Do tej pory właściciele znanych marek mieli w ręku oręż do walki z firmami, które chciały wyświetlać swoje reklamy użytkownikom wpisującym do wyszukiwarki nazwę tejże marki. Przykładowo, jeśli producent telewizorów znalazł wśród wyników wyszukiwania "swojego" sprzętu reklamę konkurencyjnej firmy, mogł poskarżyć się w Google i zablokować jej wyświetlanie.
Europejski Trybunał Sprawiedliwości uznał jednak, że taka ingerencja idzie za daleko. Google uaktualnia więc zasady dotyczące znaków towarowych w Europie i krajach Europejskiej Strefy Wolnego Handlu EFTA.
Co to oznacza w praktyce? Przykładowo, jeśli użytkownik wyszukiwarki wpisze słowo kluczowe będące znakiem towarowym producenta telewizorów, będzie mógł znaleźć pomocne i dopasowane reklamy firm handlujących sprzętem RTV, serwisów z recenzjami produktowymi, sprzedawców używanych telewizorów czy wreszcie innych producentów sprzętu - wyjaśnia Google.
Zmiana ta pozwala nam ujednolicić nasze zasady na całym świecie. Skorzystają przede wszystkim użytkownicy, którzy zobaczą jeszcze więcej trafnych reklam wyszukując w Google - podkreśla Artur Waliszewski, country director Google Polska.
Oczywiście, nadal nie będzie można podszywać się pod znane firmy. Zniesienie zakazu wykorzystywania zastrzeżonych znaków towarowych dotyczy jedynie słów kluczowych dla reklam. Gigant z Mountain View zastrzega, że w treści nadal nie będzie można ich używać, a próba wprowadzenia internauty w błąd nadal będzie skutkować usunięciem reklamy.
Wyjątkiem jest Wielka Brytania i Irlandia. W tych krajach reklamodawcy będą mogli używać nazw marek, których nie są właścicielami, również w swoich tekstach promocyjnych. Nowe zasady wchodzą w życie 14 września.
http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=8666
bo może mieć ono wiele znaczeń i jak najbardziej może pasować do tego tekstu.
Dodaj komentarz
Podobne tematy