22.08.2010 / MobileMarketing.pl
W sms-ach z Arturem Kurasińskim
Mateusz Halaba
 
REKLAMA

Dzisaj, w sms-ach po krótkiej przerwie wywiad z Arturem Kurasińskim  – blogerem (blog.kurasinski.com) i przedsiębiorcą branży interaktywnej działający w obszarze nowych mediów ze szczególnym naciskiem na Internet i mobile.

Założyciel wielu serwisów (m.in. Nuta.pl, Szufler.pl, Apteo.pl, Chomiks.com), współtwórca serii spotkań środowiska start-up’ów Aulapolska.pl oraz współzałożyciel inicjatywy mającej na celu wspieranie środowiska freelancerów w Polsce – PewnaGrupa.pl

Inicjuje, konsultuje i wdraża pomysły z różnych dziedzin oparte o wspólny mianownik – są ciekawe, innowacyjne i przynoszą zysk. W ramach swojego butiku kreatywnego (Revolver Interactive) konsultuje i tworzy aplikacje na platformy mobilne (iPhone / Android) – głównie gry i apllikacje rozrywkowe.

Zafascynowany jest grami multiplayer (MMO), wirtualnymi światami, rozrywką elektroniczną i społecznościami. Prywatnie fan Nowej Zelandii, piłki nożnej i gier RPG. Żona Magda, córka Róża

Mateusz Halaba: Już od jakiegoś czasu na zachodzie widzi się eksplozję mobile marketing, zaczyna się mówić o mobile marketingu na polskim rynku, kiedy według Ciebie marketerzy zaczną wykorzystywać ten kanał komunikacji?

Artur Kurasiński: Od paru lat ten temat przewija się wśród badaczy, marketerów i firm sprzedających powierzchnie reklamowa. problem jest z tym, ze nie widac efektu skali, nie ma lidera na rynku i nie ma klientów. standardowo nadal lepiej jest kupić spot w telewizji, zalać zasięgowo portale w Internecie a mobile to trochę nie wiadomo czym jest. Polski rynek mobile porównałbym do tego Internetowego sprzed 10 lat. Coś słychać, są case’y z zagranicy ale nie bardzo wiemy jak to przełożyć na nasze potrzeby.

Appe i Google budują własne sieci reklamy online, szukają swojego miejsca w biznesie wartym kilkadziesiąt miliardów dolarów. U nas panuje nastrój wyczekiwania – pewnie operatorzy przyjmą z dobrodziejstwem inwentarza to co przyniosą umowy z czołowymi dostawcami telefonów i systemów operacyjnych komórkowych.

MH:Co sam sądzisz o mobile marketingu, w ofercie twoje firmy pojawia się ten kanał komunikacji?

AK:Pojawia bo działam na wielu frontach i czasami klienci mają również potrzebę zaistnienia w internecie mobilnym. Współpracowałem z Polkomtelem nad wdrożeniem gry geolokalizacyjnej, mam na koncie aplikację w AppStore, sprzedaję treści (swoje i klientów) i parę rozwiązań mobilnych w postaci oprogramowania. Jednak nie ma czegoś takiego jak klient, który chce kampanię mobilną bo to jest załatwiane na poziomie domu mediowego – co on powie to świętość i basta.

Zaistnienie w AppStore dla polskich klientów kierujących ofertę na polski rynek traktuję jako fanaberię i podążanie za modą – żadne wyznaczniki nie wskazują na to, że aplikacja na iPhone czy iPada w Polsce wspomaga sprzedaż czy nawet rozpoznawalność marki. Polski rynek smartfonów jest malutki i nie jest sztuką chwalić się 1 miesjcem w “polskim” AppStore bo to oznacza dzienną sprzedaż na poziomie kilkudziesięciu sztuk.

Mamy natomiast bardzo zdolne teamy produkujące świetne aplikacje rozpoznawane na całym świecie. I to mnie cieszy bardziej.

MH: Facebook Mobile ma już sporą rzeszę fanów, do tego niedawno powstała funkcja geolokalizacji również nasza klasa wprowadziła wersję mobilną, czy przyszłością social media jest mobile ?

AK:Ja nie rozróżniam internetu na mobile i “tradycyjny”. W perspektywie 5-7 lat usługi typu przesył danych w polskich komórkach spada do poziomu kilku złotych i nie będzie zauważalnym kosztem dla konsumenta. Internet będziemy nosili w kieszeniach w postaci routerow wielkości dzisiejszych flashpenów i niezależnie od tego czy bedziemy w domu czy na ulicy będziemy mogli korzystac z internetu. Oczywiście będą istniały super szybkie sieci optyczne natomiast internet “mobilny” będzie podstawa. Geolokazliacja – na chwile obecna to jest “hype” i nie do końca wiadomo na czym zarabiać. W przyszłości kiedy więcej urządzeń będzie mogło wysyłać swoje statusy i komunikować się, będzie to wyglądało zupełnie inaczej.

Będzie można zdalnie wykupić reklamę na elektronicznych billboardach, autobusach, zmienić komunikat reklamowy na opakowaniu czipsów, puścić reklamówkę pobliskiej restauracji na boku autobusu, który właśnie przejeżdża w pobliżu – zastosowań jest wiele.

MH. Czy w ogóle według ciebie w Polsce ten kanał na stałe zagości w startegiach reklamodawców ?
Oczywiście. To jest kwestia czasu kiedy polscy klienci zaczną dostrzegać korzyści płynące z tego sposobu reklamowania.

Podziel się! |
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.