10.04.2007 / Adtech
Mania projektowania czyli sposób na konkurs w internecie
Krzysztof Adamus
business development director / Opcom Grupa Eskadra Sp. z o.o.
 
Konkurs osią kampani onlineW ostatnim czasie w polskim Internecie można zaobserwować wysyp konkursów opartych na pomyśle projektowania przez internautów rozmaitych rzeczy. W przeciągu pół roku co najmniej kilka tego typu inicjatyw miało miejsce.

Puma Create (realizacja: Opcom)
Konkurs Pumy polegał na zaprojektowaniu opakowania kosmetyków Puma Create. Zwycięskie opakowanie zostało wydrukowane i trafiło na sklepowe półki. Tutaj szersze Case Study.

Mentos (realizacja: Engine)
Konkurs polegający na zaprojektowaniu opakowania na Mentosy. Obecnie już niedostępny w sieci.

Gazeta.pl (realizacja: K2)
Konkurs wsparty kampanią z udziałem Kabaretu Moralnego Niepokoju pod nazwą "Kto reklamuje Gazeta.pl”. Konkurs polegał na zaprojektowaniu banera reklamującego portal.

KFC (realizacja: Genero)
Tym razem organizatorzy konkursu powierzyli w ręce internautów zaprojektowanie kubełka KFC.

Carlsberg (realizacja: Byss)
Konkurs polegający na zaprojektowaniu za pomocą narzędzia on-line podstawki pod piwo. 10 najwyżej ocenionych przez internautów prac zostanie wydrukowanych i przesłanych do ich autorów.

Heyah (realizacja: Engine)
Jak się okazuje internauci mogą projektować także film.

Big Star (realizacja: Opcom)
Tym razem internauci projektują torbę na ciuchy Big Star.

Nokia (realizacja: chyba K2)
Komponowanie za pomocą narzędzia on-line tapety na telefon.

Popularność konkursów dowodzi, że internauci lubią projektować. Są jednak dość leniwi, dlatego zdecydowanie większym odzewem cieszą się te konkursy, w których dostępny jest edytor on-line.

Ważny jest też ciekawy przedmiot rywalizacji oraz atrakcyjne nagrody. Na popularność konkursu wpływa także sposób wyłonienia zwycięzcy. Gdy decyzję o wyborze najlepszego projektu powierzamy internautom, możemy liczyć na większe zainteresowanie konkursem. W interesie każdego uczestnika zabawy jest bowiem ściągnięcie na stronę możliwie największej liczby znajomych i zachęcenie ich do oddania głosu na jego projekt.

Innym sposobem na zwiększenie ruchu na serwisie konkursowym jest udostępnienie możliwości komentowania prac. Wiele osób wraca do serwisu po to, aby sprawdzić, jak inni wypowiadają się o ich dziele, dlatego dziwi mnie, że tak niewiele agencji decyduje się na udostępnienie mechanizmu komentowania. Czyżby obawiali się konieczności moderacji?

Jak długo potrwa mania projektowania? Dopóki internauci będą chcieli brać udział w tego typu konkursach, a wiec na pewno jeszcze przez długi czas. Co jeszcze internauci zaprojektują? Na to pytanie odpowiedź sobie sam. Najlepiej podczas przygotowywania kolejnej kampanii dla Twojego klienta:)
Podziel się! |
Komentarze (15)
« Poprzednia  2 / 2 
Tomek W.
11. Tomek W. 18.04.2007 / 01:59
...należy także pamiętać o wrażeniu jakie pozostaje po konkursie. Jeśli prace w finale są słabe a nagrody zgarniają internauci, którzy sami naklikali sobie wynik, to autor faktycznie dobrego projektu będzie czuł się zawiedziony i może mieć dosyć nie tylko konkursu, ale także marki, która konkurs ten organizowała.
Jako przykład tego, co może się stać gdy konkurs wymknie się spod kontroli mogą posłużyć te 2 wpisy:

Dlaczego Garfield nienawidzi poniedziałków
KFC ciąg dalszy

To co dzieje się na linkowanym blogu można w dwóch słowach określić jako "koszmar marketingowca".
Eryk Orłowski
12. Eryk Orłowski 18.04.2007 / 21:41
Zazwyczaj to działa tak że wygrywają ci którzy najlepiej promują swoje prace.... jeżeli np. kryterium jest liczba odwiedzin to wystarczy wystawić link do swojej pracy na kliku forach, diggu itd i poprosić żeby ludzie klikali - na to nic nie poradzisz...
Myślałem, że komunikacja między znajomymi ich językiem jest właśnie osią idei user-generated advertising ;] Ale ja jestem mały żuczek.

