Składa się na to zapewne wiele czynników. Wydaje mi się jednak, że nie do przecenienia jest aspekt psychologiczny - ocenia Paweł Suchocki, dyrektor zarządzający firmy Buzz Media. - Przez dziesiątki lat oficjalny ustrój, panujący w PRL i Czechosłowacji uczył obywateli, iż mediom nie można wierzyć. Przekaz płynący z radia, telewizji i prasy ukazywał zafałszowany obraz rzeczywistości, a prawdziwie wiarygodne informacje zdobywało się „pocztą pantoflową”.
Zdaniem Pawła Suchockiego nieufność wobec mediów jest w dalszym ciągu głęboko zakorzeniona w naszych umysłach, toteż rekomendacje w internecie są bardziej wiarygodne, gdyż pochodzą od konsumenta.
W podobny sposób wysoki poziom zaufania Polaków do sieci tłumaczy Zuzanna Rutkowska z zajmującej się działaniami w społecznościach agencji Brand Karma. Dużą rolę – jej zdaniem - odrgywa również nasz apetyt na nowoczesność.
![]() Pobierz raport MARKETING SZEPTANY [PDF] |
Jesteśmy zmuszeni, aby coraz szybciej odnajdywać i przetwarzać coraz większą ilość informacji. To z kolei wpływa na sposób w jaki konsumujemy internet – wyjaśnia Rutkowska. - Innym czynnikiem, wynikającym z naszej mentalności jest brak zaufania do polityków oraz instytucji publicznych. Zaufanie to lokujemy w mediach nadając im rolę demaskatorską.
Czy to za sprawą marketingowych tricków, czy zaszłości historycznych - wyniki, jakie uzyskane zostały w badaniu European Trusted Brands nie są jednak przypadkowe. Rok wcześniej, w globalnej skali firma badawcza Nielsen przepytała przeszło 25 tysięcy osób w 50 krajach świata – w tym również w Polsce Opinie w sieci są wiarygodne – czyim rekomendacjom wierzymy przed podjęciem decyzji o zakupach. Wynik okazał się dla internetu niezwykle korzystny. Bardziej niż opiniom, wyrażanych przez z reguły nieznanych nam bliżej internatów, wierzymy tylko bliskim znajomym. Co więcej, w ciągu dwóch lat – analogiczne badanie Nielsen przeprowadził w 2007 roku – stopień wiarygodności internetowych opinii podniósł się o 9 punktów procentowych.

Obraz dopełniają publikowane na początku roku wyniki badania TNS OBOP, który przy współpracy z Google i Media Saturn Holding mierzył tzw. efekt ROPO (Research Online, Purchase Offline), czyli zachowania konsumenckich w internecie przed dokonaniem zakupu w tradycyjnych kanałach sprzedaży. Z badania wynika, że w przypadku podejmowania decyzji o zakupie sprzętu AGD/RTV aż 74 procent badanych przyznało się, do poszukiwania informacji i opinii w różnych miejscach sieci.

Dodaj komentarz
Podobne tematy