reklama była scamem
Hasło „150 proc. przychodu z konkretnej reklamy” jest komunikacyjnie mocne, ale projekt przepisów musiałby rozstrzygnąć kilka trudnych kwestii.
Pierwsza dotyczy definicji. Nie każda reklama wprowadzająca w błąd jest od razu oszustwem w rozumieniu prawa karnego. Trzeba ustalić, jakie naruszenie uruchamiałoby sankcję, kto je stwierdzał i na podstawie jakich dowodów. Jeśli ostateczna decyzja wymagałaby wieloletniego procesu karnego, mechanizm mógłby działać zbyt wolno. Jeżeli decydowałby organ administracyjny, przepisy musiałyby zapewnić platformie możliwość odwołania.
Druga kwestia to rachunek. Platformy sprzedają reklamy w systemach aukcyjnych, rozliczają kampanie według różnych modeli i potrafią emitować wiele wariantów tego samego materiału. Ustawodawca musiałby wskazać, czy podstawą jest kwota zapłacona przez reklamodawcę, przychód po korektach i zwrotach, czy jeszcze inna wartość. Regulator potrzebowałby też dostępu do wiarygodnych danych rozliczeniowych.
Trzecia sprawa to przeznaczenie pieniędzy. Na stronie 150proc.pl mowa o funduszu kompensacyjnym. W wywiadzie dla money.pl Brzoska wskazywał natomiast fundacje zajmujące się między innymi uzależnieniami młodzieży i oszustwami internetowymi. Ta różnica potwierdza, że szczegóły mechanizmu nie są jeszcze zamknięte. Projekt musiałby jasno określić, kto otrzymuje środki, na jakich zasadach i czy mają one służyć poszkodowanym, prewencji czy obu tym celom.
DSA już pozwala karać platformy, ale według innego wzoru
Punktem odniesienia dla nowej propozycji jest unijny akt o usługach cyfrowych, czyli DSA. Nakłada on na platformy obowiązki związane między innymi z mechanizmami zgłaszania nielegalnych treści, przejrzystością reklam oraz oceną i ograniczaniem ryzyk systemowych przez największe serwisy.
Komisja Europejska może nałożyć na bardzo dużą platformę lub wyszukiwarkę karę za naruszenie DSA. Jej maksymalna wysokość wynosi 6 proc. globalnego rocznego obrotu dostawcy, a przy ustalaniu kwoty uwzględnia się charakter, wagę, powtarzalność i czas trwania naruszenia. To inna konstrukcja niż automatyczne 150 proc. przychodu z każdej reklamy uznanej za scam. Sam fakt pojawienia się jednej fałszywej kreacji nie oznacza więc automatycznie kary równej części globalnego obrotu.
Postulat Brzoski musiałby zostać osadzony w istniejącym systemie europejskim: określić relację z DSA, kompetencje organów oraz gwarancje proceduralne. Bez tego nie da się przesądzić, czy 150 proc. byłoby administracyjną karą pieniężną, szczególną opłatą, obowiązkiem kompensacyjnym czy połączeniem tych rozwiązań.
Rejestr może być równie ważny jak sama stawka 150 proc.
Zapowiadany ScamWatch ma umożliwiać użytkownikom zgłaszanie podejrzanych reklam. Po weryfikacji zgłoszenie miałoby trafiać do platformy, a publicznie widoczne byłyby między innymi czas reakcji oraz informacja, czy reklama nadal jest emitowana.
Taki rejestr nie zastąpi postępowania organu ani sądu, ale może dostarczyć danych potrzebnych do oceny skuteczności moderacji. Pokazuje to test CERT Polska przeprowadzony na Facebooku od stycznia do listopada 2024 roku. Zespół zgłosił ze standardowego konta 122 reklamy uznane za złośliwe. Usunięto 10, w 106 przypadkach zgłoszenia zamknięto z informacją, że reklama nie została usunięta, a w sześciu nie nadeszła odpowiedź.
Żeby dane z rejestru miały wartość dowodową, trzeba jednak ustalić standard weryfikacji, archiwizować identyfikator i treść reklamy, czas zgłoszenia oraz kolejne warianty kampanii. Potrzebne są także zabezpieczenia przed fałszywymi zgłoszeniami i zasady ochrony danych. Dopiero wtedy statystyki pozwolą odróżnić jednostkowe błędy moderacji od powtarzalnego problemu systemowego.
