Kilka dni temu pisaliśmy o tym, że Gogole prawdopodobnie planuje wycofać się z Chin. Z nieoficjalnych informacji wynika, że koncern ma już gotowy plan opuszczenia kraju. Na tę wiadomość natychmiast zareagowały chińskie firmy reklamowe będące przedstawicielami Google w Chinach. 27 przedsiębiorstw wysłało wspólny list do swego klienta, w którym domagają się konkretnych deklaracji odnośnie jego dalszych planów.
W liście firmy przede wszystkim wyrażają swoje niezadowolenie z zaistniałej sytuacji, a także niepokój co do przyszłości. Podkreślają, że taki stan rzeczy źle wpływa na prowadzane przez nich interesy i inwestycje. Równocześnie chcą wiedzieć, co się stanie z wpłatami klientów za reklamy, które nie zostaną wyświetlone, gdy Google zamknie swój chiński oddział.
Istotnym problemem jest także forma zadośćuczynienia dla inwestorów, pracowników i klientów, czyli np. odszkodowania za utraconą pracę i niezrealizowane umowy. O jakie kwoty chodzi? Nie wiadomo, ale zapewne nie będą to małe pieniądze. Chiny mają najwięcej internautów na świecie, a tamtejszy rynek online szybko się rozwija.
Google zapowiada, że przyjrzy się listowi.
Jeśli Google rzeczywiście wycofa sie z Chin, skorzysta na tym przede wszystkim chińska wyszukiwarka Baidu. Wzrost jej znaczenia widać już teraz po najnowszych wynikach giełdowych. Po ogłoszeniu planów Google, po raz pierwszy w historii na amerykańskiej giełdzie za jedną akcję chińskiej wyszukiwarki Baidu płaciło się więcej niż za akcję Google - czyli aż 586, 41 dol. Jest to wzrost w porównaniu z otwarciem sesji o 36,17 dolarów, czyli około 6,6%. Z drugiej strony wartość akcji Google spadła o 3,9% do 556,85 dol.
Źródło: Reuters, Barron's
Dodaj komentarz
Podobne tematy