25.02.2016 / Okiem eksperta
 

Content curation – czym jest i jak wykorzystać go w twojej komunikacji?

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
 
Szymon Paroszkiewicz (fot. Green Parrot)
Szymon Paroszkiewicz (fot. Green Parrot)

Content curation to przeszukiwanie i wybieranie z dużych ilości danych, treści istotnych z punktu widzenia danego tematu czy grupy osób i prezentowanie ich w klarownej formie. Co istotne proces dobierania tych treści ma być dokonywany przez czynnik ludzki, a nie algorytm. Sprawdza się w tym przypadku analogia do świata muzealnictwa, w którym kurator to osoba, która profesjonalnie zajmuje się organizacją wystaw i selekcją dzieł – tworzy koncept wystawy.

Kurator treści – nowy rodzaj dziennikarza?

Pomysł na kuratorowanie (kto zna odpowiednie polskie słowo na określenie tego procesu – zapraszam do dyskusji) treści w sieci wydawać się może nieco dziwny, ale po chwili zastanowienia staje się wręcz oczywistym. W obecnym zalewie informacji kuratorzy będą stawali się coraz istotniejszymi osobami w ekosystemie internetu. Dokonanie przeglądu aktualności z danego zakresu tematycznego może okazać się kilkugodzinnym zadaniem. Skorzystanie zatem z pomocy osób, które zajmują się tym w sposób profesjonalny jest istotną oszczędnością czasu.

Źródło: Green Parrot



Myślmy o content curation jak o przygotowywaniu prasówki z danego wąskiego zakresu tematycznego albo dla konkretnej grupy osób – np. fanów motoryzacji lub ludzi pracujących w agencjach reklamowych. Być może już wkrótce zawód kuratora treści będzie równie istotny jak profesja dziennikarska.

Okazja dla marketerów

Content curation może okazać się ciekawym rozwiązaniem dla marketerów, którzy rozpoczęli już działania z zakresu marketingu treści i powoli zaczynają zdawać sobie sprawę, że opracowywanie dobrych postów na bloga, artykułów czy ebooków wraz z rosnącą skalą przedsięwzięcia rodzi coraz większe problemy. Co innego napisać artykuł raz na miesiąc, a co innego dostarczać swoim followersom dobrych treści kilka razy w tygodniu. Niestety tego właśnie czytelnicy zazwyczaj wymagają. W takiej sytuacji z pomocą może nam przyjść właśnie content curation. Odpowiednia selekcja wiadomości, materiałów video czy obszerniejszych artykułów eksperckich i „how to” może okazać się bardzo atrakcyjna dla twojej grupy docelowej. Jeśli czytają twoje posty i artykuły na blogu, to prawdopodobnie byliby zainteresowani również innymi treściami, które być może bywają dla ciebie inspiracją lub są spójne z tematyką poruszaną w twojej strategii content marketingu.

Content curation marketing w 5 krokach

1. Opisz swoją grupę docelową

Zazwyczaj pierwszym krokiem do podjęcia jakichkolwiek działań komunikacyjnych powinno być dobre opisanie grupy docelowej – nie inaczej jest z kuratorowaniem treści. Zastanów się jakich czytelników lub widownię chciałbyś zebrać i co jest dla nich ważne, interesujące, co pomaga im w ich codziennej pracy czy życiu. To właśnie to pragmatyczne kryterium: „co spowoduje, że mój odbiorca będzie miał łatwiej w życiu” – jest zazwyczaj najskuteczniejszą  metodą selekcji informacji, które chcesz im później serwować. Twoja „prasówka” powinna robić wrażenie bardzo przydatnej i pozwalającej zaoszczędzić masę czasu na szukaniu tego, co jest faktycznie ważne.

2. Stwórz zasób źródeł

Dziennikarz ma agencje prasowe, konferencje czy pracę w terenie. Twój zasób źródeł jako kuratora treści będzie na pewno nieco inny, choć równie ważny co warsztat dziennikarza. Poszukaj najodpowiedniejszego dla siebie agregatora treści (serwis pozwalający zbierać i wyświetlać nagłówki z dziesiątków, czy setek stron www) dzięki któremu będziesz miał szybki ogląd tego co dzieje się na ważnych z twojego punktu widzenia serwisach. Co do samego doboru źródeł, to moim zdaniem nic nie zastąpi kilku dni przed monitorem. Można oczywiście spróbować gotowych rozwiązań takich jak:

•    Flipboard - popularna aplikacja newsowa, umożliwia przeglądanie stron i serwisów internetowych na wzór gazety. Magazyny takie jak Verge, Forbes czy Business Insider szykują specjalnie treści tylko na Flipboarda. Ma ogromne możliwości personalizacji, możesz zbudować dzięki niemu swój własny magazyn, w którym będą serwowane wiadomości, informacje i artykuły z wybranych dziedzin. Flipboard jest też czytnikiem zapominanych juz RSSów oraz treści z Twittera, czy Facebooka.

•    Pulse – aplikacja od LinkedIn, zbiera najciekawsze newsy związane z wybraną tematyką i przedstawia je w prosty i przyjazny sposób. Według rożnych szacunków używa jej na całym świecie od 20 do 30 milionów użytkowników, w tym co trzeci codziennie.

