Zdaniem Chaveza Internet nie może być areną, na której wszystko jest dozwolone. Każdy kraj ma prawo stosować własne regulacje i zasady publikacji treści w sieci. Tym samym zapowiedział wszczęcie postępowania sądowego przeciw NoticieroDigital.com, dużemu lokalnemu portalowi. Jako powód tak zdecydowanej reakcji podał umieszczenie tam fałszywej informacji o śmierci Diasdado Cabello, ministra infrastruktury i bliskiego współpracownika prezydenta. Stwierdził też, że portal regularnie publikuje artykuły nakłaniające do zamachu stanu.
Słowa krytyki padły także w stronę Twittera i Facebooka. Prezydent Wenezueli uważa, że służą one do rozpowszechniania bezpodstawnych plotek, a sam Twitter może być narzędziem dla terrorystów.
Hugo Chavez znany jest z zamiłowania do kontrolowania mediów. W sierpniu ubiegłego roku 34 nadawców radiowych i telewizyjnych w Wenezueli straciło licencję "z przyczyn administracyjnych".
Warto przypomnieć, że w piątek (12.03.2010) organizacja "Reporterzy bez Granic" opublikowała raport pt. "Wrogowie Internetu", dotyczący dostępu do zawartości sieci (czytaj: Wrogowie Internetu to także Australia i Korea Płd). Podążając tą drogą, Wenezuela może niebawem dołączyć do niechlubnej listy prześladowców wypowiedzi w Internecie.
Źródło: mashable.com, cnet.com, noticierodigital.com

Dodaj komentarz
Podobne tematy