25.02.2010 / Biznes / Bezpieczeństwo
Open source zagrożeniem dla kapitalizmu?
 
Fot.: Neubie/CC/Flickr
Fot.: Neubie/CC/Flickr
Propagowanie korzystania z open sorce czyni cię wrogiem kapitalizmu - ostrzega Międzynarodowy Sojusz Własności Intelektualnej (IIPA). Korzystasz z wolnego oprogramowania? Jesteś piratem i zdrajcą.
REKLAMA

IIPA chce, by Stany Zjednoczone uznały open source za zjawisko równoważne z piractwem. Sojusz poprosił, by rząd USA umieścił szereg krajów (w tym Indonezję, Brazylię, Indie) na liście państw specjalnie obserwowanych pod kątem adekwatności i skuteczności respektowania prawa własności intelektualnej - państw, które zdaniem organizacji nie robią wystarczająco dużo dla ochrony własności intelektualnej za granicą. Miałyby mieć one nadany status Special 301.

Grupa zarzuca przedstawicielom poszczególnych władz, iż z wolnego oprogramowania korzystają w rządowych lub państwowych przedsiębiorstwach. Ich zdaniem taka polityka stanowi zagrożenie dla producentów oprogramowania i jest równoznaczna z udzieleniem wsparcia dostawcom wolnych aplikacji. Wniosek? Takie zachowanie nie pozwala na zbudowanie szacunku dla praw własności intelektualnej.

Jednocześnie utożsamianie wolnego oprogramowania z piractwem może doprowadzić do sytuacji,  jak przekonuje Bobbie Johnson w "The Guardian", że o działania anty-kapitalistyczne oskarżać zaczniemy Google, które wiele swoich produktów udostępnia za darmo.

Co ciekawe, strona internetowa RIAA (Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Muzycznego należącego do IIPA) oparta jest na Linuksie i serwerze Apache.

Źródło: www.computerworlduk.com

Podziel się! |
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Komentarze (3)
Krystian W.
1. Krystian W. 25.02.2010 / 15:08
W dobie zasad konkurencji, dla biznesu przewidziana jest jedna droga, w myśl zasady "evolve or die", co tez jest w pełni zgodne z założeniami wolnego rynku. Niestety kapitalizmowi ciężko jest się przystosować do dynamicznych realiów Internetu, gdyż w nim panuje niepodzielnie socjalizm.

Śmiesznym jest, ze niektóre firmy i instytucje nie mogą tego pojąć. Jak pokazuje praktyka, wszelkie próby ograniczenia Internetu i kontrolowania jego zawartości, kończyły i nadal kończą się fiaskiem. I słusznie - wolności przepływu informacji (w tym dystrybucji oprogramowania) należy bronić za wszelką cenę, a sam opensource popularyzować.
smykla
2. smykla, 212.244.167.*, 26.02.2010 / 14:08
Co za kuriozalny manifest... Teza że korzystanie z open source to piractwo jest godna złotej czcionki tego tygodnia. Może te wielkie organizacje zaczną promować jakość oprogramowania. I genialny wniosek że to zagraża kapitalizmowi. Im doskwiera to że mają konkurencję... Dla mnie z perspektywy konsumenta w tym kapitalistycznym świecie OS to realny bicz na producentów oprogramowania wymuszający rozwój, i optymalizujący ceny produktów komercyjnych... Jestem daleki od obrony kapitalizmu i odsądzania od czci i wiary... W OS jest pewna idea... Cieszę się że jestem jej bebeficjentem i mogę z niej czerpać...
Mirek Połyniak
3. Mirek Połyniak 26.02.2010 / 21:06
od dawna USA używają praw własności intelektualnej, w tym patentów, do zapewniana swoim firmom monopolistyczej pozycji na międzynarodowych rynkach i dojenia z kasy mniej rozwiniętych krajów
duża część anty-pirackiej propagandy to bulszit koncernów, których klienci nagle przjerzeli na oczy
tak jest w IT, bardzo podobnie w farmacji i innych zapewne branżach
polecam ciekawy nius BBC Customers confused by copyright
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.