Meta podaje własne liczby dotyczące walki z oszustwami
Debata o odpowiedzialności platform wymaga również uwzględnienia stanowiska firm technologicznych. Meta informowała w marcu 2026 roku, że w całym 2025 roku usunęła ponad 159 mln reklam naruszających jej zasady dotyczące oszustw, z czego 92 proc. przed zgłoszeniem przez użytkownika. Firma podała też, że zlikwidowała 10,9 mln kont na Facebooku i Instagramie powiązanych z przestępczymi centrami oszustw.
Te liczby pokazują skalę działań moderacyjnych deklarowanych przez Metę, ale nie pozwalają obliczyć skuteczności całego systemu. Nie znamy bowiem liczby wszystkich oszukańczych reklam, które trafiły do emisji, ani odsetka tych, których platforma nie wykryła. Dane Mety i wyniki testu CERT Polska opisują różne wycinki problemu, dlatego nie powinny być traktowane jako bezpośrednio sprzeczne pomiary.
Co musi wydarzyć się dalej?
Inicjatywa „150%” trafnie sprowadza problem do bodźca ekonomicznego: przychód z reklamy oszustwa nie powinien przewyższać kosztu jej dopuszczenia. Na obecnym etapie jest to jednak zasada do przełożenia na język prawa, a nie gotowy instrument prawny.
Po zebraniu podpisów organizatorzy muszą wskazać adresata petycji i przedstawić mu żądanie. Jeżeli celem ma być ustawa, potrzebny będzie projekt definiujący scam, sposób wyliczania przychodu, właściwy organ, tryb odwoławczy, przeznaczenie pieniędzy i relację z DSA. Dopiero taki dokument pozwoli ocenić, czy mechanizm jest wykonalny, proporcjonalny i odporny na obchodzenie.
Sukces kampanii można więc mierzyć na dwóch poziomach. Pierwszy to liczba osób popierających zasadę, że platforma nie może zarabiać na oszustwie. Drugi, znacznie trudniejszy, to stworzenie przepisów, które tę zasadę wyegzekwują. Granica 100 tys. podpisów może otworzyć polityczną rozmowę, ale sama prawa nie zmieni.
Źródła:
Rafał Brzoska Foundation, „Scam nie może się opłacać. Rafał Brzoska rusza z inicjatywą «150%»”, informacja prasowa, 21 sierpnia 2026 roku, materiał przekazany redakcji.
Rafał Brzoska Foundation, „150% - Zarabiasz na scamie? Oddajesz 150%”, 2026.
money.pl, „«Doprowadzę do tego». Brzoska rozkręca nową akcję. Apeluje do Polaków”, 21 sierpnia 2026 roku. (dostęp: 25 sierpnia 2026 roku).
Kancelaria Sejmu, ustawa z 11 lipca 2014 roku o petycjach, tekst jednolity. (dostęp: 25 sierpnia 2026 roku).
Kancelaria Sejmu, ustawa z 24 czerwca 1999 roku o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli, tekst jednolity. (dostęp: 25 sierpnia 2026 roku).
Komisja Europejska, „The enforcement framework under the Digital Services Act”, aktualizacja 2 lipca 2026 roku. (dostęp: 25 sierpnia 2026 roku).
CERT Polska, „Oszustwa reklamowe na dużych platformach internetowych”, 29 listopada 2024 roku. (dostęp: 25 sierpnia 2026 roku).
Meta, „Fighting Scammers and Protecting People With New Technology and Partnerships”, 11 marca 2026 roku. (dostęp: 25 sierpnia 2026 roku).
Pobierz ebook "Książka o Egipcie, jakiego nie pokazują wycieczki. Śladami starożytnych królowych i polskich archeologów"
Zaloguj się, a jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo zalogować przez Facebooka.
Pozycjonujemy się jako alternatywa dla agencji sieciowych, oferując konkurencyjną jakość, niższe koszty i większą …
Zobacz profil w katalogu firm
»
LivePrice umożliwia monitoring i automatyzację cen na najpopularniejszych marketplace’ach w Polsce — takich jak …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Interaktywnie.com jako partner Cyber_Folks, jednego z wiodących dostawców rozwiań hostingowych w Polsce może zaoferować …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Projektujemy i wdrażamy strony internetowe - m.in. sklepy, landing page, firmowe. Świadczymy usługi związane …
Zobacz profil w katalogu firm
»
W 1999 roku stworzyliśmy jedną z pierwszych firm hostingowych w Polsce. Od tego czasu …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Skorzystaj z kodu rabatowego redakcji Interaktywnie.com i zarejestruj taniej w Nazwa.pl swoją domenę. Aby …
Zobacz profil w katalogu firm
»
