Zmniejsza się dynamika wydatków na reklamę online w Stanach Zjednoczonych. W 2011 roku wzrost wynosił dokładnie 23 procent, w 2012 wyniesie nieco ponad 23 procent, jednak już kolejne lata będą słabsze. Wzrost wydatków reklamowych między tym a przyszłym rokiem wyniesie 17,7 procent. I przez kolejne lata będzie spadać - wynika z szacunków eMarketera.
Nie znaczy to jednak, że wydatki reklamowe będą spadać. Wręcz przeciwnie. Z analiz wynika, że rok do roku padać będą kolejne rekordy. W 2012 roku na reklamę online w USA marketerzy wydadzą blisko 40 miliardów dolarów. Oznacza to, że mimo niesprzyjających warunków gospodarczych, internet będzie dla firm dobrą inwestycją.

- Reklamodawcy są zadowoleni z działań marketingu zintegrowanego. Komfort ten jest większy niż kiedykolwiek. To z kolei przyciąga kolejnych reklamodawców i duże marki, które lokują swoje budżety w internecie - mówi David Hallerman, główny analityk eMarketera.
Dwucyfrowy wzrost potrwa do 2014 roku, kiedy to wydatki na reklamę sięgną 52,8 miliarda dolarów. Następnie dynamika zmaleje. W 2015 roku wydatki osiągną poziom 57 miliardów, co oznacza wzrost o 8,9 procent w porównaniu do roku poprzedniego.
Z kolei w 2016 roku wydatki na reklamę online przekroczą 60 miliardów dolarów. Łącznie w ciągu najbliższych czterech lat marketerzy wyłożą na działania w sieci 22 miliardy więcej, niż w 2012 roku.

Online rośnie bardzo szybko i już w tym roku wyprzedzi prasę i magazyny, jeśli chodzi o wydatki reklamowe. Stopniowo wydatki na działania w mediach papierowych będą spadać, przy czym internet będzie notował bardziej skokowe wzrosty.
Stabilnie trzyma się telewizja, choć internet powoli dogania to medium. W 2016, kiedy reklama online w USA warta będzie 62 miliardy dolarów, od telewizji dzielić ją będzie tylko 10 miliardów. Możemy się więc spodziewać, że w okolicy 2018 roku wydatki te się zrównają.
Dodaj komentarz
Podobne tematy