Standard badania portali w Polsce - Megapanel PBI/Gemius od samego początku spotykał się z falą krytyki. Głównymi zarzutami był brak reprezentatywności, znaczne opóźnienia w publikacji wyników, metodologia mierzenia realnych użytkowników, oraz brak obiektywizmu, bo największy wpływ na jego kształt ma zaledwie pięć podmiotów: Onet, Wirtualna Polska, Interia, Agora oraz Presspublika. Spółka PBI przyjęła w końcu krytykę i zdecydowała się na konsultacje branżowe mające wypracować nowy standard badania internetu, rozszerzony o niezagospodarowane obszary, jak np. streaming audio i video, widgety, mobilny internet.
Podczas pierwszego spotkania konsultacyjnego utworzono pięć grup roboczych, które przez miesiąc, mają zebrać najciekawsze i najważniejsze z pomysłów. Pierwsza grupa ma zająć się opisem i określeniem, czego potrzebuje polski rynek internetu, jakiego rodzaju badań. Na jej czele stanął Sławomir Pliszka, dyrektor ds. badań PBI. Druga zajmuje się problemem rzetelności audytu site-centric, i tym jak poprawić efektywność badań. Pokieruje nią Marcin Niemczyk, członek Rady Badania, związany z Onet.pl. Trzecia grupa, pod kierownictwem Rafała Szysza ze Stowarzyszenia ProMarka, przygotuje sposoby prezentacji wyników badań. Czwartej grupie przypadł rynek mobilny. Pokieruje nią Michał Gawryszewski z Wirtualnej Polski. Ostatnia, piąta grupa zajmie się dotychczas niebadanymi obszarami rynku. Jej szefem jest Radosław Kucko z Interia.pl. Pozostali członkowie grup mogą się zgłaszać do poszczególnych kordynatorów.
Koniec z real users
Obecnie badania Megapanel PBI/Gemius prezentowane są nawet siedem tygodni po zebraniu danych. Opóźnienie powstaje w wyniku sposobu wyliczania wskaźnika użytkowników (Real Users). - Chcielibyśmy odejść od dzisiejszego złożonego procesu wyliczania real users i przejść na bezpośrednią liczbę użytkowników. Dzięki temu wyniki pojawiałyby się znacznie szybciej, bo już do 15 kolejnego miesiąca - mówi Sławomir Pliszka, dyrektor ds. badań PBI. - Nim to jednak nastąpi chcielibyśmy rozbudować bazę użytkowników offline, tak żeby ograniczyć wpływ na wyniki heavy-users - dodaje.
- W obecnej metodologii przyspieszenie publikacji wiązałoby sie ze zmniejszeniem liczby badanych podmiotów. Gdybyśmy zmienili okres czasu, to z badania wypadłoby 20 proc. witryn - mówi Radosław Kucko.
Problemy techniczne ze streamingiem i komórkami
Jak przyznaje Sławomir Pliszka są problemy techniczne utrudniające monitoring streamingu audio i video oraz mobilnego internetu. - Być może należałoby w każdym materiale audio i video umieszczać kod zliczeniowy, który policzy każde pobranie pliku. Jednak tutaj problemem jest ogromna ilość playerów i platform, które są w użyciu. Nie wszystkich też na to stać - mówi.
Rónież monitoring mobilnych internautów nie jest prosty. - Pytanie w jaki sposób oskryptować i badać ruch mobile? Czy oskryptować tylko wersje light stron www, czy całe serwisy? Dalej problemem, podobnie jak przy audio i video, jest liczba platform i różnych komórek, co może być polem do nadużyć - wyjaśnia. Alternatywą może być wykorzystanie MSISDN, czyli unikalnego numeru abonenta sieci komórkowej przechowywanego na karcie sim. - Jednak to wymagałoby dokładnej współpracy z operatorami telefonii, ponieważ tylko oni mają dostęp do tych danych - stwierdza Pliszka.







Dodaj komentarz
Podobne tematy