Najwięcej badanych pozwoliłoby robotowi przekazywać informacje o cenie, składzie i dostępności produktu - 32,4 proc. Niemal taki sam wynik uzyskały wskazywanie miejsca produktu w sklepie - 32,3 proc. - oraz wykładanie i uzupełnianie towaru - 32 proc.
79,6 proc. uczestników badania UCE Research i Brave Mind Fighters wskazało przynajmniej jedną sklepową czynność, którą mógłby wykonywać robot humanoidalny. Nie jest to jednak zgoda na zastąpienie sprzedawców. Najpopularniejsze zastosowanie zdobyło 32,4 proc. wskazań, a samodzielne rozpatrywanie reklamacji - tylko 9,1 proc. Wyniki pokazują wyraźną granicę: maszyna może informować i pomagać, lecz decyzje wymagające oceny klienci wolą pozostawić ludziom.
Prawie 80 proc. to wskaźnik otwartości, nie mandat dla robotów
W badaniu można było wybrać kilka odpowiedzi. Odsetek 79,6 proc. oznacza więc, że tyle osób zaznaczyło co najmniej jedno zadanie dla robota. Powstał po odjęciu od całej próby 11 proc. respondentów, którzy nie chcieli powierzyć humanoidom żadnej pracy, oraz 9,4 proc. niezdecydowanych.
Ta liczba mówi, że niemal czterech na pięciu Polaków chce robotów humanoidalnych w sklepach albo popiera ich szerokie wdrożenie. Żadne z zaproponowanych zadań nie uzyskało nawet połowy wskazań. Badanie pokazuje raczej warunkową otwartość na wybrane funkcje niż ogólną akceptację nowego typu pracownika.
To ważne rozróżnienie, bo deklaracja z ankiety dotyczy sytuacji hipotetycznej. Nie wiadomo, jak odpowiedzi zmieniłyby się po spotkaniu z konkretną maszyną, poznaniu jej niezawodności, ceny wdrożenia, sposobu przetwarzania danych czy wpływu na obsadę sklepu.
Najpierw cena, skład i właściwa półka
Najwięcej badanych pozwoliłoby robotowi przekazywać informacje o cenie, składzie i dostępności produktu - 32,4 proc. Niemal taki sam wynik uzyskały wskazywanie miejsca produktu w sklepie - 32,3 proc. - oraz wykładanie i uzupełnianie towaru - 32 proc.
Różnica między trzema pierwszymi odpowiedziami wynosi zaledwie 0,4 punktu procentowego, czyli w próbie 1011 osób odpowiada kilku respondentom. Nie należy więc budować na tej kolejności daleko idących wniosków. Wszystkie trzy funkcje tworzą jeden poziom akceptacji.
Kolejne zadania także mają praktyczny, powtarzalny charakter. Informowanie o promocjach wskazało 28 proc. uczestników, przyniesienie produktu z półki lub zaplecza - 26,6 proc., sprawdzenie jego dostępności na zapleczu - 26,1 proc., a odpowiadanie na podstawowe pytania o sklep i zakupy - 24,6 proc.
Wspólnym mianownikiem jest łatwy do opisania cel i możliwość szybkiego sprawdzenia rezultatu. Produkt albo znajduje się w podanym miejscu, albo go tam nie ma. Cena i skład powinny zgadzać się z bazą sklepu. Robot wykonuje w takim modelu polecenie, lecz nie rozstrzyga sporu i nie bierze odpowiedzialności za ocenę klienta.
Najtwardsza granica pojawia się przy decyzjach
Tylko 16,8 proc. badanych powierzyłoby humanoidowi pomoc w wyborze produktu. Taki sam odsetek zgodziłby się na przyjmowanie płatności i finalizowanie zakupów. Jeszcze mniej osób zaakceptowałoby przyjmowanie oraz rejestrowanie zwrotów lub reklamacji - 13,5 proc.
