26.08.2011 / Biznes / Trendy
Tim Cook. Człowiek, który zastąpi Jobsa
 
materiały prasowe Apple
materiały prasowe Apple
Zamykał fabryki i użerał się z dostawcami. Teraz będzie prezesem Apple i - jak twierdzą analitycy - firmę czeka porządne odkurzanie.
REKLAMA

Kiedy Steve Jobs miał obsesję na punkcie dopracowania każdego szczegółu, Tim Cook dbał o to, żeby działalność spółki była jak najmniej widowiskowa. Jednak nowego prezesa zasugerował sam Jobs, w liście pożegnalnym do zarządu firmy i społeczności Apple.

Zawsze powtarzałem, że jeśli przyjdzie dzień w którym nie będę mógł dalej pełnić obowiązków prezesa Apple, poinformuję Was o tym pierwszy. Niestety ten dzień właśnie nadszedł. Niniejszym rezygnuję z posady CEO w Apple. Jeśli zarząd uzna to za stosowne, chciałbym od teraz pełnić funkcję prezesa rady nadzorczej.

Jeśli chodzi o mojego następcę, zdecydowanie rekomenduję na prezesa Apple kontynuatora obranej przez nas strategii, Tima Cooka.

Były dyrektor operacyjny w ciągu 13 lat pracy w firmie zajmował się najważniejszymi kwestiami związanymi z podstawową działalnością - produkcją, dystrybucją, sprzedażą i obsługą klienta. Nowy prezes trafił do Cupertino z Compaq, gdzie przepracował łącznie sześć miesięcy.


- Moimi ulubionymi scenami były spotkania Cooka z dostawcami. Można by go śmiało nazwać Pan Arkusz. Jeśli coś ze sprzętem było nie tak, wręcz torturował hurtowników i żądał natychmiastowych poprawek. Jednocześnie miał z nimi bardzo dobre relacje - wspomina w New York Times były pracownik firmy, który podróżował z nowym CEO.

Były COO dowodził też oddziałem tworzącym Macintosha i odgrywał kluczową rolę w wymyślaniu strategii sprzedaży i tworzeniu relacji z największymi odbiorcami produktów Apple.

W ciągu trzynastu lat pracy zasłynął z redukcji liczby fabryk i magazynów, co znacząco zwiększyło przychody spółki. Nowy CEO przerzucił łańcuch produkcji do najtańszych krajów Azji. Zmiana pozwoliła na skrócenie czasu dostawy gotowego urządzenia do dwóch miesięcy, a następnie do 30 dniu. To głównie dzięki Cookowi, Apple dziś produkuje w modelu just-in-time. Cook awansował na stanowisko COO w 2007 roku.

Jednak pięćdziesięciolatek z Alabamy jeszcze tak naprawdę nie udowodnił, że jest w stanie poprowadzić przedsiębiorstwo zatrudniające 50 tysięcy osób na całym świecie.

Jedyną okazją do przejęcia sterów w firmie były urlopy zdrowotne Jobsa. Cook prowadził firmę, kiedy były CEO znajdował się w szpitalu i faktycznie nie był w stanie przychodzić do pracy. W czasie absencji prezesa, firma radziła sobie bardzo dobrze, twierdzą udziałowcy firmy.

- Cook to bardzo kompetentny menedżer, jednak teraz wszyscy będą szukać jego słabych stron. Ludzie przyjrzą się mu znacznie bardziej dokładnie, niż kiedy szukali wad u Steva - twierdzi w Bloombergu Peter Sorrento, jeden z większych udziałowców Apple.
1 | 2 | następna
Podziel się! |
Tag arrow
Chmura tagów

Tagi: CEO, COO, Tim Cook, apple, prezes, steve jobs, zmiana prezesa


wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.