2.02.2008 / Agencje interaktywne
Agencje interaktywne prężą muskuły
Piotr Fiećko
Dodał: Piotr Fiećko
Senior Strategic Planner
 
Międzynarodowe projekty, znaczne wzrosty obrotów, nowi specjaliści i lepsza współpraca z klientami – tak w kilku słowach streścić można rok 2007 w agencjach interaktywnych, choć z całą pewnością nie oddają one dynamiki zmian, które zaszły i zachodzić będą w ciągu kilku najbliższych lat. Jedno jest pewne – czasy, gdy działania w obrębie kanałów interaktywnych stanowiły jedynie dodatek do klasycznego marketingu powoli odchodzą. Polskie agencje interaktywne wiedzą doskonale, że gra o międzynarodowe budżety, czy projekty na światowym poziomie dopiero się rozkręca. Dlatego prężą muskuły, gotowe do natychmiastowej reakcji na jakiekolwiek sygnały ze strony rynku.

Szybciej, mocniej, więcej – czyli najważniejsze wydarzenia 2007 roku

Minione 12 miesięcy, to okres obfitujący w wydarzenia. Dla wielu agencji interaktywnych – rok przełomowy, pełen intensywnej pracy docenianej zarówno przez klientów – o czym świadczy budowanie i utrwalanie partnerskich relacji biznesowych; a także przez branżę – w postaci Złotych Orłów, WebStarów, Mixxów, czy Kreatur.

Bartek Gołębiowski – dyrektor kreatywny Click 5 – komentuje:
‘07 był dla nas zdecydowanie rokiem przełomowym. Zaczęło się od ślicznych świecidełek w postaci Złotego Orłego i Grand Prix Kreatura, które otrzymaliśmy za naszą pracę dla iTVP. Kolejnym krokiem było pozyskanie ważnych dla nas klientów (…) i zaangażowanie w kilka bardzo ciekawych projektów. W zeszłym roku przeszliśmy też kilka istotnych “prób charakteru”: dotyczyły one zarówno ciekawych propozycji ze strony potencjalnych inwestorów, jak i kilku dużych projektów, które kusiły intratnością, ale kłóciły się z pewną filozofią firmy. Te pokusy wymagały od nas podjęcia trudnych i mocnych decyzji, ale z perspektywy czasu widzimy, że były one słuszne. (…)

Ważne decyzje zapadły również jeśli chodzi o kompetencje badawcze. Artegance zdecydowała się na wyodrębnienie działu badań. K2 Internet – wprowadziła na rynek spółkę Komitywa.com, która specjalizuje się w doradztwie w zakresie usability. MRM Worldwide, również postawiła na rozwój zasobów wiedzy i edukację:

Dzięki rozwinięciu naszych kompetencji, wiedzy i możliwości mogliśmy uruchomić dział Center of Excellence, który jest europejskim centrum dostarczania rozwiązań i wiedzy dla klientów MRM Worldwide z innych krajów, mówi Małgorzata Olszewska – dyrektor zarządzający MRM.

Marcin Maj, dyrektor zarządzający OS3 Multimedia do najważniejszych wydarzeń minionego roku zalicza.:

(...) poszerzenie portfolio OS3 multimedia o kolejne międzynarodowe projekty. Pozyskaliśmy takich klientów jak Tissot, Jupi czy Tetley… Ale, oczywiście, istotni są dla nas nie tylko nowi kontrahenci. Cieszymy się, że mamy stałych klientów, a współpraca z takimi markami jak ING, NiQuitin, Reporter czy TelePizza trwa kolejny rok. Mamy dowód, że długofalowa współpraca  owocuje świetnymi efektami marketingowymi (srebrne Effie za kampanię „Dojeżdżają, załatwiają”).

Na pomyślnie układające się relacje z klientami i wysiłki czynione, by takowe utrzymać wskazują także przedstawiciele pozostałych agencji. We wszystkich przypadkach akcentowana jest długofalowość współpracy, zarówno jeśli chodzi o dotychczasowych klientów, jak i tych, o których się dopiero zabiega.

