2.03.2010 / Webdesign
[Aktualizacja] Nowa strona FWA budzi kontrowersje
 
Fot.: thefwa.com
Fot.: thefwa.com
Serwis powstał w 2000 roku. Dzisiaj notuje około 3 miliony wizyt miesięcznie, a przyznawane przez portal nagrody dla innowacyjnych stron internetowych, osiągnęły status najbardziej pożądanych w branży.
REKLAMA

Tydzień temu The FWA odważnie zmieniło swoją stronę internetową. Kreacją zajęła się agencja „Group94”. Zmieniono szatę graficzną, dodano nowe funkcje. Samą stronę można najogólniej podzielić na trzy sekcje. Górną, ze stałymi elementami serwisu zgrupowanymi w działy, środkową ze zmieniającymi się wyróżnionymi kreacjami oraz dolną z ogłoszeniami o pracy, głosowaniami i tweetami.

Fot.: thefwa.com

Czy te działania wyszły stronie na dobre? Opinie w sieci są raczej negatywne. Razi głównie utrzymanie serwisu w technologii Flash. Zapytaliśmy o opinię przedstawicieli agencji interaktywnych. Nowa kreacja FWA została przez nich odebrana z dystansem, spowodowanym głównie wykorzystaniem technologii Flash oraz odejściem od prostoty poprzedniej strony, dzięki której zyskała ona popularność.

 

Bartek Gołębiowski - dyrektor kreatywny, Click5:

Bartek Gołębiowski, Click5 (Fot.: archiwum)Serwis zabija moją przeglądarkę i nie daje wytchnąć procesorowi. Funkcjonalność w żaden sposób tego nie uzasadnia. Nie udało mi się nawet do końca poznać wszystkich zmian, które zaszły w serwisie. Z sentymentu poklikałem tu i ówdzie ale stwierdziłem, że będę tu wracał coraz rzadziej.

FWA było dla mnie kiedyś serwisem, które go adres wklepywałem w przeglądarkę, rozpoczynając każdy swój dzień online. To były piękne czasy, w których centralnym punktem komunikacji internetowej pomiędzy markami a konsumentami były strony internetowe. Z radością obserwowaliśmy wyścig technologiczny, nowe możliwości flasha, efekty specjalne. Wygranie FWA było celem prawie każdej agencji działającej na rynku.

Od tego czasu internet się jednak znacznie zmienił, a FWA... stoi w miejscu, uparcie stawiając na flashowe serwisy. Nikt nie szuka dzisiaj informacji o samochodach na ich trójwymiarowych, bogatych w wideo sajtach, bo dużo bardziej prawdziwe, istotne i bardziej aktualne informacje o produktach można znaleźć przez wyszukiwarki. Portfolia fotografów oglądamy na Behance, Flickr i setkach blogów. Efekty specjalne wygenerowane we flashu przestały imponować, wraz z rozwojem wideo online. Współczesny marketing interaktywny tylko w wyjątkowych przypadkach stawia na flashową stronę internetową, jako skuteczne narzędzie. Nawet internauci odwrócili się od "cudownych stronek". Pamiętacie, jak linki do wypas-serwisów rozchodziły się błyskawicznie po blogach, komunikatorach i forach internetowych? Dzisiaj coraz trudniej je znaleźć w strumieniu informacji, który do nas dociera. Czasem odnoszę wrażenie, że tylko FWA i wąskie grono osób zgromadzonych wokół sajtu docenia takie produkcje.

Redesign potwierdza, że w tej kwestii niewiele się zmieni. Serwis nie zmienia profilu, tylko szatę graficzną. Szukając pięknych stron, innowacji interaktywnych, ciekawych przedsięwzięć marketingowych sięgam dzisiaj do Site Inspire, Creativity Online i feedów facebook/twitter/blogi.

