21.10.2009 / Webdesign
Interaktywne myśliwce od PZL i Kalicińscy.com
 
REKLAMA

Internetowa premiera marki związana jest z konkursem, którego zwycięzca odbędzie lot z mistrzem akrobacji lotniczych, Robertem Kowalikiem, dziewięciokrotnym mistrzem Polski i brązowym medalistą Mistrzostw Europy w akrobacji samolotowej.

9854_z1.jpg

Jak informują twórcy serwisu, inspiracją dla marki stworzonej przez agencję PZL był świat pilotów myśliwców z II wojny światowej - twardych facetów, którzy zrealizowali najwznioślejsze z chłopięcych marzeń, oderwali się od ziemi i wzbili się w powietrze - po to, aby ostatecznie nad nim zapanować.

Nazwa marki to potoczne określenie samolotu Mitsubishi A6M – supermyśliwca marynarki japońskiej. Maszynę cechowała nadzwyczajna zwrotność i zasięg działania. Wśród wojsk alianckich panowała legenda mówiąca, że ZEKE jest niepokonany.

9797_z3.jpg

Historia zbudowana wokół tych założeń, jest podstawą scenariusza interaktywnej przygody, która wprowadza internautów w złożony świat marki. Na stronie zeke.com.pl przedstawiono ją w formie animowanego komiksu, z ilustracjami rysownika – Grzegorza Domaradzkiego. Widzowie mogą aktywnie uczestniczyć w rozwoju przedstawianej im historii. Kolejne epizody stają się dostępne dopiero po pozytywnym ukończeniu gry zamykającej dany rozdział.

9798_z1.jpg

- Poza technologiczną i graficzną finezją, na której oczywiście bardzo nam zależało, tworząc tą stronę, chcieliśmy w szczególności skupić się na jak najwyższej grywalności i atrakcyjności całej historii. Mamy nadzieję, że to się nam udało, a serwis ten nie będzie traktowany jak kolejna ładna strona marki kosmetycznej, a bardziej jako ciekawy i angażujący wymagającego użytkownika, interactive experience – mówi Jakub Kaliciński, creative director w agencji Kalicińscy.com

Podziel się! |
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Komentarze (11)
Paweł Charasimiuk
1. Paweł Charasimiuk 21.10.2009 / 09:49
Pan Kowalik zawstydza japońskich pilotów - potrafi latać do tyłu :-)
Mirek Połyniak
2. Mirek Połyniak 21.10.2009 / 10:25
hmm, pomysł nazwania dezodorantu ZEKE, a właściwie ZERO - japońscy piloci zapewne przewracają się w grobie - ale takie mamy czasy chyba
duża wada tego serwisu: jeśli nie chcę grać to właściwie nie ma dla mnie informacji - a opcja 'bez rejestracji' to chyba nie jest dla facetów, bo przypomina mi raczej jakiś melodramat dla kobiet
i jeszcze detal: nadzwyczajna zwrotność ZERO brała się z faktu braku opancerzenia wielu istotnych elementów samolotu, m.in. kabiny pilota ;)
STRZYG .
3. STRZYG . 21.10.2009 / 12:02
Szkoda, że nie wykorzystano do maximum potencjału drzemiącego w rysunkach Domaradzkiego. Gdyby się pokuszono o animację na zasadzie obiekt + tło to byłaby naprawdę świetna rzecz. Tymczasem \"gifowe\" animacje + oszczędne przejścia na maskach tworzą obraz zbyt statyczny jak na rozrywkę w sieci (moje zdanie) . Kojarzy mi się to trochę z zamierzchłym komiksem KRON, który promował wódkę :)
Marek Szozda
4. Marek Szozda 21.10.2009 / 12:02
i jeszcze detal: nadzwyczajna zwrotność ZERO brała się z faktu braku opancerzenia wielu istotnych elementów samolotu, m.in. kabiny pilota ;)


To skrót myślowy, ale zainteresowani wiedzą, o co chodzi :) Rzeczywiście, nawet pozornie niegroźna seria z tyłu, była zabójcza dla pilotów Mitsubishi (m.in. o ten brak opancerzenia chodzi - za siedzeniem zamiast "opancerzenia" mieli niemal "karton" :)).

Check your 6! ;)
Michał Duszczyk
5. Michał Duszczyk 21.10.2009 / 14:31
Lot wstecz priceless.
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.