24.08.2017 / Kampanie / Trendy
 

Reklama w druku to przeżytek? Te kampanie pokazują jej potencjał

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
 
Source: pixabay.com
Source: pixabay.com

Dobry print działa natychmiast... albo po kilku chwilach, ponieważ najpierw powinien przyciągnąć uwagę. Zainteresować, sprawić, że odbiorca zatrzyma się, popatrzy i zrozumie.  Oczywiście nie chodzi tu o wielkie aple z napisem „zniżka” czy „kupuj, kupuj, kupuj!”, które wydzierają się na nas na każdym rogu z wszelkiej maści citylightów, banerów czy wielkoformatowych siatek. Taka zagrywka bardziej odstrasza niż zachęca. Myślę, że minimalizm i idea „less is more” działa dużo lepiej i faktycznie intryguje, zapraszając odbiorcę do samodzielnego odkrycia, co autorzy mieli na myśli.

Oczywiście jeśli mówimy o bilbordach stawianych przy trasach szybkiego ruchu, to „kupuj, kupuj, kupuj” zadziała znacznie lepiej – mniej czytania, a więcej patrzenia na jezdnię! Swoją drogą powinni zakazać stawiania reklam tam gdzie zasuwasz furą 140 na godzinę i tracisz 3 sekundy na przekaz reklamowy -  czysta matematyka: 3 sekundy czytania równa się 116 metrów jazdy na oślep….

Ale ja nie o tym chciałem. Wróćmy do tego jaki powinien być (wedle mojej subiektywnej oceny) fajny print. Wcześniej powiedzieliśmy sobie, że powinien przykuwać uwagę, być czytelny, a według mnie najważniejsze jest, aby (uwaga, uwaga) miał w sobie POMYSŁ! Zaskakujące, prawda? Muszę przyznać, że czasami na domowym poletku zdarzają się takie prace, a co jeśli twórcy do kreatywności chcą dodać trochę kontrowersji? 

Tu często pojawiają się problemy: czy odbiorca zrozumie?; czy to u nas (w Polsce) nie będzie za mocne?; A jak ktoś się przyczepi? A jak… etc., etc. Prawda jest taka, że dostajemy takie reklamy, na jakie zasługujemy. I to jest trochę przykre. Brakuje nam jaj. Zarówno w tworzeniu, jaki i w odbieraniu.

Ostatnio będąc w totalnie zwyczajnym centrum handlowym, ale zagranico, trafiłem na taki print marki Intersport: koleś zamierza się do uderzenia w futbolówkę w stronę przystanku autobusowego. Na przystanku czterech przerażonych kanarów stoi w „murze”. Hasło mniej więcej w stylu : Live Your  Life. 

Nie chodzi o to, że ta kreacja była jakaś mega pomysłowa, lecz o to, że można być deczko odważniejszym. Wyobrażacie sobie taki print u nas? Szitsztorm w necie i protesty ZTM. Nigdy by to nie przeszło, no bo jak? Kopać? Piłką? W stronę kanarów? Zgroza! 

Pamiętacie print United Colors Of Benetton z księdzem całującym się z zakonnicą? W Warszawie wisiał ledwie kilka godzin! Ale szczucie cycem i hasło: „Skupujemy CiPuszki” od złomowiska już nikogo tak nie razi. Ehh… No dobra, to na koniec przekonajmy się, że są na świecie miejsca, gdzie można robić kontrowersyjne, ale nadal ciekawe prace i nikt z tego nie robi wielkiego halo. 

Przedstawię Wam kilka starszych, nowszych, i ociupinkę kontrowersyjnych printów, a przy okazji zachęcam Was do wrzucania w komentarzach prac, które Wy uważacie za warte uwagi. 

Dzięki! 

Przejdź na kolejne strony artykułu:
1 | 2 | 3 | 4 | 5 |
  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
Tag arrow
Chmura tagów

Tagi: United Colors Of Benetton, reklama w druku


wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Komentarze (1)
Strategon
1. Strategon, 31.1.214.*, 24.08.2017 / 13:57
Reklama drukowana powoli przechodzi w zapomnienie. Chociaż jeśli chodzi o starsze osoby, to właśnie taka forma reklamy myślę, że trafia do nich najlepiej.
Natomiast jeśli mamy do sprzedania produkt dla osób młodych, to reklama poprzez Adwords jest jak najbardziej efektywna.
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
Digital We
 
Arrow
newsletter
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2017 interaktywnie.com. All rights reserved.