E-mail jest coraz bardziej wypierany przez inne formy kontaktu - przede wszystkim społeczności. Jak wynika z badań Nielsena, internauci poświęcają prawie jedną czwartą swojego czasu online właśnie na social media. Jedną dziesiątą czasu spędzanego w sieci poświęcają na gry online.
Wysyłanie e-maili plasuje się dopiero na trzecim miejscu. Chętniej więc kontaktujemy się ze znajomymi za pomocą innych serwisów, niż bezpośrednio w wiadomości pocztowej. Co więcej, e-mail wypierany jest też przez mikroblogi (Twitter).

Dla porównania: w czerwcu 2009 roku e-mail cieszył się 11,5-procentowym udziałem w czasie spędzanym przez internautów online. Wydaje się, że sieć jest nieograniczona, a mimo to internauci wybierają przede wszystkim trzy czynności: społeczności, gry i maile. W sumie zajmuje im to aż 40 procent czasu spędzonego w internecie - mówi analityk Nielsena, Dave Martin. - Udział w torcie pozostałych czynności jest znacznie niższy i ma raczej tendencję malejącą.
Znacznie mniej czasu spędzamy czytając serwisy informacyjne, a jedynie 4 procent czasu online spędzamy na rozmowach przez komunikator.
Same społeczności zanotowały duży wzrost. Jeszcze w czerwcu ubiegłego roku zajmowały tylko 15,8 procent czasu spędzanego online. Rok później wskaźnik jest znacznie wyższy i nie wydaje się, by w obliczu ostatnich rekordów największych serwisów społecznościowych, miał się obniżyć. Facebook pochwalił się w lipcu liczbą pół miliarda zarejestrowanych użytkowników. Twitter z kolei kilka dni temu ogłosił, że userzy serwisu napisali ponad 20 miliardów "ćwierknięć" w ciągu jednego miesiąca.
Ostatnie badania, między innymi firmy Retrevo Inc. wskazują, że aż 48 procent internautów uważa się za uzależnionych od społeczności. Facebooka aktualizują nawet w nocy lub tuż po przebudzeniu, podobnie w przypadku Twittera. Z kolei Oxygen Media Insights Group opublikowała raport, z którego wynika, że coraz więcej kobiet uzależnia się od społeczności. Panie są znacznie bardziej zaangażowane w działania w sieci, niż mężczyźni.
Czzy po procentowym udziale czasu spędzonego na maile można wnioskować, że jest on wypierany ? Czy bez porównania z poprzednimi latami, bez podania wartości bezwzględnej czasu i jej zmian można takie wnioski formułować ?
Zamiast porządnej analizy - taka tam zapchajdziura wyszła.
Amerykanie korzystający z internetu nie są tożsami z wszystkimi internautami.
http://blog.nielsen.com/nielsenwire/online_mobile/what-americans-do-online-social-media-and-games-dominate-activity/
Dodaj komentarz
Podobne tematy