Australia Południowa postanowiła bronić swoich polityków przed zniesławieniami i oszczerstwami. Dla uskutecznienia walki wprowadzone zostało nowe prawo zabraniające zamieszczania anonimowych komentarzy w sieci w okresie wyborów.
Prawo zabrania zatem komentowania kandydata, partii lub samych wyborów w formie pisemnej, w czasopiśmie w formie elektronicznej na stronie internetowej, poprzez radio, w audycjach telewizyjnych lub w sieci, chyba, że materiał lub program, w którym dany materiał jest zamieszczony, zawiera oświadczenie zawierające prawdziwe nazwisko i adres osoby, która bierze odpowiedzialność za publikacje tegoż.
Za podanie nieprawdziwych danych można być pociągniętym do odpowiedzialności prawnej. Michael Atkison, australijski polityk, przekonuje, że prawo to nie jest blokowaniem czy cenzurowaniem wolności słowa, lecz raczej przypisaniem jej do konkretnej osoby.
Za zlikwidowaniem anonimowości w Internecie opowiadali się także polscy politycy. Jerzy Gosiewski w listopadzie przekonywał, że sytuacja, gdy autorami wpisów są często anonimowi mieszkańcy kraju, jest karygodna (Gosiewski - koniec anonimowości w Sieci?).
Źródło: techdirt.com

![[Aktualizacja] Nasza Klasa i GG tworzą własne badanie Internetu](http://interaktywnie.com/public/upload/img/orginal/02/15/21594_badania.png)

Zobacz co piszą na Flakerze: zuezuo
Dodaj komentarz
Podobne tematy