8.08.2018 / Wyszukiwarki
 

Baidu nie boi się Google. "Jeśli wróci, zostanie pokonane"

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
 
Baidu (źródło: screen strony www.baidu.com)
Baidu (źródło: screen strony www.baidu.com)

O planach Google, które - jak wszyscy inni zakazani tech-giganci - marzą o powrocie do Chin, głośno zaczęło się mówić na początku miesiąca. Chęć wpisania się w chińską cenzurę przy jednoczesnym głoszeniu wolnościowych haseł, wywołała oczywiście złośliwe komentarze tych pamiętających jeszcze hasło "don't be evil", ale teraz do chóru krytyków dołączył Baidu (na chińskim rynku to właściwie Google) pohukując, że - jeśli Google wróci - zostanie pokonane. 

Jak informuje TheVerge - sygnał, że Baidu nie obawia się konkurencji, wysłał dyrektor generalny spółki, na swoim WeChatowym koncie. Robin Li napisał, że jeśli "Google zdecyduje się wrócić do Chin, jesteśmy pewni, że możemy po prostu PK i wygrać ponownie". Używając skrótu PK miał na myśli określenie znane amatorom gier RPG -"Player Killing". 

O planach Google na uruchomienie ocenzurowanej wersji wyszukiwarki zaczęto spekulować po publikacji serwisu The Intercept, który dotarł do dokumentów opisujących projekt Dragonfly. Tak miała nazywać się aplikacja, która usankcjonuje chińskie ograniczenia wolności słowa, a więc nie udostępni Facebooka, Twittera, BBC, Kubusia Puchatka ani niczego związanego na przykład z masakrą na placu Tiananmen. 

Projekt - według informacji The Intercept - miał być realizowany od wiosny, ale impetu nabrał po grudniowym spotkaniu szefa Google, Sundara Pichai z przedstawicielami chińskiej administracji. Zespół Google stworzył już aplikację przeznaczoną na urządzenia z systemem Android, a teraz czeka na akceptację urzedników.

Baidu, które oprócz wyszukiwarki, która dzisiaj ma ok. 70% udziałów w rynku, prowadzi projekty związane ze sztuczną inteligencją i chmurą obliczeniową... tak samo jak Google. Google ma pod sobą niemal cały świat, ale Chiny - ze swoimi możliwościami - byłyby kolejnym, więc Baidu nie zamierza oddać go bez walki. 

Robin Li nie ogranicza się jednak do posyłania rywalowi groźnych spojrzeń. Dyrektor Baidu podkreśla, że w ostatnich latach, wykorzystując nieobecność amerykańskich gigantów, chińskie firmy technologiczne stały się jeszcze potężniejsze i przejęły inicjatywę. "Cały świat kopiuje z Chin" - napisał.

To wciąż tylko półprawda, w dodatku bez większego znaczenia, bo o zwycięzcy nie decydują "lajki" pod wpisami prezesów, ale być może tak zdecydowana reakcja, świadczy o tym, że w przypadku Google - inaczej niż w przypadku Facebooka - "chińska inicjatywa" jest bliska realizacji.

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
  • Skrajności Wypaczają Rzeczywistość
    MLM a piramida finansowa
    Moim zdaniem MLM to ukryta piramida. Wykupując tzw. " pakiet startowy "...
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2018 interaktywnie.com. All rights reserved.