Kto powiedział, że przyjaźni nie można kupić? Australijska firma internetowa uSocial.net sprzedaje przyjaciół i fanów w popularnym serwisie Facebook.
Już wcześniej kontrowersyjna firma prowadziła podobne działania w obrębie najpopularniejszej platformy mikroblogowej - Twittera. Dostrzegając potencjał reklamowy drzemiący w internetowych społecznościach, Australijczycy postanowili rozszerzyć działalność.
- Facebook jest niesamowicie efektywnym narzędziem marketingu - stwierdził Leon Hill, prezes uSocial. - Fakty są takie, że posiadając dużą grupę obserwujących osób, otrzymujesz stargetowaną grupę, z którą możesz się kontaktować i promować co tylko chcesz. Problemem jest jedynie pozyskanie wystarczająco licznego grona.
Chcąc rozwiązać ten problem, firma oferuje pakiety zawierające od 1000 do 10 000 znajomych na Facebooku w cenie od 177 do 1,167 dolarów.
uSocial zdążyła wzbudzić już wiele kontrowersji i wywołać kilka protestów. Kroki mające na celu zablokowanie działalności firmy podjął Twitter, który oskarżył uSocial o spamowanie kont swoich użytkowników. Australijczycy zaszli też za skórę właścicielom Digg'a, gdy wpadli na pomysł sprzedawania głosów, by wypchnąć znaleziska klientów na stronę główną.
Źródło: Reuters / AdvertisingAge
-
Newsy
- Artykuły
-
Blog ekspercki
- Klauzule UOKiK
- Raporty
- Słownik
- Wydarzenia
Zobacz co piszą na Flakerze: marines
Dodaj komentarz
Podobne tematy