Z punktu widzenia konsumenta dwa najprzydatniejsze źródła informacji to kontakt ze sprzedawcą oraz internet, a wyszukiwarka jest podstawowym narzędziem wykorzystywanym w dotarciu do poszukiwanych w trakcie procesu decyzyjnego informacji. - Choć handel offline ma mocno ugruntowaną pozycję wśród polskich konsumentów, to trudno już wyobrazić sobie zakupy bez wykorzystania internetu w procesie podejmowania decyzji - powiedział Mateusz Galica, strategic director, TNS OBOP.
Co ciekawe, uzasadnioną głównie informacjami z sieci decyzję zmienia w sklepie tylko 1 na 5 konsumentów, a na ostateczny wybór wpływają cena produktu lub działania sprzedawcy. Oznacza to, że większość kupujących wybiera markę i rodzaj sprzętu co najmniej na tydzień przed dokonaniem zakupu i w samym sklepie dosyć rzadko zmienia zdanie. Proces decyzji o zakupie najczęściej zamyka się w okresie jednego miesiąca.
- Internet nie stanowi zagrożenia dla handlu tradycyjnego. Badania pokazują, że odgrywa kluczową rolę w procesie poszukiwania informacji nie tylko w przypadku sklepów działających online, ale przede wszystkim dla tradycyjnych sieci sprzedaży – powiedział Jerzy Warchałowski, Industry Head Retail&Finance&Travel, Google Poland.
Na synergię wpływu informacji z i spoza sieci na decyzje zakupowe konsumentów wskazuje fakt, że 56% badanych poszukuje treści zarówno online, jak i w trybie offline, korzystając z opinii znajomych i sprzedawców. 26% poszukuje wiadomości na temat produktów w ogóle nie korzystając z sieci, a jedynie 8% wszystkich respondentów wykorzystuje tylko internet do poszukiwania swojego wymarzonego sprzętu.
Źródło: Informacja prasowa
Kluczowy w tym procesie jest efekt ROPO. Od początku 2010 PromoRing (projekt przy którym pracuję;)) wystartował z nową usługą - http://promoring.pl\">ePOS.
ePOS to odpowiednik reklamy POS znanej z marketów przeniesiony do sklepów internetowych.
Zasada działania jest prosta: sklep publikuje reklamy sprzedawanych przez siebie produktów. Reklamy linkują do kart produktowych w obrębie danego sklepu. W efekcie sklep zyskuje dodatkowe źródło przychodu (z emisji reklamy) nie tracąc użytkowników (trudem ściągniętych na stronę). Producent/dystrybutor dostaje natomiast wartościową przestrzeń ekspozycji komunikatów prosprzedażowych - w Internecie chyba nie da się być bliżej konsumenta.
Jesteśmy już po pierwszych kampaniach. Wkrótce będziemy mogli podać więcej faktów i statystyk. Pewnie pojawi się trochę interesujących informacji, którymi z chęcią się podzielimy.
Dodaj komentarz
Podobne tematy