New Delhi chce kontrolować komunikaty, przesyłanych za pośrednictwem usług Google i Skype - zapowiada cytowany przez agencję Reutersa minister spraw wewnętrznych, Gopal Krishna Pillai. Już w pierwszej połowie sierpnia, jak donosił serwis wyborcza.biz, minister telekomunikacji i przedstawiciele miejscowych operatorów ustalili, że podobnymi restrykcjami objęte będą też inne popularne serwisy i usługi komunikacyjne.
Problemem - przynajmniej oficjalnie - jest zagrożenie terrorystyczne. zdaniem rządu w New Delhi przestępcy chętnie wykorzystują internetowe komunikatory. Pierwszą ofiarą restrykcji padła już kanadyjska firma Research in Motion, producent BlackBerry. Od pierwszego września rząd uzyskał częściowy dostęp do informacji, przesyłanych przez komunikator Blackberry Messenger. Za tę cenę New Delhi zgodziło się zrezygnować z zapowiadanego zablokowania usług oferowanych przez RIM.
Kanadyjczycy, którzy początkowo twierdzili, że nie ustąpią przed naciskami, znajdują się w trudnej sytuacji - podkreśla Reuters. Reputacja firmy opiera się na solidnych zabezpieczeniach i taki kompromis może mocno nadwyrężyć jej wiarygodność, szczególnie wśród użytkowników związanych z biznesem czy polityką.
Dodaj komentarz
Podobne tematy