Sięgamy wysoko – czyli plany na rok 2008

Plany polskich agencji interaktywnych na rok 2008 zawrzeć można w trzech terminach: klienci, kadra i projekty własne. Pozyskanie nowych klientów zarówno polskich i zagranicznych to zadanie priorytetowe w przypadku niemal wszystkich agencji interaktywnych. Pielęgnowanie dotychczasowej współpracy oraz jej konsekwentne usprawnianie, to kolejny priorytet.

Tomasz Michalik - Creative Director Insignia – wskazuje na:
Wyraźne określenie profilu agencji na rynku agencji interaktywnych.
Rozwój współpracy z dotychczasowymi Klientami zagranicznymi oraz pozyskanie nowych kluczowych Klientów w kraju. Rozwój projektów własnych.


Dawid Szczepaniak – Account Director Opcom Grupa Eskadra – dodaje:
Największy priorytet to ekspansja na rynkach zachodnich, gdzie współpraca z klientami wygląda zupełnie inaczej niż na naszym rodzimym rynku. W Polsce zaledwie garstka film jest na tyle dojrzała, by poważnie traktować agencje interaktywne. I o te firmy będziemy zaciekle walczyć :)

W branży interaktywnej walczyć można na wiele sposobów, lecz o zwycięstwie świadczy przeważnie kreatywność agencji oraz skuteczność jej realizacji. Za oba te czynniki odpowiedzialny jest oczywiście kapitał ludzki, który wymieniany jest jako priorytet numer 2 w 2008 roku, oraz pielęgnowanie kreatywności agencji przy realizacji świeżych projektów własnych, które pozwolę sobie określić, jako priorytet nr 3.
   
Nasze najistotniejsze plany dotyczą nowych obszarów kreatywności, którymi chcemy się zająć. Mamy na tapecie szereg ciekawych projektów, które pozwolą nam się sprawdzić w nowych obszarach: są to zarówno innowacyjne zastosowania nowych technologii jak i projekty, które będą stanowiły pewien przełom we współczesnym, nowoczesnym marketingu, w których media interaktywne będą tylko fundamentem dla dużo szerszych działań (…), mówi Bartek Gołębiowski, dyrektor kreatywny Click5.

Plany na najbliższy rok to wpuszczenie kolejnych produktów i rozwój kompetencji związanych z RIA. Obecnie mocno angażujemy się w projekty w technologiach Flex i AIR. Technologie te pozwalają tworzyć efektowne a zarazem użyteczne i dostępne aplikacje, dodają Filip Wośko i Tomasz Krawatka z Janmedia Interactive.

Jeśli chodzi o zmiany w obrębie organizacji pracy, to utrzymuje się ubiegłoroczny trend dotyczący wymiany biur i poszerzania przestrzeni roboczej.

Kluczowi klienci roku 2007

Wśród nowych kluczowych klientów pozyskanych przez polskie agencje interaktywne w 2007 roku dominują banki oraz operatorzy komórkowi. W dalszej kolejności mamy duże firmy wydawnicze, często międzynarodowe, związane z branżą medialną a także popularne marki odzieżowe oraz żywnościowe. Polskie agencje interaktywne coraz odważniej angażują się w projekty kompleksowe i złożone, coraz częściej dopuszczane są do globalnej obsługi komunikacji dla rozmaitych marek.

Przekrój nowych klientów jest dość bogaty i kapitalnie pokazuje, które koncerny zdają sobie sprawę z potencjału internetu.

