17.11.2010 / Trendy
Case study: Jak Drevny Kocur porwał Facebooka
 
Drevny Kocur
Drevny Kocur
Jak przetłumaczylibyście tytuł kultowego filmu "Dirty dancing"? Otóż jest to: "Utytłana potancovka". Jak nazwać po czesku filmowy hit Jamesa Camerona "Avatar"? "Nebeske Kitayce". Drevny Kocur, brand hero marki Budweiser, podbił serca polskich użytkowników Facebooka.
REKLAMA

Budweiser obecny jest na polskim rynku od lat dziewięćdziesiątych, a wyraźny wzrost zainteresowania marką obserwowany jest od roku 2008. W Polsce piwa importowane stanowią 2 procent całego rynku. Celem Budweisera jest stać się najpopularniejszą marką w tym segmencie.

Nasi południowi sąsiedzi mówią o piwie Budweiser Budvar: "to najvzacnejsi, co mame". Piwo to jest narodowym produktem eksportowym Czechów. Firmie CEDC, dystrybutorowi marki Budweiser Budvar w Polsce, zależało przede wszystkim na podkreślaniu czeskości piwa i zbudowaniu kampanii wokół tak zdefiniowanej "unique selling proposition". Kolejnym celem było przełamanie generycznego języka utożsamianego z reklamą marek piwnych. Ogromna część producentów piwa mówi o sobie, eksponując browary sprzed wieków, oryginalne receptury, doświadczonych browarmistrzów i stare drewniane kadzie pełne leżakującego piwa. Budweiser chciał się wyróżnić, przełamując schematy i szukając nowego języka komunikacji.


 
Pierwszą odważną decyzją było skoncentrowanie większości budżetu na działaniach internetowych. W drodze przetargu do współpracy zaproszono agencję Pride & Glory Interactive.

Pomysł

Osią komunikacji było zabawne tłumaczenie języka polskiego na czeski, i odwrotnie. Agencja wzorowała się między innymi na zwrotach: flaga - "šmatička na patičku", a teściowa - "szpetna maminka".

Wierząc w kreatywność internautów byliśmy przekonani, że poradzą sobie ze stworzeniem nowego polsko-czeskiego słownika. Oczyma wyobraźni widzieliśmy rezultat kampanii: setki tłumaczeń budzących salwy śmiechu stworzonych w ramach akcji koordynowanej przez Budweiser Budvar, które pozostaną online na długo po tym, jak skończą się nasze działania. Brakowało jednak wisienki na torcie, wielkiej idei, impulsu, który zachęciłby internautów do działania, elementu, który pokochają - wyjaśnia Pride&Glory.

Drevny Kocur

Powstał więc brand hero marki, mała wiewiórka, zrodzona z inspiracji czeskim Krecikiem, którego pamięta każdy, kto wychowywał się w latach 80. i wczesnych 90. Jako podstawę komunikacji zostały zaplanowane cztery animowane odcinki przygód Drevnego Kocura, według scenariusza agencji, oraz piąty oparty na pomyśle internautów – wszystkie spięte tytułem "Ceske Legendy Drevnego Kocura". Każdy z epizodów zbudowany był wokół prostej osi: bohater przedstawiał humorystyczne, czasem dość kontrowersyjne parodie czeskich zwrotów, by na koniec podkreślić czeskość piwa Budweiser Budvar.

1 | 2 | 3 | następna
Podziel się! |
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Komentarze (11)
nrafal
1. nrafal, 91.123.210.*, 17.11.2010 / 10:29
Nie no, jak można się zachwycać tą kampanią? Jak dla mnie to pomysł z tymi tłumaczeniami jest idiotyczny i bazuje na bardzo płytkim odbiorze czech jako państwa. Dla mnie to było żenujące naśmiewanie się z czeskiego języka, jako czechofil a zwłaszcza miłośnik czeskiego piwowarstwa uważam, że nasi południowi sąsiedzi mają znacznie więcej do zaoferowania niż tylko śmieszny język. Dla mnie kompletnie nie na poziomie, żal mi budweisera, że w taki sposób jest w Polsce promowany, bo to naprawdę dobre piwo.
Mateusz Miernikowski
2. Mateusz Miernikowski 17.11.2010 / 11:17
@nrafal - wyluzuj. Profil fajny, pomysł przedni, efekt dobry.
Dawid Szczepaniak
3. Dawid Szczepaniak 17.11.2010 / 12:26
Rafale N - rozmawialiśmy z wieloma Czechami, czy czują się urażeni tak prowadzoną kampanią i jakoś nikt nie miał takich odczuć. Pamiętaj, że kampanię zatwierdzali także centrala Budweisera w Czechach. Wielu Czechów ripostowało na profilu polskimi zwrotami, z których oni się śmieją.

Jeśli wczytasz się w profil, znajdziesz wiele wątków, w których DK promuje piękne miejsca w Czechach. Być może taki ton komunikacji wystarczyłby ludziom już zakochanym w Czechach.

Ale prawda jest taka, że najlepszą wirusowość i zaangażowanie w dyskusje wygenerowały właśnie czeskie tłumaczenia - i dzięki nim udało się wyjść poza grupę "czechofili" (rozumianych bardzo pozytywnie.)
Grzechu
4. Grzechu, 79.163.34.*, 17.11.2010 / 13:38
''Najwyższa średnia ilość komentarzy w odpowiedzi na wpis marki wśród dwudziestu największych polskich profili markowych na Facebooku (na dzień 15.09.2010)'' no brzmi fajnie ale jaka jest ta średnia :) ? i skąd takie dane
Turdek
5. Turdek, 81.183.104.*, 17.11.2010 / 16:19
mi nie bardzo się podoba ten Drevny Kocur, jest kopia z Happy tree friends
 
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.