25.01.2018 / Kampanie / Trendy
 

Gdzie kończy się inspiracja, a zaczyna się kopia?

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
Paulina Małachowska
 
na zdjęciu: Paulina Małachowska (fot. Clos Brothers)
na zdjęciu: Paulina Małachowska (fot. Clos Brothers)

Przykłady zarówno inspiracji, jak i kopii w świecie reklamy opisuje specjalnie dla Interaktywnie.com Paulina Małachowska, account manager z agencji Clos Brothers.

Przepisem na skuteczną kampanię reklamową jest nie tylko odpowiedni dobór mediów i grupy docelowej, ale także ciekawy przekaz, który pozostanie w pamięci odbiorców. Jeszcze lepiej, jeśli przypadnie im on do gustu tak bardzo, że postanowią podzielić się nim ze swoimi znajomymi. Buzz w mediach społecznościowych gwarantowany, KPI dowiezione. Ale skąd czerpać nieskończenie wiele oryginalnych pomysłów? Czy wszystko zostało już opowiedziane, a my, twórcy kampanii, możemy jedynie sprytnie modyfikować znane treści, dostosowując je do potrzeb rynku? 

Bazując na zakorzenionych w tradycji archetypach, można tworzyć niezapomniane opowieści zrozumiałe dla większości przedstawicieli danej cywilizacji. Od czasów starożytnych powtarzamy w bajkach, mitach i utworach literackich trwałe toposy, które przekazywane są w kulturze z pokolenia na pokolenie. Posługiwanie się utrwalonymi schematami sprawdza się także w reklamie. Powtarzając znane motywy, można w prosty sposób dotrzeć do świadomości odbiorcy i przekonać go do oferowanego produktu czy usługi.  Wykorzystanie toposu literackiego to przecież nie plagiat. Ale jak daleko sięga inspiracja „znanymi motywami”?

Święta Bożego Narodzenia w Polsce w 2016 roku zdecydowanie należały do Allegro, które skradło nasze serca reklamą przedstawiającą historię starszego pana wytrwale uczącego się języka angielskiego, by móc spędzić święta z rodziną w Anglii i porozumieć się ze swoją wnuczką.

Internauci pokochali spot za prosty, ciepły przekaz i poruszenie ważnych kwestii społecznych. Kampania odniosła duży sukces, a na temat Allegro pojawiło się w sieci wiele pozytywnych opinii. Aż w końcu ktoś zauważył, że reklama nie jest aż tak oryginalna. 

Okazuje się, że dwa lata wcześniej producent szkockiej whisky Bells opowiedział podobną historię.  

Ponownie głównym bohaterem spotu jest starszy mężczyzna, który z miłości do swojej rodziny pokonuje własne ograniczenia i uczy się nowego języka. Czy twórcy reklamy Allegro zainspirowali się tą reklamą? Z pewnością, choć nie bez znaczenia jest fakt, że w polskiej wersji jeszcze większy nacisk położono na budowanie więzi, otwartość na inną kulturę oraz sytuacje, z jakimi borykają się rodziny osób przebywających na emigracji.  A to chyba ważniejsze, niż promocja konsumpcji nawet najlepszej whisky. 

Przeciętny polski internauta nie znał kampanii Bells’a, a treści promowane przez Allegro były dla niego nowością, którą przyjął z entuzjazmem. Pomyśleliście, że to plagiat? Niekoniecznie. Nazwałabym to zapożyczeniem konceptu i dostosowaniem go do realiów polskiego rynku. Tym bardziej, że historie, choć podobne i bazujące na tych samych insightach, jednak się od siebie różnią. 

Czego nie można już powiedzieć o reklamie telekomunikacji Inwi z Maroka. 

Reklama opublikowana w 2017 roku jest wierną, choć skróconą kopią spotu Allegro. Czy to już plagiat? Moim zdaniem trudno byłoby znaleźć bardziej trafne określenie na tak wyraźną „inspirację”.  Ale w Polsce nie odbiło się to szerszym echem. 