A jakich konkretnie klientów pozyskały polskie agencje interaktywne w ubiegłym roku?
  • ADV.pl - TPSA, Orange, Marlboro (Philips Morris Polska), kolejne marki z portfolia produktowego Lukas Banku oraz Nestle.
  • Artegence - m.in. Panasonic, Play, Peroni, Kredyt Bank. (*Nie o wszystkich pozyskanych budżetach możemy mówić)
  • Click 5 - TPSA, Scott Sports (globalna obsługa), US Pharmacia i CEDC, a przy współpracy z Euro RSCG zrealizowaliśmy 2 duże projekty dla Mars Inc. Kontynuowaliśmy też naszą współpracę z Danone, PKN Orlen, Ecco, Red Bull i TVP.
  • Infinity Group - Fortis Bank Polska  i Hasbro Poland
  • Insignia - House, Food Care – marka Tiger, zagraniczni: Alitalia, General Communication.
  • K2 Internet – projekty dla marek NOKIA, Coca –Cola, VOLVO, IKEA, PLAY, PEUGEOT i PRACUJ.PL. Do naszych klientów dołączyły m.in. takie firmy jak Provident, Nationale-Netherlanden czy Getin Bank. Zrealizowaliśmy też znaczące projekty dla TP SA  i AGORA.
  • Media Ambasador - Polski rynek to przede wszystkim: Bauer, Bayer, Empik, Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości, SuperPharm...
  • MRM – LOT, Polskapresse, Eniro
  • Netizens – (…) w roku 2007 intensywnie współpracowaliśmy z kilkoma agencjami ATL/BTL obsługującymi kompleksowo komunikację marek. W szczególności współpraca z Tequila Polska zaowocowała rozpoczęciem pracy dla Axe, Lipton i Winterfresh. Najważniejszym samodzielnie pozyskanym klientem jest wydawnictwo G+J.
  • Opcom Grupa Eskadra - Rozpoczeliśmy długofalową współpracę z firmami Polkomtel, Maspex Wadowice (obsługa marki Lubella), Sarantis (obsługa marki Jan Niezbędny), Procter & Gamble (trafiliśmy do grona 5 zwycięskich agencji obsługujących PG na terenie Europy Północnej i Wschodniej). Koniec roku zaowocował także podjęciem współpracy z Kompanią Piwowarską nad marką Redds, pierwszym wspólnym projektem zrealizowanym z Agorą oraz światową obsługą marki Tom Tailor.
  • OS3 Multimedia - W 2007 roku udało nam się pozyskać takie brandy jak Tissot, Żubrówka, Kofola czy Astor.
  • Janmedia Interactive - Agora, Netpress Digital Polska i Vivid.pl (Polska), MARS i  Orange UK (Europa), The Washington Times (USA).

Sukcesy na rynku międzynarodowym? A jakże!

I to nie tylko na podwórku europejskim. Polskie agencje interaktywne pochwalić się mogą pomyślną współpracą z markami amerykańskimi i australijskimi, oraz projektami wdrażanymi na rynek amerykański, azjatycki i autsralijski. Mimo tego wciąż dominującym obszarem ich oddziaływań jest Europa Zachodnia. Najbardziej spektakularne sukcesy na rynku międzynarodowym według przedstawicieli agencji?

Dawid Szczepaniak - account director Opcom Grupa Eskadra:
(…) całkowicie nowym doświadczeniem było dla nas zaproszenie do współudziału w opracowaniu globalnej komunikacji reklamowej [marki Tom Taylor – przyp. Red.] - nie tylko w zakresie działań interaktywnych! Genewska centrala Procter & Gamble traktuje agencje interaktywne bardzo poważnie - zapraszane są one do burzy mózgów wraz z agencją full service już na pierwszym etapie tworzenia kampanii reklamowej. W ten sposób powstają rozwiązania absolutnie holistyczne, a internet nie jest traktowany jako przysłowiowe piąte koło u wozu, lecz jako bardzo istotny element marketing mixu. Chyba nie poszło nam najgorzej, skoro spośrod pomysłów na kompleksową kampanię wygenerowanych podczas całodniowych warszatów, PG wybrało do realizacji jedną z naszych koncepcji - a następnie przekazało ją do dopracowania i egzekucji berlińskiej agencji Grey Dorland. Egzekucja części interaktywnej pozostała oczywiście po stronie Opcomu.

