Tworząc albumy i dodając nowe zdjęcia na Facebook możemy wybrać, czy chcemy na nich oznaczyć przyjaciół, czy też nie. Być może już niedługo użytkownicy nie będą musieli ręcznie klikać w sylwetki znajomych, by ich otagować. Facebook zrobi to za nich, jednak wcześniej - kulturalnie - zapyta.
Nowa funkcja serwisu jest właśnie testowana, o czym Facebook poinformował na oficjalnym blogu. Z danych wynika, że dziennie użytkownicy przesyłają około 100 milionów zdjęć. Właściciele twierdzą, że przeglądanie i dodawanie zdjęć to jedna z głównych czynności użytkowników w serwisie. Dzięki nowej opcji tagowanie ma być szybsze i łatwiejsze, tym samym zamiast żmudnie klikać na każdym zdjęciu, serwis sam zapyta, czy chcemy zaznaczyć na zdjęciach z ostatniej imprezy kolegę z piwem w ręku. Ale nowa funkcja pozwoli również na szybsze odnalezienie własnych zdjęć w cudzych profilach.
Facebook zapowiada również, że to nie koniec ulepszeń, a twórcy chcą zrewolucjonizować tagowanie. Być może doczekamy się momentu, gdy serwis sam wskaże nam, jakie modele telefonów mają nasi znajomi na zdjęciach, kto jaki alkohol pije, czy też gdzie spędzał ostatnio wakacje. Czy taka ingerencja serwisu w zdjęcia użytkowników nie idzie o krok za daleko?
Facebook nie jest pierwszym serwisem z automatycznym wykrywaniem twarzy. W 2008 roku podobną usługę wprowadził Google w albumach Picasa, tworząc tym samym niejako fotograficzną książkę adresową. System po uruchomieniu "skanera" wykrywa twarze i pozwala je dowolnie opisać. Przy dużej ilości zdjęć proces ten jednak zajmuje sporo czasu.
Wprowadzenie nowej funkcji jest możliwe dzięki kupieniu przez Facebooka niewielkiego serwisu Divvyshot. Nikt z przedstawicieli największego serwisu społecznościowego nie podał konkretnej daty startu usługi.
Dodaj komentarz
Podobne tematy