Przykładów kampanii, które do złudzenia przypominają wcześniejsze realizacje z innych krajów, jest mnóstwo. Była kampania mBanku o bezpieczeństwie w internecie:

... poruszająca temat podawania danych osobowych w sieci. Czyżby zainspirowana?

Był spot Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego:

I jego australijski odpowiednik, który powstał….kilka lat wcześniej:

Zostały stworzone, by edukować społeczeństwo i poruszać ważne tematy. To jeszcze inspiracja, czy już kopia? A może po prostu wykorzystanie sprawdzonych komunikatów w słusznej sprawie?

Z drugiej strony pojawia się kampania amerykańskiego Kościoła New Hope:

Znajoma sytuacja? Widzieliście już gdzieś tę scenę, słyszeliście podobne pytania? Nic dziwnego, bo reklama jest kopią duńskiej kampanii nagrodzonej Złotym Lwem w Cannes:

Inspiracja idąca zdecydowanie za daleko. 

Powyższe przykłady potwierdzają, że opowiadając historie, wszyscy czerpiemy z uniwersalnych toposów. Odwołujemy się do znanych archetypów. Schematy te powielamy w reklamie, czyniąc ją zrozumiałą dla odbiorcy. Wymienione kampanie pokazują, że ich twórcy inspirują się nie tylko bogactwem kulturowym, ale także bacznie obserwują działania kolegów z branży, starając się wyciągnąć z ich twórczości to, co najlepsze. 

Zrozumiałe jest dla mnie zaadaptowanie skutecznej formy i treści reklamy do realiów rynkowych, szczególnie w słusznej sprawie. Ale czy należy kopiować cudzą pracę dla osiągnięcia własnych celów biznesowych? Z pewnością nie, o czym powinni pamiętać niektórzy zbyt „zainspirowani”. 

Na koniec, ku pokrzepieniu twórczych umysłów, przesłanie od Adidas Originals:

Oryginalność jest nieskończona i zawsze możesz robić rzeczy po swojemu!

 

Paulina Małachowska, Clos Brothers

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
  • TBMS Digital Marketing Agency TBMS Digital Marketing Agency

    Projektujemy i wdrażamy strony internetowe - m.in. sklepy, landing page, firmowe. Świadczymy usługi związane z...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • grey tree sp. z o.o. grey tree sp. z o.o.

    Istniejemy na rynku reklamowym od 2007 r. Przez ten czas zbudowaliśmy nie tylko naszą markę, ale przede wszystkim...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • NuOrder NuOrder

    Jesteśmy partnerem marek w zakresie kompleksowych działań interaktywnych i kampanii performance. Budujemy...

    Zobacz profil w katalogu firm
Komentarze (1)
Nieznany ( ładnie to brzmi )
1. Nieznany ( ładnie to brzmi ), 89.70.56.*, 25.01.2018 / 22:21
Nawiązując do tytuły i treści artykułu oraz kwestii w nim zawartych. Sam artykuł jest kopią/inspiracją artykułów z roku 2016? Z okresu porównywania reklamy allegro do wcześniej już nakręconych reklam? Nie jeden czy dwa artykuły na ten tamat już powstały.I mówię to jako osoba zupełnie postronna, nie siedząca w temacie reklamy, agencji itp.
Pytanie czy odgrzewany kotlet to inspiracja czy brak inwencji własnej?
A jeszcze bardziej zadziwia stwierdzenie " a my twórcy kampanii" od człowieka który jest account manager'em ( wyjaśnienie tego pojęcia jest podkreślone wyżej). Dlaczego pozwala się pisać teksty osobom, które z daną reklamą czy też wymyślanem/kreatywności itp nie mają nic wspólnego? Gdzie tu sens? Gdzie logika? I ostatecznie po co to?
Tak po prostu sobie to napisałem, bo miałem czas :) bez urazy :P #alkohol
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2019 interaktywnie.com. All rights reserved.