Stało się - polska centrala jednego z najpopularniejszych serwisów społecznościowych świata będzie istnieć tylko do końca marca.
MySpace Polska wystartowało w październiku ubiegłego roku, jednocześnie lokując w Krakowie kilkuosobowy oddział odpowiedzialny głównie za marketing serwisu. Najprawdopodobniej w skutek cięć budżetowych oraz porażki na polskim podwórku nie tylko z Naszą-klasą ale rosnącym w siłę Facebookiem, 31 marca zarządzanie polską wersją serwisu przejdzie w ręce pracowników w Berlinie.
W tym miejscu nie sposób nie wspomnieć o naszych przewidywaniach z jesieni ubiegłego roku, gdy w identycznej sytuacji znalazł się oddział holenderski. Wtedy przedstawiciele MySpace Polska zapewniali, że nie powtórzą losu kolegów z Holandii i mają jasno wytyczoną drogę do sukcesu nad Wisłą.

Inne zdanie na ten temat mieli zapewne szefowie z News Corp. którzy nie chcą już utrzymywać krakowskiego biura. Z resztą nie tylko krakowskiego, bo kilka tygodni temu podobnie postąpili z oddziałem zlokalizowanym w Korei Południowej.
Oczywiście należy pamiętać, że MySpace nie zamyka polskiej wersji serwisu, a "jedynie" będzie ona zarządzana z innego kraju, dokładnie tak jak ma to miejsce w przypadku m.in. wersji holenderskiej. - Polska strona cały czas będzie aktualizowana w lokalnym języku, użytkownicy nie powinni odczuć tego, że zabraknie naszych ludzi w Krakowie - zapewnia Joel Berger, szef serwisu na Europę Środkową i Północną. - Inwestycja MySpace była i jest dużym sukcesem, a zmiany organizacyjne nie wpłyną na wzrost i pozycję serwisu społecznościowego w Polsce.
Decyzja z pewnością jest ogromnym rozczarowaniem dla osób zatrudnionych w Krakowie, w szczególności dla Izabeli Pasterz, która na początku przygody z MySpace była pełna entuzjazmu i zapału. - Chcemy być czymś więcej niż miejscem promocji mainstreamowej muzyki. Dlatego też uważnie śledzimy i wspieramy to co dzieje się ciekawego na polskiej scenie. - mówiła jeszcze na początku listopada w rozmowie z Interaktywnie.com. Dziś stwierdziła, że nie wie jeszcze jak potoczy się jej dalsza kariera zawodowa. - Póki co nie mam planów, skupiam się na moich bieżących obowiązkach, a co przyniesie czas - zobaczymy.
Dodaj komentarz
Podobne tematy