- Nie wierzę w naszą demokrację, więc sprzedaję swój głos - pisze w swoim ogłoszeniu internauta z Lwowa. - Być może do sprzedania będzie 10 kolejnych głosów. Kolejna oferta znaleziona w sieci - tym razem z Kijowa - brzmi: - Jest mi zupełnie obojętne kto wygra. Mam do sprzedania 3 głosy. Za 500 hrywien.
Niektórzy sprzedawcy dołączają do ogłoszenia także swój adres e-mail a nawet numer telefonu.
Ukraińskie służby nie komentują tej sytuacji. Przedstawiciel centralnej komisji wyborczej stwierdził tylko, że kupowanie głosów jest przestępstwem i podlega surowej karze.
Źródło: Reuters
-
Newsy
- Artykuły
-
Blog ekspercki
- Klauzule UOKiK
- Raporty
- Słownik
- Wydarzenia
Dodaj komentarz
Podobne tematy