14.04.2011 / Polityka
Milion złotych na stronę MSZ, której nadal nie ma
 
fot. Flickr.com/Center for American Progress/CC
fot. Flickr.com/Center for American Progress/CC
Ministerstwo Spraw Zagranicznych w 2009 roku ogłosiło przetarg na budowę nowego portalu wraz ze stronami placówek. Wśród założeń znalazły się między innymi obsługa CMS przez BlackBerry a także jednolity wygląd dla wszystkich placówek. Minął ponad rok, a strony jak nie było, tak nie ma.
REKLAMA

Co ciekawe, sam minister Sikorski chwalił się tym projektem, podczas podsumowania prac rządu. Wspomniał wtedy, że dyplomaci zostali wyposażeni w notebooki i smartfony, które są odpowiednio zabezpieczone. Zapowiedział również uruchomienie nowego serwisu wraz ze 150 witrynami tematycznymi, w tym również placówek zagranicznych. Cena projektu wynosiła około milion złotych.

- W ciągu trzech lat mojej pracy resort stał się, w sensie zarządczym, globalną korporacją - mówił Radosław Sikorski.

Po projekcie jednak ani widu, ani słychu. Strona miała być uruchomiona pod koniec 2009 roku. Konkurs na wykonawcę wygrała firma Comarch. Spytaliśmy w biurze prasowym Ministerstwa, kiedy projekt ujrzy światło dzienne i skąd wynikają opóźnienia.

- Prace nad projektowaniem i wdrożeniem nowego serwisu internetowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych postępują.  Zmiany będą widoczne jednak dopiero w momencie całościowego uruchomienia nowego portalu. Opóźnienie we wdrożeniu portalu wynikają z winy wykonawcy - otrzymaliśmy odpowiedź.

Ministerstwo nie ujawnia jednak, jakie konkretnie usterki napotkał wykonawca podczas prac. Z umowy wynika, że za każdy dzień opóźnienia wykonawca musi zapłacić karę - tysiąc złotych.

Z tytułu nienależytego wykonania niniejszej Umowy Wykonawca zapłaci MSZ karę umowną w kwocie tysiąca złotych za każdy dzień opóźnienia w realizacji swoich zobowiązań wynikających z przedmiotu Umowy, przy czym łączna wysokość kar umownych z tego tytułu w żadnym wypadku nie przekroczy Łącznej Wartości Zamówienia - widnieje w umowie.

Projekt zmieścił się cenowo w widełkach ustalonych przez MSZ - koszt wykonania to ponad 900 tysięcy złotych, chociaż do przetargu zgłoszono projekty dużo tańsze, na przykład za około 300 tysięcy, informował ponad rok temu Dziennik Gazeta Prawna. Po ogłoszeniu zwycięzcy przetargu, dla radia RMF FM przedstawiciele resortu powiedzieli, że koszt obejmuje nie tylko wykonanie projektu, ale również miesięczne koszty utrzymania. Ministerstwo, zgodnie z umową, mogło również odstąpić od umowy jeśli wykonawca nie spełni oczekiwań. Tak się jednak nie stało.

- MSZ monitowało wykonawcę pytaniami w związku z realizacją projektu, w efekcie czego wprowadzony został, na wniosek MSZ, program naprawczy projektu - odpowiada biuro prasowe. - MSZ nalicza kary umowne przewidziane w umowie z tytułu niewykonania przez wykonawcę niektórych obowiązków. Nie stoi to na przeszkodzie dalszemu wykonywaniu zobowiązań. Ostateczne rozliczenie z wykonawcą nastąpi po wykonaniu przez niego umowy.

Kiedy nowa strona zostanie uruchomiona? MSZ zapewnia, że nastąpi to jeszcze przed objęciem prezydencji przez Polskę w Unii Europejskiej. To znaczy, że na zakończenie projektu i wdrożenie nowej platformy Ministerstwo ma jeszcze dwa i pół miesiąca.

Nowy portal ma zastąpić trzy już istniejące witryny: stronę MSZ, stronę promującą Polskę poland.gov.pl i stronę Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej.

Podziel się! |
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Komentarze (24)
jurek
1. jurek, 89.231.178.*, 14.04.2011 / 07:34
Gdyby jeszcze efekty polityki zagranicznej byly tak imponujace...
BITechnology
2. BITechnology, 85.128.107.*, 14.04.2011 / 08:24
W takim razie kara za 2010 będzie 360 dni * 1 tyś = 360000 zł

+ połowa 2011 za 180 000.

W zasadzie MSZ takie rozwiązanie może się opłacać, bo za 900 tyś - 540 tyś = 360 tyś mają coś wartego 900 tyś.



Oczywiście moja wypowiedź jest z przymrużeniem oka ;-)
Tomcio
3. Tomcio, 89.79.14.*, 14.04.2011 / 09:59
Przez program CDN Optima daze Comarch tak wielka niechęcią ze nie jest mi ich ani trochę żal :)
Tsej
4. Tsej, 91.94.114.*, 14.04.2011 / 11:22
A na jakiej podstawię Ministerstwo wybrało stronę za 900 zł skoro były tańsze oferty?
Rozumiem wszystko, ale przecież w zamówieniach publicznych ważna jest też cena a przy takiej rozpiętości 300 000 - 900 000 to nawet gdyby najtańszy dostał ZERO za wszystkie inne kryteria to i tak ceną powinien być wybrany?
Ewa Kaczorowska
5. Ewa Kaczorowska, 217.153.72.*, 14.04.2011 / 11:34
Jak widać rachunek wciąż jest na plusie i to dla obu stron, jedni mają taniej stronę, której jeszcze nie mają a 2 no cóż, tez jak nadal do przodu.
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.