20.11.2009 / Prawo
Nasza-klasa bez zdjęć?
 
Collage wykonany przez Olgierda Rudaka, do którego wykorzystał stempel
Collage wykonany przez Olgierda Rudaka, do którego wykorzystał stempel "censored" przygotowany przez Piotra "VaGla" Waglowskiego.
Publikujesz zdjęcia na Naszej-klasie, a nie masz zgody wszystkich osób, które znajdują się na fotce? Grozi ci kara grzywny lub do dwóch lat pozbawienia wolności. Zdjęcia, informacje o szkole, klasie stanowią dane osobowe - tak uznał NSA i tym samym potwierdził decyzję Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
REKLAMA

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Naszej-klasy od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie dotyczącą uznania danych opublikowanych w serwisie Nasza-klasa.pl za dane osobowe. W podanym uzasadnieniu Sędzia stwierdziła, że zamieszczane na portalu fotografia, a także informacje o szkole, klasie, itp. to dane osobowe.  

Jak podkreśla zapytany przez nas Olgierd Rudak, prawnik z Grupy Money.pl, autor blogu Lege Artis, rozpoczynająca spór sprawa (skarga Tomasza W.) dotyczyła wizerunku+imienia+nazwiska+nazwy szkoły i w tym kontekście zapadła decyzja GIODO, a także późniejsze orzeczenia sądów. - Warto jednak pamiętać, że wizerunek sam w sobie podlega także ochronie (np. art. 81 prawa autorskiego), zaś rozpowszechniający go bez zgody zainteresowanego mogą nawet być zobowiązani przez sąd do zapłacenia odszkodowania - zaznacza prawnik. 

Co to oznacza np. dla użytkowników Naszej-klasy? - Dla wrzucających zdjęcia znajomych bez opamiętania tylko tyle, że może się okazać, że część tych zdjęć może znikać - odpowiada Rudak. Rudak komentuje, że dla wszystkich tych, którzy nie chcą widzieć swoich zdjęć na stronie portalu, będzie większa szansa, że oczekiwania w kwestii poszanowania ich prywatności będą spełnione. - Na pewno może być to wstrząs dla lanserów, którzy chcą się pochwalić z kimże to się nie chodziło do szkół. Jak ktoś nie ma parcia na szkło - nie odczuje tego w żaden negatywny sposób - dodaje prawnik. 

Po decyzji NSA w Sieci pojawiło się wiele głosów, które uznały ją jako absurdalną i nieprzystającą do rzeczywistości. Rudak jednak uważa, że na sprawę należy patrzeć nieco inaczej. On sam takie rozstrzygniecie NSA ocenia jak najlepiej, gdyż po pierwsze z całą pewnością nie zakazuje ona nikomu pokazywania swoich własnych zdjęć ani też zdjęć znajomych, które się na to zgadzają. Ktoś, kto lubi pochwalić się fotkami z wakacji, nadal będzie mógł się czuć swobodnie.

  - W ramach wyrywkowej "debaty" - debaty pisanej w cudzysłowie - zapomina się właśnie o prawach osób, które jednak nie chcą widzieć swojej buzi, nawet jeśli oznaczałoby to tylko tyle, że nie chcą jej widzieć na wspólnej fotografii z kimś innym - zwraca uwagę Rudak. 

Warto pamiętać, że spór dotyczy nie kwestii umieszczania czy nieumieszczania zdjęć na serwisie, ale ochrony prywatności jednostki, prawa do decydowania o swojej tożsamości, nawet, a może zwłaszcza w sytuacji, gdy rozwój techniki sprawia, że naruszenie chronionych wartości staje się łatwiejsze. - Prywatność człowieka jest dobrem chronionym konstytucyjnie i raczej nie odbierałbym gwarancji zapewnienia tej prywatności jako absurdu - podsumowuje prawnik.

Podziel się! |
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Komentarze (5)
karolina
1. karolina, 87.204.242.*, 20.11.2009 / 10:45
A w tym wypadku nie ma zastosowania dalsza część art. 81 PA? Mówi ona o tym, że zgoda na rozpowszechnianie wizerunku osoby nie jest konieczna, jeżeli osoba ta stanowi szczegół większej całości. Wydaje mi się, że zdjęcia klasowe (które widać w awatarze) można pod to podciągnąć.
Czy przypadkiem nazwa szkoły nie jest również informacją publiczną?
Adrian Zdziechowicz
2. Adrian Zdziechowicz 20.11.2009 / 12:58
Z tym , że według Prawa Prasowego za zdjęcie publiczne można uznać takie , na którym jest minimum 6 osób .
ols
3. ols, 87.206.38.*, 21.11.2009 / 11:38
według Prawa Prasowego za zdjęcie publiczne można uznać takie , na którym jest minimum 6 osób


Bzdura. Niczego takiego nie ma w prawie prasowym.
Art. 81 ust. 2 pkt 2) ustawy o prawie autorskim mówi, że zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku osoby stanowiącej szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza. Ani słowa o liczbie osób.
mn
4. mn, 83.23.143.*, 22.11.2009 / 20:30
poza ilością osób są jeszcze inne warunki do spełniania misie, których te zdjęcia nie spełniają
gość
5. gość, 89.77.80.*, 26.11.2009 / 09:43
Proszę spojrzeć do ustawy o ochronie danych osobowych - Roz. I Art. 5. 2. To chyba jednoznacznie określa, że jeśli widnieje gdzieś jakaś wzmianka o danej osobie (albo część jej ciała na fotografii) to jeśli nie jest to poparte zgodą tej osoby lub umową (np. z agencją modelingową) - osoba ta może nie zgodzić się na taki materiał i wystąpić do sądu o jego usunięcie i odszkodowanie, jeśli z tytułu emisji poniosła jakąkolwiek stratę.
 
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.