Alternate Reality Game - Więcej niż marketing wirusowy.
Dawid Trzeciak
Dodał: Dawid Trzeciak
Strategy Director, WeAreMedia.pl
 

Marketing wirusowy to narzędzie, które może spowodować, że jakiś produkt czy usługa dostanie swoje 5 minut i zdobędzie sławę. Marketerzy chcąc zwiększyć potencjał marketingu wirusowego stworzyli narzędzie, które realizując ideę wirusa w jeszcze większym stopniu zwiększa zaangażowanie konsumentów. Tym narzędziem jestem Alternate Reality Game.

Alternate Reality Game to intrygująca narracyjna i niezwykle angażująca opowieść rozgrywająca się w czasie rzeczywistym. To gra, w której uczestnicy muszą znaleźć rozwiązanie, a to, jak rozgrywka się potoczy, zależy w dużej mierze od samych graczy. Jeśli uczestnicy zabawy odczytają ukryte wiadomości i sprostają łamigłówkom, będą mogli poznać dalszy ciąg opowieści. Można powiedzieć, że ARG, to Social Media na sterydach.

W moim przekonaniu jest to narzędzie, które może spowodować, że konsumenci staną się entuzjastami marki, a marketerzy osiągną cele o jakich nie śnili. Prezentacja miała swoja premierę na konferencji Internetbeta 2009.

Podziel się! |
Komentarze (20)
« Poprzednia  2 / 2 
Tomasz Olejnik
11. Tomasz Olejnik 02.10.2009 / 12:27
Bartek, z całym szacunkiem do Waszych realizacji - bo robicie naprawdę fajne rzeczy - Kapsel, jakichkolwiek wyników by nie przyniósł, nie miał wiele wspólnego z ARG. Właśnie to miałem na myśli mówiąc o schematycznym myśleniu większości polskich marketerów/klientów agencji. Kampanie są płytkie i sprowadzone do takiej czy innej formy promocji konsumenckiej od samego początku albo w najlepszym razie jeszcze zanim zdążą nabrać prawdziwego rozpędu, zanim powstanie wokół całości odpowiedni buzz i społeczność graczy. To mocno ogranicza efekty, jakie taka kampania mogłaby przynieść. Podobnie było z akcją (skądinąd bardzo fajną) Clear Diamond w wykonaniu Artegence - rozmawiałem potem z Bartkiem Wyszyńskim z Artegence i generalnie mieliśmy podobne wnioski.
Bartek Gołębiowski
12. Bartek Gołębiowski 02.10.2009 / 13:11
Nie wiem czy uczestniczyłeś w rozgrywce. Myślę, że na tyle siedzę w temacie i potrafię z dystansem podejść do sprawy, że jednak naszą akcję określiłbym ARG. To, że są znacznie szerzej zakrojone i długotrwałe akcje nie zmienia faktu, że Operacja:Kapsel łączyła działania online, offline, jej przebieg był zależny od działań uczestników, bohaterowie fabuły wchodzili z nimi w interakcję, mieliśmy klasyczny 'rabbit hole', itp. itd. Pewne ograniczenia dotyczące marki i charakteru akcji wprowadziły taki, a nie inny klimat dla przedsięwzięcia - zupełnie inaczej buduje się historię wokół Jokera, a inaczej wokół napojów Tymbark.

Miałem okazję kilka dni spędzić w lecie tego roku w towarzystwie osób z 42entertainement, autorów klasyków gatunku i między innymi rozmawialiśmy o naszej akcji, fabule, przebiegu, itp. Nie podzielali Twoich wątpliwości.

Akcja Clear Diamond miała podobny początek (kradzież eksponatu) ale zupełnie inny przebieg, zasięg, rozłożenie w czasie. Obserwując dyskusje poszukiwaczy kapsla można zobaczyć ile elementów i jakie działania były potrzebne żeby rozwiązać zagadkę.

