Twitter dopiero w ubiegłym roku zaczął emitować reklamy. Jak wynika z szacunków eMarketera, w 2010 roku serwis zanotował przychód na poziomie około 45 milionów dolarów. Prognozy na ten rok są nieco lepsze - wpływy z reklam mogą przekroczyć 150 milionów dolarów. Jednak Twitter zarabia przede wszystkim na rynku amerykańskim - aż 140 milionów będzie pochodzić z USA. Pozostałe 10 milionów dolarów to wpływy z reklam emitowanych w innych krajach.

Do 2012 roku przychody Twittera wyniosą 250 milionów. Zanim jednak serwis wypracuje sobie sowity zysk, musi udowodnić, że potrafi przyciągnąć i zatrzymać użytkowników. Musi - przede wszystkim - zająć stałe miejsce na rynku social media. Bo póki co obecnie więcej zarabia nawet MySpace, którego pozycja jest mocno chwiejna. Warto przypomnieć, że MySpace zamierza zwolnić około 500 pracowników, głównie ze względu na kiepską sytuację finansową. Szacunki dotyczące przychodów reklamowych MySpace oscylują w granicy 180 milionów dolarów w tym roku.
Przychody Twittera to jednak niewielka część tego, co z reklamowego tortu wyciąga dla siebie Facebook. Prognozy przychodów dla serwisu Zuckerberga wynoszą ponad 4 miliardy dolarów. W 2012 Facebook może zainkasować nawet 1,7 miliarda więcej, niż w tym roku.
Dodaj komentarz
Podobne tematy