- Otwarcie się na szersze konsultacje branżowe, gdzie uwzględniane jest większe spektrum podmiotów, to dobry kierunek – mówi Piotr Kowalczyk, prezes zarządu IAB Polska.
Do konsultacji z PBI zaproszeni zostaną kluczowi reklamodawcy, domy mediowe, wydawcy internetowi oraz inne zainteresowane firmy działające na tym rynku. Wśród najważniejszych elementów nowego standardu, właściciele PBI widzą transparentność badania i powstanie nowej, reprezentatywnej dla całego rynku i znacznie szerszej niż obecna, Rady Metodologicznej Badania. Ostateczny kształt badania ma wyłonić się w trakcie konsultacji branżowych. W związku z tym – jak informuje PBI - dopuszcza jest możliwość reorganizacji obecnego standardu lub ogłoszenia przetargu na realizację nowego. Do ewentualnego przetargu zostaną w takiej sytuacji zaproszone wszystkie liczące się firmy badawcze działające na świecie, w tym obecny wykonawca badania Megapanel. - Jak to się przełoży na kształt badania? Nie wiem. Można mieć nadzieję, że badanie będzie bardziej reprezentatywne – komentuje sprawę prezes IAB.
Zdaniem przedstawiciela IDMnet, internetowej sieci reklamowej, idea konsultacji jest dobrym pomysłem, ale rozmowy z innymi podmiotami (między innymi sieciami reklamowymi) trwają od wielu lat i na razie nic nie wnoszą. - Zmiany zgłaszane ze strony wydawców serwisów i sieci reklamowych nie były wdrażane i są przez PBI ignorowane. Przedstawiciele sieci reklamowych o największym zasięgu na polskim rynku nigdy nie mieli możliwości zasiadania w Radzie Badania PBI. Nawet nie mogli brać udziału w posiedzeniach rady mając status wolnego słuchacza – wylicza zarzuty Piotr Wrotek, dyrektor Działu Współpracy z Witrynami IDMnet.
Branża internetowa chce zmian
Sama inicjatywa PBI jest odpowiedzią na zgłaszane od jakiegoś czasu przez branżę interaktywną potrzeby dotyczące unowocześnienia badania Internetu. – Zależy nam na jak najbardziej transparentnym i akceptowalnym przez branżę badaniu, które przez kolejne lata będzie dostarczało wiedzy o użytkownikach Internetu w Polsce – mówi Andrzej Garapich, prezes PBI. Jak podkreśla, najważniejsze jest, aby standard pomiaru legitymował się poparciem wszystkich uczestników rynku. Jego zdaniem musi on zostać określony jawnie i na podstawie jasno sformułowanych oczekiwań branży. - To się przysłuży wszystkim podmiotom działającym na tym rynku – zaznacza Garapich.
Wśród zastrzeżeń zgłaszanych pod adresem PBI wymieniana jest też tendencyjność badania, która ma służyć dużym portalom. - Nie uwzględnia potrzeb mniejszych wydawców, nie uwzględnia również potrzeb sieci reklamowych. Badanie oparte jest na panelu i algorytmach, które lepiej sprawdzają się przy dużych wydawcach – mówi Piotr Wrotek. Jego zdaniem, w przypadku mniejszych graczy profile demograficzne są rozbieżne w poszczególnych falach badania, co nie ma odzwierciedlenia w stanie faktycznym serwisu. - W przypadku serwisów niszowych i tematycznych badanie PBI nie daje informacji o faktycznym (rzeczywistym) profilu, który można łatwo skonfrontować z profilami zarejestrowanych użytkowników, tematami poruszanymi na forach oraz badaniami własnymi wydawców – dodaje przedstawiciel IDMnet.
Pośród zarzutów pojawiają się również przekłamania w statystykach oglądalności (Real Users), które wydawca może porównać z badaniem Gemius Traffic lub Google Analytics. - To powoduje, że przez mniejszych graczy badanie Megapanel PBI jest postrzegane jako tendencyjne, nierzetelne, nieakceptowalne i nieodzwierciedlające faktycznego profilu i statystyk ich serwisów – uczula Piotr Wrotek. Podobnego zdania jest Carolina Pietyra z domu mediowego Digi Media Store, która stwierdza, że przy analizie wąskiej grupy, okazuje się, iż wyniki są zaskakujące zarówno dla domu mediowego, jak i dla klientów. - Przez fakt, iż specjalizujemy się w produktach skierowanych do wąskich grup, często doświadczamy takich sytuacji. W związku z tym, iż nie jesteśmy w stanie udowodnić klientowi, że błąd statystyczny występujący w tym badaniu jest w granicach normy, często musimy rezygnować z placementów, które być może znakomicie by się sprawdziły w danym przypadku – mówi Pietyra. Zdaniem przedstawicielki Digi Media Store, idealnym rozwiązaniem byłoby dobieranie internetowych panelistów w sposób odzwierciedlający populację. - Oczywiście byłoby to dla branży bardziej przydatne i rzetelne, jednak penetracja internetu niestety jeszcze nie jest na poziomie penetracji telewizji – dodaje.








Dodaj komentarz
Podobne tematy