Zresztą nie zamierzam kruszyć kopii o nazewnictwo, bo to chyba nie jest najważniejsze. To bardzo szeroki "gatunek" i cieszę się, że udało nam się zrealizować dla Tymbarku ten projekt - był jednym z najtrudniejszych i najbardziej złożonych w historii firmy, ale również przyniósł nam dużą satysfakcję, kiedy zobaczyliśmy że elementy grają ze sobą, działają, a internauci podchwytują intrygę, rozwiązują zagadki i prowadzą fabułę na nowe tory.

P.S. Rzuciłem okiem na definicję ARG z Wikipedii - znając bebechy naszej akcji, nie za bardzo widzę skąd to "nie miał wiele wspólnego"

Tomasz Olejnik
13. Tomasz Olejnik 02.10.2009 / 13:45
Bartek, może źle się zrozumieliśmy- uważam, że Wasza akcja była bardzo fajna. Naprawdę cieszę się, że takie rzeczy u nas powstają, bo pokazują naszym (agencji) klientom inną, alternatywną do wszechobecnej nudy czy inwazyjnego displayu, drogę. Nie kruszę kopii o nazewnictwo, ale naprawdę trudno porównać "Why So Serious" do czegokolwiek, co powstało do tej pory w naszym kraju. Ja dwa lata temu miałem okazję złapać trochę wiedzy od innych autorów klasyków gatunku - Campfire (http://campfirenyc.com) i wydaje mi się, że dobrze wiem, na czym ten gatunek polega. Zresztą w ostatniej wypowiedzi odnosiłem się raczej do generalnego obrazu polskich kampanii, które w większości sprowadzają się do promocji konsumenckich. Wynika to zarówno z braku odwagi i niechęci wielu marketerów do wychylania się przed szereg, jak i z niezrozumienia natury oraz potencjału marketingowego social media.
A jeśli chodzi o genialne realizacje dla "nierozrywkowych" produktów, to polecam wszystkim filmowy case study z ARG przeprowadzonego w 2005 roku dla Audi A3 - "The Art of the Heist" (5 min.- naprawdę warto):
http://vimeo.com/3297786
Tomasz Olejnik
14. Tomasz Olejnik 02.10.2009 / 15:04
Po krótkiej naradzie wewnątrz zespołu Immersum, składam ofertę:

klientom poważnie zainteresowanym przeprowadzeniem ARG w naszym kraju, przygotujemy szczegółową koncepcję gry-kampanii dla danej marki, którą będziemy mogli potem zrealizować w ramach sensownego, dopasowanego do polskich warunków budżetu. Mamy na tym polu doświadczenia (co prawda zagraniczne, ale dzięki temu sprawdzone) i wiemy, jak je dostosować do realiów polskiego rynku.
Dawid Trzeciak
15. Dawid Trzeciak 02.10.2009 / 16:46
Piotrze,