Holistyczne podejście do opracowywania globalnej komunikacji reklamowej wciąż pozostaje nowością dla agencji interaktywnych. Sukces Opcomu pokazuje jednak, że mury, które często spotyka się po stronie klienta – runą prędzej niż można by się tego spodziewać. Jeśli chodzi o inne spektakularne realizacje to Click5 pochwalić się może wygraną w przetargu na obsługę interaktywną firmy Scott USA. W ramach tej właśnie współpracy powstał globalny serwis popularnego producenta rowerów gróskich. Na ten rok agencja planuje realizację kilku serwisów specjalistycznych o zasięgu globalnym i akcentuje wagę nie tylko sukcesu realizacji samej w sobie, ale również pomyślnej współpracy z klientem.

Bartek Gołębiowski – dyrektor kreatywny Click 5:
(…)Praca z takimi klientami jak Scott pokazuje nam, że pełen zaufania, partnerski model współpracy to coś co świetnie wpływa zarówno na komfort pracy, jak i jakość realizacji. Projekty dla klientów zagranicznych będą z pewnością z czasem stanowiły coraz większy udział w naszych realizacjach.

Marcin Maj – dyrektor zarządzający OS3 Multimedia:
Już od kilku lat udaje nam się z powodzeniem walczyć o zagraniczne budżety. Pracowaliśmy dla takich marek jak Tally Weijl, Sony czy Rockowool. W 2007 roku poszerzyliśmy nasze międzynarodowe portfolio o produkcje dla Tissot (serwis internetowy dedykowanego klientom z Europy, Azji, Stanów Zjednoczonych i Australii), soków Jupi (projekt z realizowany w czeskiej, słowackiej, węgierskiej oraz anglojęzycznej wersji) oraz Tetley (poza polską, także brytyjska wersja serwisu klienckiego). Stworzyliśmy także międzynarodowy serwis dla ikony polskiej wódki na świecie, Żubrówki.

Ale sukcesy na rynku międzynarodowym to nie tylko realizacje. To również współpraca w ramach sieci. Według  Małgorzaty Olszewskiej – dyrektora zarządzającego MRM do największych sukcesów międzynarodowych agencji w minionym roku zaliczyć trzeba:

Przede wszystkim uznanie naszej pracy przez sieć. (…) tytuł najszybciej rozwijającego się zespołu w europejskiej sieci naszej grupy oraz uruchomienie Center of Excellence to najlepsze przykłady, że zaczynamy liczyć się także poza naszym krajem.

W ramach CofE wspieramy naszych kolegów w Londynie, Paryżu, Oslo, Nowym Jorku, czy Hong Kongu w zakresie zarządzania bazami danych, programowania, ewaluacji aktualnych rozwiązań technologicznych, analizy i dokumentacji potrzeb użytkowników, czy też projektowania szablonów architektury informacji stron internetowych.

Ponadto stanowimy ‘benchmark’ dla kolegów z innych krajów, którzy właśnie rozwijają kompetencje interaktywne i chcą przenieść naszą wiedzę i  praktyki na swoje rynki.


Jak widać, międzynarodowy sukces ma różne oblicza, niemniej jednak polskie agencje interaktywne mają w nim coraz większy udział.

Obroty, zatrudnienie i warunki pracy – czyli co tam od back-endu?

Jeśli pokusić by się o stworzenie rankingu, która agencja interaktywna odnotowała w minionym roku największy wzrost obrotów, pierwsza piątka liderów wyglądałby następująco:
  1. Opcom - z wynikiem 160% do końca pażdziernika 2007.
  2. Netizens - ze 100% wzrostem obrotów.
  3. Insignia - 70%.
  4. Media Ambasador - 60%.
  5. Artegence - 50%
Wyniki te wskazują na ogromną dynamikę rynku i odzwierciedlają charakter realizacji, które znalazły się w tym roku w portfolio polskich agencji interaktywnych, a także jakość współpracy z klientami. Gwałtowny wzrost obrotów oprócz wszystkich pozytywnych aspektów, ma też tzw. „stronę organizacyjną” – wymagającą odpowiednich przygotowań kadrowych.

