Nowa odsłona serwisu Pekao24, przygotowana przez K2 Internet, dostępna jest na razie pod adresem nowepekao24.pl, gdzie zapoznać się można z poradnikami, tłumaczącymi zasady obsługi odświeżonego interfejsu. Każdy użytkownik może więc sprawdzić, jak zmieniona witryna działa w praktyce.
Minimalizm ma wzmocnić użyteczność
Po zalogowaniu do testowego serwisu oczom użytkownika ukazuje się schludna strona z uporządkowanym menu.
Poszczególne produkty przypisano do głównych kategorii, co – w zamierzeniu twórców – miało ułatwić klientom zarządzanie kontem. Zdaniem Krzysztofa Piwowara, usability managera w Adv.pl, zastanawia jednak fakt nazewnictwa w obszarze menu głównego. Jak zauważa, z jednej strony mamy do czynienia z produktami typu rachunki, lokaty, karty, kredyty, a z drugiej pojawiają się pozycje: inwestycje, doładowania. - Należałoby zdecydować się na jedną formę nazewnictwa: posługiwanie się produktami lub potrzebami (ewentualnie czynnościami) – mówi. - Zastosowana architektura informacji opiera się na dość typowych założeniach i jest jedną z dróg spójnego pogrupowania treści – dodaje Wojciech Chojnacki z agencji Symetria, zwracając jednak uwagę na zbyt dużą liczbę szczegółowych opcji w menu kategorii „Rachunki”, która w efekcie – zdaniem specjalisty - może stać się męcząca w użyciu.
Krzysztof Piwowar z kolei punktuje nie do końca zrozumiałe umieszczenie doładowań telefonów komórkowych w obszarze menu głównej nawigacji. - Żyjemy w dobie telefonów komórkowych i szybkiej komunikacji, jednak poświęcenie głównej kategorii tylko dla tej funkcjonalności było dla mnie lekkim zaskoczeniem - komentuje.
Nie spełniono wszystkich potrzeb użytkowników
Jak zauważają pytani przez nas eksperci, mimo pewnych standardowych rozwiązań w nowym serwisie Pekao24, w pewnych miejscach twórcy poszli „na skóry”, niekoniecznie podążając za potrzebami użytkowników. Wojciech Chojnacki przywołuje przykład domyślnego ekranu rachunku. - Głodny wiedzy klient dowie się z niego m.in. wysokości limitu debetowego oraz imienia i nazwiska właściciela rachunku, czyli najczęściej - swojego. Do historii ostatnich operacji musi już natomiast wejść nieco głębiej – mówi. W ten sposób – jak tłumaczy specjalista z Symetrii - przez brak zrozumienia potrzeb odbiorcy, zamiast najbardziej dynamicznych informacji, użytkownik otrzymuje to, czego będzie potrzebował raz na jakiś czas.
Jak zauważa przedstawiciel Adv.pl, nowa wersja serwisu nie wspiera w dostateczny sposób jednego z celów korzystania z bankowości online – sprawdzania stanu produktów bankowych oraz dostępnych na koncie środków. - W tym przypadku konieczne jest zadbanie o dobrą czytelność dostępnych środków oraz tych informacji, które pozwalają nam się rozeznać w sytuacji – wyjaśnia i dodaje: - Nowa wersja Pekao24 niestety ma spore problemy jeśli chodzi o czytelność danych. Jest to zdecydowanie problem realizacji graficznej. Tyczy się to zarówno strony głównej jak i historii operacji. Według Krzysztofa Piwowara, nie zadbano też należycie o kwestie dostępności (accessibility). - Miejscami występują spore problemy z kontrastem. Szczególnie mało widoczna jest pojawiająca się warstwa oraz sposób oznaczenia aktywnych linków - różnica pomiędzy kolorem granatowym a czarnym nie jest wystarczająca - mówi.
Krzyszof Piwowar zwraca też uwagę na wizualizację elementów, które ułatwiają personalizację strony głównej. Jego zdaniem zastosowane rozwiązania mogą sprawiać użytkownikom kłopoty. - Odnoszę wrażenie, że ikonografia w przypadku zwijania modułu nie jest poprawna, a na pewno nie jest intuicyjna. Samo nagromadzenie dostępnych opcji w okolicach prawego narożnika każdego z modułów także sprawiało wrażenie natłoku – zauważa. Receptą w tym przypadku miałoby by przemieszczenie elementów do przesuwania (tj. strzałek góra-dół) do lewego narożnika. – Należałoby też wymienić ikonę zwijania i zapewne efekt byłby o wiele lepszy – dodaje Piwowar.
- Za dyskusyjne można też uznać kilka nietypowych szczegółów, jak wizualizację rozwijanych menu, zakreślanie krzyżykiem pola checkboxa czy przede wszystkim umiejscowienie przycisku wylogowania tak blisko menu – wylicza Wojciech Chojnacki. Podkreśla jednak, że - z uwagi na przemyślaną konstrukcję i dość czytelne ekrany - można spodziewać się, że ogólna użyteczność aplikacji będzie na tyle dobra, żeby spełnić swoje zadanie. - Pod warunkiem przetrwania chrztu, który nie omija żadnej "nowej, lepszej wersji" - przełamaniu oporu dotychczasowych użytkowników przed jakimikolwiek zmianami – podsumowuje Chojnacki.
Byłem jednym z autorów tego projektu, który został przygotowany przez K2 Internet. W procesie projektowym wykonaliśmy wiele badań z udziałem użytkowników - badania na prototypie oraz eye-tracking projektów graficznych, badania wersji mobilnej na prototypie. Żadnych znaczących problemów z czytelnością danych wtedy nie stwierdziliśmy :)
Jeżeli chodzi o taką, a nie inną pozycję doładowań telefonicznych - po prostu jest to kwestia istotna dla banku i użytkowników. Inwestycje to też skrótowe określenie grupy produktów. Zapewniam, że są to kwestie biznesowe, a nie tylko nazewnicze i nie jest to żaden problem usability :)
Chciałem zwrócić uwagę na kilka rzeczy:
- System jeszcze nie został uruchomiony - udostępniona wersja demo podlega jeszcze różnych drobnym poprawkom.
- Jak każda złożona aplikacja system będzie pewnie wymagał optymalizacji w okresie po uruchomieniu.
- Redesign dotyczył interfejsu, natomiast mieliśmy bardzo niewielką możliwość ingerencji w funkcjonalność systemu.
- tak było naprawdę? To chyba niezbyt dobrze dla wiarygodności badania. Z mojego doświadczenia efektywność osób badanych przy pierwszym zadaniu jest zauważalnie niższa, niż w następnych. Czy nie byłoby lepiej, gdyby połowa badanych dostała zadanie z nowej wersji jako pierwsze, a połowa ze starej?
Dodaj komentarz
Podobne tematy