Naukowcy z Uniwersytetu Stanford pracują nad aparatem, którego sterowniki oparte będą o zasadę Open Source. Dzięki temu – jak zakładają konstruktorzy – możliwe będzie osiągnięcie nowej jakości w utrwalaniu i przetwarzaniu obrazu.
Uwolnienie źródeł sterowników kamery pozwoli, według jej pomysłodawców, na rozwiązanie problemów, z którymi nie radzą sobie standardowe urządzenia. Celem jest rozszerzenie zasięgu dynamicznego, czyli umożliwienie wykonywania wielu zdjęć jednego obiektu o różnej ekspozycji. Po połączeniu zdjęć w jeden obraz każdy piksel będzie idealnie doświetlony. Drugim istotnym założeniem jest możliwość bezstratnego nagrywania filmów w rozdzielczości, jaka normalnie jest stosowana w przypadjy wysokiej jakości zdjęć. Programiści będą mogli dowolnie eksperymentować ze światłem oraz ruchem, a także dodawać własne algorytmy przetwarzania surowych obrazów.
Jednym z podstawowych założeń przy budowie kamery było utrzymanie jak najniższych kosztów. Konstrukcja oparta jest o płytę główną Texas Instruments, chip graficzny pożyczony został z Nokii N95, podczas gdy soczewki są nieznacznie zmienionym produktem Canona. Wbrew oczekiwaniom projekt ten uzyskał wsparcie korporacji, m.in. Nokii, Adobe, Kodaka oraz HP. Planowana data wypuszczenia na rynek pierwszych egzemplarzy to wrzesień przyszłego roku. Szacowana cena to ok. tysiąca dolarów.
Cele marketingowe, jakie zamierzają osiągnąć konstruktorzy nie są wyznaczane przez zyski ze sprzedaży. Inspirują się ideologią Wolnego Oprogramowania, dzięki czemu miarą sukcesu kamery 2.0 będzie ilość ulepszeń, jaką zaproponuje społeczność użytkowników.

M. Levoy, A. Adams, (źródło: sciencedaily.com)
Dodaj komentarz
Podobne tematy