Marketingiem wirusowym i tematem ARG zajmuje sie od 2006 roku od czasu, jak założyłem swojego bloga. Skrupulatnie progagowałem ideę wirusów i ARG, gromadząc jednocześnie mnóstwo materiałów na ten temat. Opracowując różne koncepcje dla klientów korzystałem również z wielu materiałów. W momencie, gdy w sieci trafiłem na case ARG zrealizowanym 42entertainement zbierałem materiały z prasy zagranicznej, jednocześnie obserwując czy w polskiej prase marketingowej pojawi się jakaś wzmianka o ARG. Wtedy właśnie opracowywałem koncepcję ARG i korzystałem z wielu źródeł. Jakiś czas później pojawił się właśnie twój wspomniany artykuł i część jego zachowałem sobie, ponieważ trafnie oddawał ideę ARG. Uznałem go za świetny tekst. Przygotowując tą prezentację korzystałem z wcześniejszych zebranych materiałów i tych, które pojawiły sie obecnie w sieci oraz z własnych doświadczeń i wcześniej przeprowadzonych akcji viralowych. Robiąc prezentację przekrojową i wyciągając wnioski z wielu przykładów oraz własnych kampanii wirusowych nie pamiętałem skąd pochodził każdy materiał o ARG. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy odbierać komukolwiek prawa do stworzonych przez niego treści, dlatego przepraszam za ich nieświadome wykorzystanie.
Dawid Trzeciak
16. Dawid Trzeciak 02.10.2009 / 16:55
Popieram w zupełności Tomka Olejnika, że w Polsce nie realizuje się pionierskich kampanii, a wszystko to co jest wdrażane jest zbyt płytkie. Fakt są różne próby realizowania ciekawych i odważnych akcji, ale wychodzi jak zawsze. Co do poszukiwania kapsla również nie uważam, że jest to ARG. Jest to pewna namiastka idei ARG, jednak nie oddaje w pełni prawdziwego charakteru tego typu kampanii. W Polsce wśród marketerów brakuje odwagi na przeprowadzenie takiej akcji. Choć powiem, że gdy sam wspominam o ARG pojawia się ogromne zaintersowanie, jednak w ostatecznym rozliczeniu marketerzy boją się otworzyć na tak odważną akcję. Obserwując rynek widzę, że w Polsce w tej chwili jest możliwość przeprowadzenia akcji z takim rozmachem jak Why So Serious?.

Jakiś czas temu rozmawiając zresztą na jakimś barcampie o ARG z Tomkiem Olejnikiem wiem, że ma on przygotowany zespół i zasoby do przeprowadzenia takiej kampanii. Wiem też, że poświęcił dużo czasu przygotowując jedną z koncepcji ARG dla niemieckiego klienta. Widziałem w pełni przygotowaną akcje do wdrożenia i byłem pod wrażeniem. Tomek zna ten rynek doskonale i życzę mu, żeby pomógł jakiejś marce stać się z nieoszliwanego diamentu, brylantem.

Bartku skoro kampania z kapslem była tak bardzo udana, to dlaczego nie chcieliście się nią wcześniej chwalić? Jeśli akcja odniosła taki sukces, to naturalne jest, że agencja chwali sie tym na prawo i lewo. Z ciekawością przejrzę dokładnie case kapsla i trzymam za słowo, że kiedyś sie ukaże.

Myślę, że kampanie ARG mają niebywałą przyszłość, ponieważ medium staje się konsument. Dzięki aktywnemu włączaniu konsumentów w działania marketingowe przekłada się to nie tylko na świadomość produktu czy usługi, ale w późniejszym czasie na sprzedaż. Konsumeci, którzy czują się częścia jakiegoś projektu uznają później, że ów produkt jest częścią ich i chętnie go kupują. Dobrze przeprowadzona kampania ARG może się przełóżyć na miłość konsumenta do marki, produktu czy usługi.
Bartek Gołębiowski
17. Bartek Gołębiowski 02.10.2009 / 16:59
Dawid - nie chwaliliśmy się jeszcze dlatego, że właśnie się zakończyła. Zwyciężczyni odebrała nagrodę w zeszłym tygodniu :)
Dawid Trzeciak
18. Dawid Trzeciak 02.10.2009 / 17:08
Bartek w takim razie czekam na case study. Z chęcią go przejrzę, a jak będziecie go już mieli, to podeślijcie do mnie na bloga.
Maciek
19. Maciek 02.10.2009 / 19:58
Panowie po waszej dyskusji czekam w takim na polskie realizacje. Prezentacja jest świetna i podsyca tylko apetety. Mam nadzieję, że długo nie będę musiał czekać
Bartek Gołębiowski
20. Bartek Gołębiowski 07.10.2009 / 20:08
Operacja:Kapsel - podsumowanie: http://interaktywnie.com/kreacja/newsy/realizacje/operacja-kapsel-5443
« Poprzednia  2 / 2 
 
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.