Włamywacz w 2007 roku złamał zabezpieczenia systemu operatora telewizji kablowej i wykradł loginy, hasła i testową bazę danych. Założył też stronę internetową, na której podał informacje o tym, w jaki sposób dostał się do systemu, a także relacjonował postępowanie, jakie przeciwko niemu wytoczył operator.
Kilka dni temu sąd skazał włamywacza na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Musi on też zapłacić prawie 6 tysięcy złotych kary i opłat.
Wierzymy, żę konsekwencja w ściganiu przestępców internetowych, którą prezentowaliśmy od początku sprawy oraz wyrok wydany przez sąd w Tomaszowie Mazowieckim, odstraszą hakerów od łamania zabezpieczeń naszego systemu. Zapewniamy, że każde tego typu praktyki będą przez nas bezwzględnie zwalczane, a informacje o nich przekazywane organom ścigania – komentuje Krystyna Kanownik, rzecznik prasowy Multimedia Polska.
Operator nie ujawnia, dane ilu osób udało się wykraść, nie ujawnia też, której usługi dotyczyły loginy i hasła, które wpadły w niepowołane ręce. Multimedia zapewniają jednak, że włamanie było też nauczką dla firmy.
Po tym zdarzeniu zostały wdrożone nowe zabezpieczenia systemowe, co pewien czas przeprowadzane są też kontrolowane włamania, które pozwalają teraz na bieżąco wykrywać i usuwać luki - przekonuje w rozmowie z Interaktywnie.com Adam Gruberski z biura prasowego operatora.
Jak zapewniają Multimedia, wszystkie dane, jakie wykradł włamywacz, zostały zarekwirowane przez policję. Adam Gruberski uspokaja, że haker nie zdążył ich wykorzystać, ani udostępnić innym osobom.
Słusznie, takie czyny powinny być karane, ale spółka może powinna zająć się zabezpieczeniem swoich danych, a nie ściganiem przestępców ? To karze sprawce, ale nie zapewnia bezpieczeństwa danych klientów...
Tu jest strona na której jest opisana wersja wydarzeń "hakera z Tomaszowa"
http://nielubieich.pl/dane-osobowe-klientow-multimedia-polska-dostepne-byly-dla-kazdego.html
Zerknijcie i oceńcie sami.
Od siebie dodam że osobie która włamie się na któryś z serwisów mojego autorstwa i poinformuje mnie w jaki sposób tego dokonała - dając mi tym samym szansę zabezpieczenia swojego dzieła - Bardzo bym dziękował.
Bo zawsze mógł to samo zrobić ktoś - kto mógłby zrobić z tymi danymi coś dużo gorszego. Ciekawe czy takie podejście firm kiedyś się zmieni?
Uważam, że w tej sprawie przydałby się jakiś protest pisemny polskiego środowiska informatycznego w postaci petycji, tylko na tę chwilę nie jestem w stanie sprecyzować do kogo i o co miałaby wnosić. W tym temacie prosiłbym o opinie w komentarzach.
Moim zdaniem wszystko zależy od tego, z jakiego artykułu przewinienie osądzono i czy wyrok jest prawomocny.
Dodaj komentarz
Podobne tematy