1.05.2008 / Inne
Polbox - koniec legendy polskiego internetu
 
REKLAMA
Czuję, jakby część internetu umarła - napisał w swoim blogu Mateusz Kamiński, 25-letni informatyk z Gdańska.

A wszystko przez lakoniczny komunikat: "Szanowni klienci, (...) zmuszeni jesteśmy z dniem 30 kwietnia br. zamknąć konta poczty elektronicznej w domenie polbox.com". Choć od kilku lat Polbox właściwie dogorywał, wiadomość, która pojawiła się na jego stronie, uruchomiła lawinę wspomnień.

I nic dziwnego, bo Polbox już w grudniu 1996 r. zapewnił sobie trwałe miejsce w historii polskiego internetu - spółka zaoferowała pierwsze bezpłatne konta w domenie free.polbox.pl, potem także polbox.com. Dla wielu był to pierwszy kontakt z internetem.

Konto na Polboksie było rewelacyjne. Wysyłałem z dowolnego maila prośbę o zmianę hasła i proszę, jest. Ludzie bardziej sobie ufali - wspomina internauta Mike na stronie OSnews.pl.

Michał Osmenda, 28-letni informatyk z irlandzkiego oddziału Microsoftu, stawiał wówczas pierwsze kroki w internecie. - Konto na free.polbox.pl, nocne wydzwanianie na numer 0202122 i nabijanie rodzicom rachunku telefonicznego - wspomina. Na Polboksie założył pierwszą stronę. - Była to moja "sekretna" strona z poezją - mówi.

Dziś w darmowych kontach trudno dostrzec przełom. Ale w połowie lat 90., które określa się czasem internetu łupanego, dominowały niemal wyłącznie płatne skrzynki (jedynie studenci mogli liczyć na konta uczelniane). Nikt jeszcze nie słyszał o Google, zaś Yahoo było tylko zbiorem linków.

- Nie mieliśmy dużych pieniędzy na reklamę, darmowe konta miały wypromować naszą markę - mówi Gazecie Tomasz Kępiński, założyciel Polboksa i pomysłodawca free.polbox.pl. I rzeczywiście, konta, choć spółka doklejała do każdego listu stopkę reklamową, nie zarabiały na siebie. Za to Polbox stał się znany. - To znacznie zwiększyło nam sprzedaż usługi dostępu do internetu - mówi Kępiński.

Marka była tak utożsamiana z internetem, że ludzie, którzy nie mogli połączyć się z siecią przez numer TP SA, z pretensjami dzwonili do... Polboksu. - Mieliśmy kilkanaście takich telefonów dziennie - dodaje Kępiński.

Wkrótce w ślady spółki poszli inni - pojawiły się skrzynki kki.net, friko.sos.com.pl czy friko.onet.pl. Ale to Polbox może przypisać sobie miano pioniera.

- Przed free.polbox.pl ludzie nie bardzo mogli zakotwiczyć się w sieci. Zaoferowaliśmy bezpłatne konta pocztowe o pojemności 2 MB. Dziś może wydawać się to żartem, ale jedenaście lat temu nie wysyłało się filmików w załącznikach. Nasze komercyjne konta miały 5 MB pojemności i nikt nie narzekał - mówi Rafał Wiosna, jeden z pierwszych pracowników Polboksu, który zajmował się m.in. administracją bezpłatnych kont. W szczycie popularności aktywnych kont było ok. 220-230 tys. Spółka obsługiwała też ok. 40 tys. darmowych stron WWW. - Ludzie zamieszczali tam przeróżne rzeczy: od poezji po ogłoszenia, że firma taka i taka to oszuści i złodzieje - wspomina Kępiński. Prawdziwą plagą były zdjęcia erotyczne. - Jak tylko usunęliśmy jedną stronę, jej właściciel zaraz zakładał ją pod innym adresem - mówi założyciel Polboksu.

Darmowe konta i strony Polboksu były obsługiwane raptem przez dwie maszyny - serwer Alpha Station 500 oparty na jednym procesorze i drugi pecet, m.in. do obsługi poczty wychodzącej. Zdarzały się też spektakularne awarie - najpoważniejsza w 2002 r., kiedy spaliła się płyta główna Alpha Station.

Ale w sieci krąży też inna historia - Rafał Wiosna miał ponoć kopnąć w serwer tak, że przez tydzień użytkownicy nie mieli dostępu do kont. - Niechcący udało mi się rozłączyć macierz dyskową od serwera - przyznaje Wiosna. - Ale plotki, które mówią o bardziej fizycznej interakcji z serwerem są nieprawdziwe.

Wiosna wspomina też zabawną historię z... lokomotywą. W centrali telefonicznej, w której stały modemy Polboksu obsługujące abonentów sieci Wojska Polskiego, zmieniano zasilanie. - Wojskowi uruchomili wtedy zasilanie zastępcze w postaci lokomotywy stojącej obok budynku. Generowała prąd przez prawie dwie godziny - mówi administrator.

Co stało się z Polboksem? W 2000 r. spółkę przejął Softbank, skupując też pięć innych spółek internetowych i scalając w jedno. Potem pakiet spółek trafił w ręce duńskiego telekomu TDC. W 2004 r. ostatecznie przejęła go Netia - wówczas darmowych kont pocztowych było już tylko ok. 40 tys. Ich rozwój zaniedbano - choć działały, to maile potrafiły przychodzić z... dwutygodniowym opóźnieniem. Albo wcale.

Kiedy firma została sprzedana, Kępiński odszedł. - Tam nic ciekawego już się nie działo. Poza tym ja nie jestem typem zwierzęcia korporacyjnego. Wcześniej w firmie pracowało ok. 30 osób, utrzymywana była koleżeńsko-rodzinna atmosfera. A tu nagle z Danii zjechało 60 osób, korporacja narzuciła procedury - mówi. Dziś jest szefem polskiego oddziału firmy Effortel zajmuje się od strony technologicznej uruchamianiem wirtualnych operatorów w telefonii komórkowej (m.in. dla Carrefoura).

Przyznaje, że potencjał, jaki zyskał Polbox dzięki darmowym kontom, nie został do końca wykorzystany. - Na bazie tych użytkowników można było zbudować bardzo dużych rzeczy. Ale wtedy nikt nie miał na to pomysłu - mówi Kępiński. - Dziś jednak marka Polboksu nie miałaby znaczenia. Nie sądzę, by znalazło się zbyt wielu sentymentalnych klientów.

Źródło: Gazeta.pl
Podziel się! |
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Komentarze (2)
Jacek Gadzinowski
1. Jacek Gadzinowski 01.05.2008 / 11:02
old fashion media troche sie spózniło z informacja :) wpis na netto z 16.4.08:
http://netto.blox.pl/2008/04/polbox-historia-pewnego-falstartu.html

Interaktywnie - poprawcie sie w przyszłosci , bo to tak jakby powiedzieć że 0202122 to był pierwszy dostep do Internetu u Polsce...

wyrzucam telefon z netem i uciekam na majówke :)
kuligom
2. kuligom, 94.75.121.*, 13.01.2010 / 19:12
Strasznie żałuję,że już nie ma POLBOXU.Ale teraz wszystko podlega pod WIELKIEGO BRATA.SĄ minusy i są plusy.
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.