•    Feedly – klasyka gatunku, czytnik zapomnianych przez „gimbazę“ RSSów. Moim zdaniem dalej są użyteczne i to nimi stoi sieć, niestety stały nieco bardziej „niewidzialne“. Dla bardziej świadomych użytkowników polecam Feedly jako agregator RSS.

•    Pocket – aplikacja działająca podobnie jak Feedly. Pozwala także zapisać wybrane wpisy na później. Idealne narzędzie do filtrowania w sieci treści przeznaczonych na potencjalne wpisy np. na bloga, czy Twittera.

•    Storify - bardzo użyteczne narzędzie dla blogerów albo domorosłych „kuratorów“ treści, pozywająca tworzyć sensowe historie bazujące na tweetach, filmach, zdjęciach czy postach z social media.

•    Paper.li – jak sama nazwa wskazuje, jeśli chcesz budować „własną gazetę“ na potrzeby promocji firmy czy edukowania pracowników nie błąkając się po sieci od linki do linku, to Paper.li jest dla ciebie.

•    Alltop.com – serwis, którego współwłaścicielem jest Guy Kawasaki, polecam jako źródło przefiltrowanych feedów do czytnika RSS. Jako prasówka średnie, ale idealnie pełni rolę narzędzia odkrywczego.

•    Circanews.com - dość świeża usługa, która do wstępnej selekcji newsów zatrudnia tzw. pro-kuratorów, w celu budowania szybkich streszczeń i wycinków informacji z różnych kategorii tematycznych. Świetnie sprawuje się na telefonie.

Jednak najlepszą metodą jest ręczne, mozolne przeszukiwanie sieci, podążanie za ciekawymi linkami i odkopywanie dobrych blogów, serwisów czy for. Poza tym im bardziej „ręcznie” wykonana lista źródeł, tym bardziej oryginalną selekcję newsów będziesz w stanie zaserwować.

3. Zbuduj swój format

Dobry kurator treści nie tylko podlinkuje, ale także opisze, czy streści w 2-3 zdaniach co zawiera dany artykuł czy video. Twój format, to twoje show i powinieneś tutaj pozwolić sobie na odrobinę kreatywności. Na pewno warto transparentnie ujawniać swoje źródła i nie próbować „przywłaszczać” czyjegoś dorobku intelektualnego.

4. Publikuj i to systematycznie

Postaraj się stworzyć własną ramówkę. Systematyczność to klucz do sukcesu w content marketingu. Nie możesz zawieść ludzi, którzy przyzwyczaili się do tego, że dostają od ciebie coś ciekawego do poczytania w każdą środę. Możesz publikować raz na miesiąc, raz na tydzień, czy nawet codziennie – np. ważne abyś był w tym konsekwentny. Zbyt częste update’y też mogą być irytujące.

5. Monitoruj efektywność i licz się z informacją zwrotną

Content curation tak jak każda forma marketingu online powinna być monitorowana. Stosuj zarówno podejście ilościowe (liczba odsłon postów które publikujesz; liczba polubień i udostępnień twoich treści, etc.) jak i jakościowe (czy komentowane są twoje wysiłki, czy jesteś polecany w branży, czy dostajesz jakiś feedback na temat publikacji – jeśli nie, to dlaczego?). Szczególnie istotne jest poznanie oczekiwań twojej widowni i liczenie się z konstruktywną krytyką.

Sieć staje się co raz bardziej złożonym miejscem. Chyba wszyscy powoli czujemy, że trzeba zacząć skuteczniej organizować informacje, które nas zalewają. Dopóki nie powstanie dostatecznie skuteczna sztuczna inteligencja, kuratorzy treści wydają się najlepszym rozwiązaniem. Cieszmy się – w świecie automatyzacji ludzie wciąż okazują się niezbędni!


Szymon Paroszkiewicz, Creative Director w Green Parrot

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Komentarze (4)
onnnn n
1. onnnn n, 89.78.32.*, 02.03.2016 / 23:10
Boże... Co za bzdury. Przecież wszyscy wiedza, że termin ten został wymyślony tylko po to, by pod płaszczykim nowomowy legalizować żerowanie na czyjejś pracy intelektualnej i robienie tsniego, szybkiego, odywórczego kontentu.

Za starych, dobrych czasów, w gazetach mawiano: mamy spada i musimy o tym samym inaczej napisać. Dziś jest kontentkiurwerszyn.
zenex
2. zenex, 212.75.121.*, 04.03.2016 / 14:18
Bzdury to Pan sam piszesz. Jeśli już mówimy o starych dobrych czasach warto wspomnieć Przewodnik Michelin. To jest kontentkurwerszyn. A ta "czyjas praca intelektulana" czasami robiona jest specjalnie pod pod "kontentkiurwerszyn". Idąc tym tokiem myślenia cały fejsbuk żeruje - oj jaki wstyd!
GMX
3. GMX, 212.75.121.*, 07.03.2016 / 15:51
proponuję "Opieka Treści"
Content i marketing
4. Content i marketing, 89.74.5.*, 30.03.2016 / 12:55
Content curation ma niejedno polskie imię, ale wydaje się, że najlepiej brzmią takie pojęcia, jak: opieka nad treściami, pielęgnacja treści, kolekcjonowanie treści
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
ASPER SOFTWARE HOUSE
NuOrder
6ix
Digital We
 
Arrow
newsletter
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2017 interaktywnie.com. All rights reserved.