31.08.2017 / Kampanie / Biznes / Trendy
 

Oto reklamy dla prawdziwych mężczyzn, czyli kilka słów o menvertisingu

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
Agata Fedczyszyn
 
Agata Fedczyszyn (fot. Schulz brand friendly)
Agata Fedczyszyn (fot. Schulz brand friendly)

Specjalnie dla Interaktywnie.com Agata Fedczyszyn z Schulz brand friendly pisze o zmieniającym się wizerunku mężczyzn w reklamie.

Nauczyłyśmy się sporo, szczególnie na początku wieku. Nasi faceci walczyli na wojnach. My wychowywałyśmy dzieci, zajmowałyśmy się domem i kombinowałyśmy jak związać koniec z końcem, również finansowo. Później nadszedł komunizm, a wraz z nim silna potrzeba uwicia sobie gniazdka, obrastania w materialne dobro, tak trudne do zdobycia, a które dawało poczucie minimalnego zabezpieczenia przed ewentualnymi przewrotami polityczno-ekonomicznymi. Najważniejsza była rodzina i obiecywałyśmy sobie, że naszą ciężką, odindywidualizowaną pracą zagwarantujemy naszym dzieciom przyszłość bogatą w możliwości. Wychowałyśmy pokolenie, które materializm postanowiło odrzucić.

Klasyczni Millenialsi to kolorowe ptaki, których najpoważniejszą decyzją jest posiadanie psa, któremu trzeba dwa razy dziennie sypnąć do miski karmę i załatwić opiekę, kiedy podróżują po świecie i snują indywidualne ścieżki kariery. Generacja Y kwestie założenia rodziny odłożyła „na później”, więc współcześni faceci nie muszą się już silić na bycie ewentualnym jej fundamentem. Również życie kobiet nie jest już zdominowane przez wychowywanie dzieci. Mają sporo przestrzeni, by usłyszeć swój wewnętrzny głos. Co on mówi? „Mamy gdzieś patriarchalny porządek – i już wiemy, że to nie w nim tkwi siła. Siła tkwi w Nas.”

Właśnie na tym podłożu powstał szeroko pojęty femvertising.

Co na to faceci? 

„Przed powstaniem ruchu kobiecego dziewczęta uczyły się, jak wiosłować rodzinną łodzią wyłącznie z prawej strony (wychowując dzieci), a chłopcy wyłącznie ze strony lewej (zarabiając pieniądze). Ruch kobiecy pomógł dziewczynom stać się kobietami, które mogą wiosłować po obu stronach. Brak analogicznego ruchu dla mężczyzn sprawił, że chłopcy zamieniają się w facetów, którzy potrafią wiosłować tylko ze strony lewej – wyłącznie zarabiać. W czym problem? (…) Łódka zaczyna kręcić się w kółko.” (Zimbardo „Gdzie ci mężczyźni?”)

Kobiety wystawione na niekorzystne warunki obyczajowo-kulturowe, zaczęły szukać odpowiedzi, a kiedy znalazły ją w sobie, wyraziły swój sprzeciw wychodząc na ulice, zaczęły buntować się w Iiternecie. Reklamodawcy jako jedni z pierwszych zrozumieli, że sprowadzenie ich „na stare tory” nic im  da. Reklamy z nurtu femvertisingu zaczęły więc zalewać rynek. Faceci w tym samym czasie byli nastawieni na bodźce „z zewnątrz” – budując pozycję, angażując się i kupując nowinki technologiczne, będące nieraz przedłużeniem ich ego, pozwolili, aby etykieta męskości wzrastała w siłę, w całkowitej opozycji do stereotypu kobiecego. 

Siła-słabość.  Czerń-biel. 

Niewielką przesadą będzie powiedzenie, że ocknęli się z ręką w nocniku. Znacznie łatwiej było kobietom przebić głową mur stereotypów i pokazać nową definicję siły, jaką sobą prezentują, niż mężczyznom, którzy musieliby pokazać swoją emocjonalność i nie stracić przy tym twarzy. A skoro kobiety już się wyemancypowały, co Wam zostało? Kim teraz jesteście, chłopaki? 

Jak to wygląda w bezpośrednim przełożeniu na rzeczywistość? Kobieta, która pokonuje stereotypy, jest ikoną odwagi. Facet, który zdecydowałby się na stanowisko osoby sprzątającej lub pielęgniarza, a więc podejmując „kobiece zawody” staje się natychmiast aseksualnym, życiowym niewypałem. Teraz wyobraźmy sobie film o gościu, który postanowił całkowicie poświęcić swoje życie opiece nad dziećmi – przyznajcie, że odruchowo zaczynacie myśleć o komedii pomyłek. Nie od dziś wiadomo, że przywództwo jest rodzaju męskiego.

Mężczyzna to lider lub ewentualnie intrygujący decydent o złożonej przeszłości. Mężczyzna jest stabilny emocjonalnie, dzięki czemu jest w stanie poradzić sobie z ponoszeniem ryzyka finansowego. Wykonuje zawód, który ma realny wpływ na gospodarkę, ekonomię i politykę. „Wiem, kiedy zająć pozycję, a kiedy wyjść. Kocham wygrywać” – tak ustami Madsa Mikkelsena przekonuje nas reklama firmy brokerskiej X-Trade Brokers. 

O tym, co się dzieje w momentach, kiedy mężczyzna nie znajduje się akurat na polu walki, reklamy milczą.

Gripex, Nasivin, czyli twardziele w walce z przeziębieniem

Czasami tylko łapią katarek, no i wtedy się zaczyna… Bo wizerunek faceta w reklamie jest mocno dwubiegunowy.

Przejdź na kolejne strony artykułu:
1 | 2 | 3 |
  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
  • ASPER SOFTWARE HOUSE ASPER SOFTWARE HOUSE

    ASPER SOFTWARE HOUSE z Warszawy to osiem lat doświadczenia i dziesiątki zadowolonych Klientów. W naszej pracy...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • AdROI AdROI

    AdROI jest niezależną agencją marketingową skoncentrowaną na projektowaniu i realizacji wielokanałowych...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • NuOrder NuOrder

    Jesteśmy partnerem marek w zakresie kompleksowych działań interaktywnych i kampanii performance. Budujemy...

    Zobacz profil w katalogu firm
Komentarze (1)
Konstant
1. Konstant, 185.182.81.*, 01.09.2017 / 10:30
Fakt jest taki, że przytłaczająca większość np. grających na giełdzie to mężczyźni stąd z punktu widzenia biznesowego byłoby irracjonalne stawianie w głównej roli w reklamie firm takich jak xtb kobiety. Prosta logika wskazuje na trafienie do grupy docelowej. Co innego, gdy takie reklamy są obraźliwe, to byłoby niedopuszczane
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
6ix
 
Arrow
newsletter
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2017 interaktywnie.com. All rights reserved.