Tomasz Michalik - creative director, Insignia:

Tomasz Michalik, Insignia (Fot.: archiwum)Niestety źle. Piszę "niestety" bo sam lubię zmiany. Te wprowadzone przez team TheFWA oraz utalentowaną Group94 trochę rozczarowują. Mamy sporo nowych funkcjonalności, co cieszy. Niestety to właśnie minimalizm i prostota wcześniejszego rozwiązania przysporzyła mu tak wielu zwolenników.

Największą pomyłką według mnie jest utrzymywanie serwisu na siłę w technologii Flash. Zupełnie niepotrzebnie. Próba podjęcia zmian funkcjonalnych i otworzenia się na społeczność jest bardzo dobrym kierunkiem, niestety usability tego rozwiązania pozostawia wiele do życzenia. Projekt jest bardzo schludny, mnie się podoba, choć wolałbym wyraźnie widzieć screeny wyróżnionych serwisów bez tych wszystkich kropek, które tak strasznie kocha Group94.

Myślę, że do każdej zmiany trzeba przywyknąć. Czas i statystyki pokażą, jak zmiana wpłynie na długość i szerokość wizyt. Warto jednak pochwalić team TheFWA za odważne zmiany, nie polegające tylko na czystej kosmetyce.

Grzegorz Gracz - creative director, SoInteractive:

Grzegorz Gracz, SoInteractive <br>(fot.: archiwum)Według mnie zmiany wyszły na dobre. Jeśli znajdą się tacy, którzy przyzwyczaili się do starego designu i nie mogą pogodzić się z nowościami - przestaną tak mówić za dwa, góra cztery tygodnie.

Pojawiło się bardzo ciekawe rozwiązanie w postaci zakładki REEL - prezentującej w skrócie wyróżnioną stronę. Do tej pory jedyną "zajawką" nagrodzonego projektu była niewiele mówiąca miniaturka oraz krótki opis. Teraz jest dużo lepiej, zwłaszcza, gdy użytkownik nie ma czasu, aby przeglądać wszystkie wyróżnienia.

Zmiany, to nie tylko nowy design i układ, ale także nowy pomysł na spędzanie czasu na stronie. Opcja komentowania projektów, to ruch w dobrą stronę. Publikacja w social mediach co prawda została wprowadzona za późno o kilka lat, ale dobrze, że w końcu jest. Intuicyjna wyszukiwarka, bardzo prosty i przyjazny dostęp do kategorii. The FWA nie zrezygnowało z przeglądania projektów według miniaturek, tylko dodała nowe widoki. Nareszcie pełna ścieżka do adresów podstron, w tym do konkretnych projektów nagrodzonych.

Podsumowując - chciałbym, aby polskie agencje porafiły tworzyć tak "konrowersyjne" projekty, jak to niektórzy oceniają. Uważam, że jest to bardzo udany projekt pod każdym kątem. Kompletnie nie rozumiem komentarzy, że "taka strona powinna zostać wykonana w HTMLu".

 

Jacek Opaluch - art director, K2:

Jacek Opaluch, K2 (fot.: archiwum)FWA od zawsze było placówką, na której propagowano efekt i estetykę. Zamieszczano tam realizacje, które służyły dobremu samopoczuciu projektantów, były argumentem w dyskusji o powiększaniu budżetów, służyły wyrabianiu lekko jarmarcznej estetyki, czy może bardziej - podziwianiu bazaru różności. Użytkowość, dostępność, efektywność na tej stronie pełniły drugorzędne znaczenie. 

Co oczywiście nie zmienia faktu, że był czas, kiedy wchodziliśmy tam codziennie, a kolejne SotDy czy SotMy dla agencji z naszego podwórka witało się z rozluźnieniem i pełnym podziwu "a co". W końcu: panteonik.

Czasy się zmieniły, modny stał się jubileryjny minimalizm i znaczenie FWA jakby spadło. 

Jest ładnie. 

