Wielki Jeff zrezygnował z systemu Phorm (Webwise) umożliwiającego rejestrowanie zachowań userów i dopasowanie treści reklam do ich potencjalnych potrzeb. Tym samym Amazon zakończył swoją przygodę z targetowaniem behawioralnym. Ta istotna decyzja jest reakcją na apel Open Rights Group – organizacji zrzeszającej zwolenników prywatności w Internecie. Media podały, że identyczny apel otrzymali również Microsoft, Google, Yahoo i Facebook. Co więcej Komisja Europejska (poprzez deputowanych) zapowiedziała wszczęcie postępowania przeciwko Wielkiej Brytanii, która pozwala na „śledzenie” internautów dzięki oprogramowaniu Phorm (16 kwietnia Dominik Szarek pisał o tym na łamach i.com).
Jestem sprzedawcą, więc dla kogoś takiego jak ja możliwość oferowania nowych, innowacyjnych produktów reklamowych to doskonała okazja, aby oferować Klientom skuteczną komunikację, realizującą ich cele biznesowe. Z drugiej jednak strony ma niepokorna natura sprzeciwia się ingerowaniu w prywatność jednostki poprzez monitorowanie, gdzie owa jednostka wędruje sobie. Już sam fakt wiedzy, że ktoś patrzy… napawa mnie trwogą ;)
Czy Open Rights Group ma rację? Przecież jednostka nie jest identyfikowana poprzez imię i nazwisko. A może stosowanie analizy behawioralnej to tylko krok do „Roku 1984”. Prowokuje – to fakt, ale sam się zastanawiam…
http://plutecki.net/2009/02/targetowanie-behawioralne-tresci-w-serwisach/
Generalnie wszystko dobrze o ile targetowanie jest chciane - w szczególności pracujesz na swojej przeglądarce. W przypadku gdy babcia siedzie na komputerze wnuczka i nie przelogowała użytkownika, targetowanie kontekstowe okazuje się lepszym rozwiązaniem - bo zapewnie jakiekolwiek dopasowanie.
Natomiast uważam, iz targetowanie behawioralne może wspomóc znacząco merchandising produktów i treści dla zalogowan użytkowników danego serwisu.
Gdy przychodzi do firmy przedstawiciel operatora komórkowego od razu mówi: Dużo korzystacie z internetu powinniście od razu dokupić pakiety, które zmniejszą wasze wydatki.
Dlaczego w sklepach samoobsługowych zawsze przy piwie są chipsy i paluszki? Pewnie dlatego, że osoby kupujące piwo najczęściej kupują również paluszki.
Czy jak wpisujemy w googlu kolejne zapytanie to nie pojawia się ?Wyniki spersonalizowane na podstawie Twojej Historii?
Wydaje mi się, że większość z nas, z naszych klientów nie ma bladego pojęcia jak często i w jakich sytuacjach jesteśmy ?targetowani? i podążamy wytyczonymi przez jakiegoś marketera ścieżkami.
To chyba jest tak, że parę osób ciut bardziej obytych z intenetem, chce pokazać jak bardzo są świadomi i jak bardzo nie dają się nabrać/złapać.
Moim zdaniem cały urok internetu polega na tym, że możemy każdemu serwować dokładnie to co go interesuje. Rozwój takich technologii sprawia, że jako facet nie muszę oglądać depilatorów dla kobiet na każdej stronie, na którą wchodzę ;-)
a aktualnie takiej swiadomosci nie mam...
co do Amazon to już kiedyś zostali przyłapani na 'dynamic pricing' czyli oferowanie tego samego produktu, w tym samym czasie, w różnej cenie dla różnych klientów - więc chyba nie o takie targetowanie behawioralne chodzi
oczywiście, że bezpieczeństwo danych to klucz do zdobycia zaufania internautów
a jako e-marketer uważam, że targetowanie behawioralne to sposób na 'nienahalny marketing' cytując Sebastiana - dzięki temu mamy szansę na oglądanie reklam, które mogą być dla nas interesujące i wartościowe
Dodaj komentarz