Tak naprawdę nie ważne jaka praca zwycięża - ważna jest wiralność i odwiedzalność strony klienta bo to on płaci i na jego korzyść powinniśmy zawsze zwracać uwagę na pierwszym miejscu... Konkursy są jednym z narzędzi do uzyskiwania jak największej ilości wejść użytkowników z targetu na stronę klienta.
mylisz konkurs promocyjny z user-generated advertising. Czytam sobie te wszystkie komentarze i mam wrażenie, że ich autorzy nie rozumieją istoty rzeczy. A to że brzydkie, a to że wyznacznikiem liczba maili w bazie... Przecież tu nie o to chodzi :] Przedstawiciele grupy docelowej nie po to wypisują/wymalowują banialuki, żeby podobało się marketerom tudzież kreatywnym.

Ale sam jestem ciekaw, kiedy agencje zmęczą się proponowaniem tego klientom i powstaną jakieś świeże pomysły...

ukłony
Krzysztof Adamus
13. Krzysztof Adamus 19.04.2007 / 16:24
mylisz konkurs promocyjny z user-generated advertising. Czytam sobie te wszystkie komentarze i mam wrażenie, że ich autorzy nie rozumieją istoty rzeczy. A to że brzydkie, a to że wyznacznikiem liczba maili w bazie... Przecież tu nie o to chodzi

A o co w takim razie chodzi?

Różne są cele kampanii - jeśli chcesz dzięki idei user generated advertising zbudować bazę adresów to dlaczego nie? Jeśli chcesz wprowadzić na rynek perfumy w opakowaniu stworzonym przez internautów, to jakość projektu ma znaczenie. Tym większe znaczenie, że komunikujesz internautom, że wygra _najlepsze_ opakowanie. Chyba nie chcesz zawieść uczestników konkursu?

Nadal nie rozumiem czemu user generated advertising nie może być osią konkursu. Możesz wyjaśnić co miałeś na myśli?
Eryk Orłowski
14. Eryk Orłowski 19.04.2007 / 18:32
Nadal nie rozumiem czemu user generated advertising nie może być osią konkursu. Możesz wyjaśnić co miałeś na myśli?


Ależ może i zwykle to jest oparte na konkursie. Chodzi mi o to, że koncepcja zaangażowania grupy docelowej do uczestnictwa w komunikacji marketingowej nie sprowadza się do zapełnienia bazy danych emailami, które następnie można będzie spamować do końca świata. Przecież właśnie po to ktoś wykoncypował user-generated advertising czy WOM, żeby działać skuteczniej niż poprzez mailingi z hasłem CHCIJ TO...
Krzysztof Adamus
15. Krzysztof Adamus 23.04.2007 / 21:49
Dobry przykład na to, iż warto dać internautom możliwość komentowania prac. W konkursie KFC nie było takiej możliwości, dlatego dyskusja o plagiacie przeniosła się na prywatnego bloga, nad którym organizatorzy konkursu nie mają kontroli.

Podobne plagiaty niestety zdarzają się w konkursach polegających na graficznym projektowaniu. Taka sytuacja miała miejsce także w konkursie BigStar, jednak internauci od razu w komentarzach podali link do oryginalnej pracy, a splagiatowana praca natychmiast została zdyskwalifikowana. Dodatkowo informacja o dyskwalifikacji pracy pojawiła się w konkursowych newsach i stanowi przestrogę przed tego typu działaniami.
« Poprzednia  2 / 2 
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.