Najniższy wynik, 9,1 proc., uzyskało samodzielne podejmowanie decyzji reklamacyjnych. Różnica między rejestracją zgłoszenia a jego rozstrzygnięciem dobrze pokazuje oczekiwaną rolę maszyny. Robot może przejąć formularz i procedurę, ale nie powinien sam oceniać racji klienta w sytuacji, która wymaga interpretacji, elastyczności lub empatii.
Podobny warunek widać w odpowiedzi dotyczącej bezpieczeństwa. Monitorowanie sklepu i zgłaszanie zagrożeń pracownikom zaakceptowało 25,7 proc. respondentów. Pytanie dotyczyło jednak obserwacji i powiadomienia człowieka, a nie samodzielnej interwencji robota.
Technologia tak, ale człowiek nadal potrzebny
Polski wynik wpisuje się w szerszy obraz: konsumenci mogą jednocześnie akceptować technologię i oczekiwać kontaktu z pracownikiem. W 18. globalnym badaniu klientów Zebra Technologies 69 proc. ankietowanych uznało, że sztuczna inteligencja poprawi jakość zakupów, ale 73 proc. chciało także mieć możliwość osobistej rozmowy z obsługą w sklepie.
Nie ma w tym sprzeczności. Technologia jest mile widziana, gdy skraca drogę do informacji albo usuwa prostą przeszkodę. Człowiek pozostaje ważny, kiedy pojawia się niejednoznaczność, konflikt interesów lub potrzeba indywidualnego potraktowania.
Potwierdzają to wcześniejsze eksperymenty naukowe. W badaniu Irene Roozen, Mariet Raedts i Anny Yanychevej z udziałem 425 osób jakość obsługi realizowanej przez człowieka oceniono ogólnie wyżej niż obsługę z udziałem robota. Różnica znikała w grupie osób już bardzo pozytywnie nastawionych do robotów, natomiast pozostawała wyraźna u bardziej sceptycznych uczestników.
Z kolei badanie Christiny Soyoung Song i Youn-Kyung Kim, prowadzone w kilku kontekstach handlu i usług, wskazało, że akceptacja robota zależy między innymi od postrzeganej użyteczności, jakości interakcji oraz niepokoju, jaki budzi maszyna. Sama sylwetka przypominająca człowieka nie wystarcza, aby klient uznał usługę za dobrą.
Humanoidy rosną głównie poza salą sprzedaży
Rynek rozwija się szybko, ale jego obecny kierunek studzi wizję powszechnych robotów przechadzających się między sklepowymi półkami. Według Counterpoint Research w 2025 roku na świecie przybyło około 16 tys. instalacji robotów humanoidalnych, z czego ponad 80 proc. przypadło na Chiny.
Najważniejszymi obszarami zastosowań były zbieranie danych i badania, magazyny i logistyka, produkcja oraz motoryzacja. Counterpoint prognozuje, że w 2027 roku logistyka, przemysł i motoryzacja będą odpowiadać łącznie za 72 proc. nowych instalacji. Handel automatyczny pojawia się w analizie jako jeden z rozwijanych modeli usługowych, ale nie jest obecnie głównym motorem rynku.
Także pierwsze duże wdrożenia europejskie są prowadzone etapami w kontrolowanym środowisku przemysłowym. BMW rozpoczęło w 2026 roku pilotaż humanoidów w zakładzie w Lipsku po wcześniejszych testach w amerykańskiej fabryce w Spartanburgu. Maszyny mają tam wspierać wybrane zadania produkcyjne, a nie swobodnie obsługiwać przypadkowych klientów.
Wykładanie towaru jest trudniejsze niż udzielenie odpowiedzi
Ankietowani niemal równie często wskazywali przekazywanie informacji i uzupełnianie półek, lecz z technicznego punktu widzenia te zadania bardzo się różnią. Odpowiedź o cenę lub lokalizację produktu może powstać na podstawie danych z systemu sklepu. Fizyczna praca wymaga bezpiecznego poruszania się, sięgania, chwytania i operowania przedmiotami o różnych kształtach, rozmiarach, masie oraz sztywności.
