Jak podaje DailyNews, sprawa dotyczy dwóch kolegów, którzy znali się od wczesnego dzieciństwa. Internetowa kłótnia wykroczyła daleko poza ramy Twittera i przeniosła się na ulice miasta, gdzie jeden z mężczyzn zginął.
Wysyłane przez Jamega Blake'a i Kwame'a Dancy'ego wiadomości będą rozpatrywane przez sąd, jako główne dowody. Matka zabitego chłopaka nie wierzy jednak, by utarczki słowne mogły być bezpośrednią przyczyną zabójstwa jej syna. - To nie powód by do kogoś strzelać - twierdzi. - To szaleństwo. Nie wiem o co chodzi z tym całym Twitterem - przyznała.
Źródło: Daily Mail
-
Newsy
- Artykuły
-
Blog ekspercki
- Klauzule UOKiK
- Raporty
- Słownik
- Wydarzenia
Dodaj komentarz
Podobne tematy