Ustawa antypiracka obowiązuje a piratów coraz więcej
Po trzech miesiącach obowiązywania ustawy Hadopi ("Hadopi" to skrót od powoływanego na mocy tej ustawy "Wysokiego urzędu do spraw rozpowszechniania utworów i ochrony praw w Internecie") okazało się, że skala piractwa we Francji nie tylko nie zmieniła się, ale - jak wynika z badań opublikowanych przez Uniwersytet w Rennes - wzrosła o 3%.
W rezultacie bowiem Francuzi zmienili tylko miejsce pobierania plików z np. BitTorrent na takie, których ustawa nie obejmuje, czyli chociażby Rapidshare czy Megaupload.
Co grozi francuskim sieciowym piratom? Więzienie (do dwóch lat pozbawienia wolności), grzywna (do 300 tys. euro) lub odcięcie od Internetu. Co ciekawe, to ostatnie wcale nie jest takim dobrym pomysłem. Z badania naukowców z Rennes wynika bowiem również, że połowa internautów korzystających z sieci P2P kupuje online legalne utwory czy programy. Co za tym idzie, wraz z odcięciem ich od sieci, sklepy internetowe tracą klientów.
Państwa walczą dalej
Mimo tego, władze różnych krajów wciąż zastanawiają się nad wprowadzeniem obostrzeń prawnych w celu skuteczniejszej walki z piractwem. Do połowy roku Wielka Brytania planuje uchwalić ustawę pozwalającej właśnie na odcinanie od sieci niesubordynowanych internautów - wejść w życie powinna przed wyborami (o planach wprowadzenia takiego rozwiazania na wyspach pisaliśmy już wcześniej). Za jej wprowadzeniem jest przemysł rozrywkowy. Mniej radykalna jest branża IT. Wprawdzie firmy takie, jak Facebook, Google, Yahoo oraz eBay poparły działania władz brytyjskich, lecz jednocześnie nie zgadzają się na oddaniu tak dużej władzy urzędnikom.
Przeciwny odcinaniu użytkowników od Internetu jest największy brytyjski telekom- British Telecommunications (BT). Jak podaje BBC News, zdaniem szefa firmy Iana Livingstona, oskarżony powinien mieć wybór, czy woli zapłacić karę finansową czy walczyć w sądzie. Pieniądze uzyskane w ten sposób mogłyby być przekazane na specjalny fundusz wypłacający potem rekompensaty artystom.
Równocześnie Brytyjczycy w 2009 roku kupili ponad 16,1 mln albumów i ponad 140 mln singli w formie cyfrowej, czyli o połowę więcej niż w roku 2008. Sprzedaż internetowa utworów rośnie, mimo że nielegalne dzielenie się plikami w sieci jest popularne i powszechne.
Źródło: BBC News, TorrentFreak
http://capital24.tv/film/4b5052f25b91f/piractwo_niedozwolone_cz1
http://capital24.tv/film/4b506f4b7a202/piractwo_niedozwolone_cz2
http://capital24.tv/film/4b50e1816f223/piractwo_niedozwolone_cz3
http://capital24.tv/film/4b507e43b3779/piractwo_niedozwolone_cz4
Piractwo = kradziez: http://capital24.tv/film/4b4f4cb4b8a4a/piractwo__kradziez
Wyeliminować dozwolony użytek?
http://capital24.tv/film/4b4f489daef2e/wyeliminowac_dozwolony_uzytek
Dodaj komentarz
Podobne tematy