Badacze rozwijający BEHAVIOR Robot Suite, środowisko do testowania mobilnych robotów manipulacyjnych, wskazują, że codzienne zadania nadal wymagają trudnego połączenia precyzyjnej nawigacji, stabilności, zasięgu i koordynacji obu ramion. Wynik ankiety mówi więc, do czego klienci byliby skłonni dopuścić robota. Nie przesądza, które zadania da się wdrożyć niezawodnie ani czy humanoidalna forma będzie tańsza i skuteczniejsza od aplikacji, kiosku, klasycznego automatu lub pracy człowieka.
Co naprawdę mierzyło badanie
Badanie UCE Research, przygotowane przy wsparciu merytorycznym Brave Mind Fighters, przeprowadzono metodą CAWI na ogólnopolskim panelu 1011 dorosłych w wieku od 18 do 80 lat. Próba miała charakter kwotowo-losowy, a kwoty ustalono według wieku, płci i regionu.
To wystarczająca podstawa do opisania deklaracji uczestników, ale nie do prognozowania rzeczywistego korzystania z robotów, rentowności wdrożeń czy zmian zatrudnienia. Materiał udostępniony mediom nie podaje daty realizacji badania, dokładnego brzmienia pełnego kwestionariusza, kolejności odpowiedzi ani informacji o ewentualnym ważeniu wyników. Nie przedstawia też podziału odpowiedzi według wieku, wykształcenia lub doświadczeń z robotami.
Znaczenie ma również rola partnera badania. Brave Mind Fighters to zespół inżynierski rozwijający rozwiązania związane z ruchem robotów humanoidalnych. Jego wiedza pomaga interpretować ograniczenia technologii, ale prognozy dotyczące tempa rynku należy odróżnić od wyników ankiety konsumenckiej.
Pierwsze wdrożenia w Polsce? Na razie to prognoza
Arkadiusz Cybulski z Brave Mind Fighters ocenia, że pierwsze rzeczywiste wdrożenia humanoidów w polskim handlu mogą pojawić się w ciągu roku. W materiale nie wskazano jednak sieci, która prowadzi taki projekt, ani terminu zapowiedzianego pilotażu. To zatem ekspercka prognoza, a nie potwierdzony plan inwestycyjny.
Z danych płynie ostrożniejszy wniosek. Jeżeli roboty humanoidalne wejdą do polskich sklepów, klienci najłatwiej zaakceptują je jako źródło informacji, przewodnika po sali sprzedaży albo wykonawcę jasno określonego zadania. Największy opór pojawi się tam, gdzie maszyna miałaby oceniać człowieka i samodzielnie rozstrzygać jego sprawę.
Prawie 80 proc. nie oznacza więc entuzjazmu dla zastępowania sprzedawców. Oznacza wąski kredyt zaufania: robot może pomóc, jeśli rzeczywiście rozwiąże konkretny problem, ale odpowiedzialność za decyzję powinna pozostać po ludzkiej stronie.
Pobierz ebook "Książka o Egipcie, jakiego nie pokazują wycieczki. Śladami starożytnych królowych i polskich archeologów"
Zaloguj się, a jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo zalogować przez Facebooka.
Pozycjonujemy się jako alternatywa dla agencji sieciowych, oferując konkurencyjną jakość, niższe koszty i większą …
Zobacz profil w katalogu firm
»
W 1999 roku stworzyliśmy jedną z pierwszych firm hostingowych w Polsce. Od tego czasu …
Zobacz profil w katalogu firm
»
LivePrice umożliwia monitoring i automatyzację cen na najpopularniejszych marketplace’ach w Polsce — takich jak …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Skorzystaj z kodu rabatowego redakcji Interaktywnie.com i zarejestruj taniej w Nazwa.pl swoją domenę. Aby …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Interaktywnie.com jako partner Cyber_Folks, jednego z wiodących dostawców rozwiań hostingowych w Polsce może zaoferować …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Projektujemy i wdrażamy strony internetowe - m.in. sklepy, landing page, firmowe. Świadczymy usługi związane …
Zobacz profil w katalogu firm
»
