O kwestii odkupienia przez serwis Gizmodo rzekomo znalezionego przez kogoś prototypu iPhone'a 4G pisaliśmy kilka dni temu (Jaki będzie iPhone 4G? I kto go ukradł?). Jak podaje agencja Reuters, sprawą zajęła się policja. W weekend prawdopodobnie na wniosek Apple przeprowadziła rewizję w domu dziennikarza serwisu Jasona Chena, który zdobył i opisał urządzenie. Rewizja odbyła się pod jego nieobecność, a funkcjonariusze zarekwirowali cztery komputery, dwa serwery, iPada i inne urządzenia należące do mężczyzny.
Sprawa jest o tyle kontrowersyjna, że zdaniem przedstawicieli organizacji branżowych, złamane zostały podstawowe prawa przysługujące dziennikarzom. Zgodnie z ustawą Privacy Protection Act. policja nie ma prawa przeprowadzać rewizji w redakcjach i domach dziennikarzy z wyjątkiem sytuacji, w której redaktor popełnia pospolite przestępstwo. Jedyne co w takim momencie wolno funkcjonariuszom, to wystąpienie z wnioskiem o przekazanie im niezbędnych informacji i dowodów.
Jak donosi z kolei Cnet.com, powodem takiego zachowana policji mógł być fakt, iż Chen potraktowany został jako bloger - a nie dziennikarz. Temu zaś nie przysługują medialne prawa.
Dodaj komentarz
Podobne tematy