11.06.2014 / Okiem eksperta
 

Czy nowe domeny zmienią możliwości prezentacji w internecie?

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
Anna Jezierska
 
Na zdjęciu Anna Jezierska (fot. Home.pl)
Na zdjęciu Anna Jezierska (fot. Home.pl)

Wyobraźcie sobie fotografa, który otwiera właśnie galerię zdjęć w sieci. Zależy mu na wyborze najbardziej trafnej domeny, która w najlepszy sposób zaprezentuje jego działalność. Dotychczas mógł wybierać z ograniczonej liczby rozszerzeń typu .pl, .com czy .org. Najczęściej, te najbardziej trafne zostały już zajęte, a te które były do dyspozycji po prostu skazywały go na niebyt w kolejnych odsłonach Google. Czy wprowadzenie rozszerzeń typu .gallery, .sexy czy .photography otwiera przed naszym fotografem nowe możliwości? Z pewnością umożliwia lepszą prezentację jego biznesu i znaczące wyróżnienie w sieci.

Na świecie zarejestrowanych jest obecnie około 280 mln domen z czego 2,5 mln w domenie .pl. Coraz więcej firm i osób prywatnych dostrzega siłę Internetu. Powoduje to, że atrakcyjnych nazw z rozszerzeniami .com lub narodowymi .pl czy .de systematycznie ubywa. Przez lata internet w obszarze domen, był dość hermetyczny. Od czasu do czasu, do obiegu były wprowadzane nowe rozszerzenia takie jak .biz, .info (rok 2001), .eu (2005) czy zapis przy użyciu znaków diakrytycznych (ą, ę, ó) (2003). Jednak dopiero rok 2013 przyniósł prawdziwą rewolucję w postaci nowych domen gTLD.

Nowe rozszerzenia gTLD pozwalają praktycznie na nieograniczony wybór nazwy dla strony lub portalu. A jest z czego wybierać, gdyż ICANN (organizacja zajmująca się zarządzaniem domenami i serwerami DNS) do końca 2015 roku planuje wprowadzić do obiegu nawet 2 tys. nowych rozszerzeń. W większości będą one pochodziły z języka angielskiego. Może to stanowić barierę dla polskich internautów zainteresowanych rejestracją, ale z pewnością pewna pula znajdzie odbiorców także w naszym kraju. Przykładowo firma AZ.pl (jedna z polskich firm hostingowych) wprowadziła do sprzedaży nazwy z rozszerzeniami takimi jak: .photography, .gallery, .technology, .sexy, .bike, .guru i .company.

Czy w takim razie warto stać się właścicielem domeny gTLD? Czy pozwoli to na lepsze dotarcie do naszych potencjalnych klientów i lepsze pozycjonowanie w wyszukiwarkach takich jak Google?

Wydaje się, że pewniakiem inwestycyjnym w tej sytuacji jest zakup domen związanych z daną lokalizacją lub działalnością. Posiadając biznes w Londynie i rejestrując domenę z rozszerzeniem .london można lepiej dotrzeć do społeczności mieszkańców tej metropolii. Czy tak się rzeczywiście stanie, zależy w dużej mierze od algorytmów odpowiedzialnych za odnajdywanie treści w wyszukiwarkach internetowych. Faktem jest, że domeny narodowe (.pl, .uk) są lepiej pozycjonowane w wersjach wyszukiwarek przeznaczonych dla konkretnego kraju, dlatego nie ma podstaw by sądzić, że w przypadku rozszerzeń z nazwami miast praktyka pójdzie inną drogą, co sugeruje Google.

Badania przeprowadzone przez Microsoft dowodzą, że to jaką mamy domenę zasadniczo wpływa na odświeżalność strony, przede wszystkim w sytuacji, gdy zostanie ona wyświetlona w wynikach wyszukiwarki. Nie chodzi tu tylko o jakość nazwy ale także o jej wiarygodność, którą być może już niebawem będziemy mogli kupić. Przykładem zarabiania na jakości, jest pomysł banku Barclays, który rezerwując domenę .barclays, chce zaoferować ją swoim klientom. Domena z taką końcówką może wywoływać pozytywne skojarzenia z solidną i odpowiedzialną firmą.

Część światowych gigantów takich jak Amazon, widząc potencjał w domenach gTLD, stara się obecnie zarejestrować domeny, które stanowią popularne słowa (book). Czyniąc to liczą na zawładnięcie pewną kategorią internetu związaną ze sprzedażą książek. Na taki krok mogą pozwolić sobie tylko duże korporacje gdyż koszt zgłoszenia chęci rejestracji danego rozszerzenia kosztuje bagatela 185 tys. dolarów.

Mimo to do dyspozycji internautów nadal pozostaje wiele rozszerzeń, takich jak dostępne u rodzimych registratów: .bike, .photography czy .technology. Dzięki nim będzie można łatwiej określić czym zajmuje się dana firma lub jeden z jej departamentów. Rozszerzenia takie, mogą przyczynić się także do uzyskania lepszej pozycji danej strony w wyszukiwarkach internetowych.

Autor: Anna Jezierska, kierownik produktu domeny i SSL w home.pl.

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
Tag arrow
Chmura tagów

Tagi: google, microsoft, rynek domen


wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
  • 6ix 6ix

    6ix świadczy usługi bazujące na technikach WoMM (Word of Mouth Marketing). Naszą ambicją jest posiadanie...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • AdPeak AdPeak

    AdPeak jest agencją, której główne kompetencje leżą w obszarach SEM (AdWords, Bing Ads, Yandex) oraz SEO...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • grey tree sp. z o.o. grey tree sp. z o.o.

    Naszym Klientom od 2007 roku zapewniamy kompleksową obsługę social media dla marki lub firmy. Oferujemy skuteczne...

    Zobacz profil w katalogu firm
Komentarze (1)
ed
1. ed, 77.252.230.*, 17.05.2017 / 11:29
Pamiętam lata nakręcania na zakup domen np 2- 3literowych i jaki miał to być świetny interes. Teraz naganiają na domeny j.w. A IT ludki nie rozumieją, że są tylko dodatkiem do prawdziwych biznesów, a nie kreatorami rzeczywistości. Tak jak Tesla jest wart więcej niż GM, bo ludzie uwieżyli że producent odpowiadający za 0,9 % sprzedaży GM jest wart więcej całe GM- z ich działami rozwoju, możliwościami zakupu patentów i kooperacji z innymi firmami. Życzę powodzenia naiwnym myślącym, że dzięki domenie z rozszerzeniem Bike będą konkurencyjniejsi niż z domeną np com. Jak to mówią głupich nie sieją - sami się rodzą.
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Digital We
 
Arrow
newsletter
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2017 interaktywnie.com. All rights reserved.