Nie obejrzę tej strony będąc w ruchu, na "i-walczę-z-adobe-Phone", tak jak teraz. Kiedy juz usiądę - nie zobaczę tam niczego zaskakującego. Są inne źródła, które "bardziej"  prezentują oferowaną treść, traktując ją autorsko. Nie dowiem się tam niczego nowego. A przepraszam. Są wywiady. Nawigacja przytłacza i sam nie wiem, czy to tylko showcase, czy już portal społecznościowy. Wyraźnie czuć brak pomysłu na odróżnianie się od reszty tego typu zjawisk w sieci. Homogenizacja gustów jak widać dotknęła i to miejsce.

Moim zdaniem nowe FWA jest jak kolejna płyta Rubika. Na pewno się sprzeda, może nawet usłyszę ją słuchając radia, niestety - jest jałowa i właśnie... kolejna. Nazwę to efektem wallpaper: zanurzenie się w mainstreamie do tego stopnia, że traci się tożsamość.

Innym problemem jest na pewno ślepy zaułek w którym (chyba) znajduje się group94, kiedyś rasowo innowacyjna agencja oraz sam flash (vide plotki o wycofaniu się Virgin ze wspierania tego formatu), doczepianie na siłę social mediów do każdej realizacji, sztuczne podtrzymywanie marki. Ale to inna opowieść.

 

Podziel się! |
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Komentarze (8)
Paweł Schedler
1. Paweł Schedler, 80.245.180.*, 02.03.2010 / 17:09
Od tego czasu internet się jednak znacznie zmienił, a FWA... stoi w miejscu, uparcie stawiając na flashowe serwisy.


Bartku, nie do końca tak jest. FWA otwarte jest dla serwisów "nie flashowych", wykorzystujących inne pluginy takie jak silverlight, unity3d i serwisów zrobionych w 100 % bez flasha / video.
Baa.. otwarte jest nawet na aplikacje mobilne dla iphone.

To "stanie w miejscu" wynika chyba bardziej z tego że serwis ten, od zawsze był postrzegany jako "konkurs stron flashowych" i takich jest 99% zgłoszeń. Co do samego serwisu to faktycznie ciężko strawny, chyba przyzwyczaiłem się mocno do wcześniejszego.
Dominik Stec
2. Dominik Stec 02.03.2010 / 18:55
zgadzam sie w 100%, nowe fwa NIE powinno byc wykonane we flash'u! to chyba najwiekszy blad imo. Podoba mi sie za to mozliwosc komentowania prac!

Brakuje mi wgladu do ocen sedziow (chyba ze pominalem) oraz ich komentarza, uzasadniajacego ich punktacje.
Radek N.
3. Radek N., 81.190.209.*, 03.03.2010 / 08:25
Niech się zastanowię... przecież ten serwis od zawsze promował i prezentował serwisy wykonane w technologii flash (i pochodne jak wspomniał Paweł)! Wykonanie serwisu właśnie w tej technologii nie powinno nikogo dziwić. Mogę tylko narzekać na poziom wykonania i wygodę użytkownika, ale rezygnacja z flasha byłaby dla mnie wielkim zaskoczeniem.
Mariusz M.
4. Mariusz M. 03.03.2010 / 16:40
i ja sie zgodze... flash tam jest wciśnięty na siłe po prostu. najgorsze jest to przeładowywanie sajtu po kliku w link, jakby nie było swfaddress czy innych narzędzi. to mnie najbardziej boli. ale nei zmienia to faktu że ten sajt cały szło by złożyć w zupełności bez grama flasha... ale wtedy to by było JSWA a nie FWA ;)
Michał P.
5. Michał P., 195.164.48.*, 03.03.2010 / 16:59
dobra wszyscy biadolą, że jest flash i dlatego jest źle...
ale powiedzcie jedno, jak wyglądałby ten serwis bez użytego flasha, jeśli kluczową cechą designu na tej stronie jest użyty przez nich font?
co to miało by być wtedy? Tahoma czy Verdana w html'u? Pięknie by było.

To nie jest tego typu serwis, że ma być super indeksowalny przez google, ważniejsze dla nich było przy projektowaniu jak wygląda. Przecież też ładne rzeczy chcą w katalogu pokazywać i sami nie być szewcami bez butów.
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.