Produktowa strona przekąski Golden Bites jest elementem większej kampanii, która trwa już od 27 kwietnia. FireFly Creation oprócz strony goldenbites.kfc.pl przygotowała też materiały POS, za kampanię telewizyjną odpowiada Red8 Communications Group.

Co można powiedzieć o samej landing page? Jest bez wątpienia apetyczna (o ile komuś w smak drób), ale poza prezentacją cennika i opcji wyświetlenia spotu z YouTube, nie daje kompletnie nic. Odruchowe poszukiwanie aktywnego linka skazane jest na porażkę. Nie licząc odnośnika do kontaktu w stopce.
To trochę rozczarowuje, a dla głodomorów, którzy trafili na stronę z wyszukiwarki, staje się ślepym zaułkiem - nie znajdą tu nawet linka na główną stronę KFC, ani propozycji na większy apetyt.
Zwróćcie uwagę, że to nie jest żadna promocja, nie wymaga wysyłania niczego ani regulaminu. Komunikat jest prosty: Nowe jedzenie. Tanio. Kup.
Jak zobaczyłem tę stronę, rozsądne ceny i smakowitego kurczaka, to mam zamiar jutro wpaść do KFC i sprawdzić, co to za danie. A co niby miałbym dalej robić? Nie bardzo wiem, czego od tej strony oczekujecie, oprócz tego, że daje prosty i jasny komunikat: wpadnij i zjedz.
Zobacz co piszą na Flakerze: interaktywnie
Dodaj komentarz
Podobne tematy