Janusz Żebrowski – K2 Internet:
Skala migracji kluczowych osób pomiędzy różnymi firmami w roku 2007 stanowczo naszym zdaniem wykraczała poza normę. Często tylko i wyłącznie efektem zbyt szybkiej ekspansji i rozrostu firm. Również bardzo w Polsce popularny model pracy oparty o współpracę z freelancerami jest w perspektywie długoterminowej mało efektywny. W ten sposób naszym zdaniem nie buduje się kompetencji firmy.

Podsumowując, podniesienie obrotów ma swoje konsekwencje i najpierw należy się do tego przygotować kadrowo. Teraz jesteśmy gotowi na każde wyzwanie;)

Częste migracje kluczowych specjalistów chyba na stałe już wpisały się w krajobraz polskich agencji interaktywnych. Wzrost obrotów wymusza jednak nie tylko konieczność radzenia sobie z tym zjawiskiem, ale także z konsekwentnym rozwojem kadr. Okazuje się, że polskie agencje interaktywne nadal rosną w siłę. Jak zmieniła się liczba zatrudnionych pracowników w stosunku do ubiegłego roku?
  • Click 5 – 4 nowe osoby;
  • ADV.pl – 10 nowych osób;
  • Artegence – wzrost zatrudnienia o 30%;
  • Infinity Group – wzrost zatrudnienia do 50 osób;
  • Insignia – obecnie pracuje 16 osób;
  • Opcom  – obecnie 33 osoby, rok wstecz – mniej niż 20;
  • Isens obecnie zatrudnia 20 osób;
  • K2 Internet – w ramach grupy zatrudnia obecnie 150 osób;
  • Media Ambassador – wzrost zatrudnienia o 10 osób;
  • MRM – obecnie 75 osób nie licząc back office;
  • Netizens – wzrost zatrudnienia o 1/4.
Czy coś zmieniło się na korzyść jeśli chodzi o warunki zatrudnienia pracowników? Podwyżki, świadczenia socjalne…?

Niepubliczna opieka zdrowotna, atrakcyjne świadczenia socjalne i przede wszystkim znaczny wzrost płac – to jedynie trzy zmiany, które odnotowały polskie agencje interaktywne w roku 2007. W dalszym ciągu stawia się na to, co najważniejsze w tej branży, czyli wiedzę, doświadczenie i kreatywność. Pracownicy polskich agencji interaktywnych mogą liczyć na bardzo atrakcyjne systemy motywacyjne, a także możliwość swobodnego rozwoju i pozyskiwania nowych doświadczeń, które dla wielu liczą się najbardziej.

Filip Wośko i Tomasz Karwatka z Janmedia Interactive:
Uruchomiliśmy program wymiany pracowników z oddziałem Amerykańskim. Rok 2007 był w spółce okresem przeobrażeń strukturalnych, w ramach których pracownikom zostały przedstawione sformalizowane zasady wsparcia ich rozwoju, a co najważniejsze program partnerskich udziałów w zyskach z projektów, który to program ma bezpośredni wpływ na wysokość wynagrodzeń.

Podobną inicjatywę wykazuje również Insignia:

Tomasz Michalik:
2007 rok był dla całej branży rokiem e-migracji fachowców z Polski i dużych zawirowań w materii płac. Wprowadziliśmy skuteczniejszy fundusz premiowy dający każdemu w zespole możliwość wykazania się przy pracy projektowej, a przez co nadbudowania ruchomej części wynagrodzenia w zależności od zaangażowania w konkretny projekt.

K2 Internet oraz ADV.pl premiują nie tylko zaangażowanie, ale także lojalność swoich pracowników:

Janusz Żebrowski:
(…) jesteśmy unikalni pod względem tego jak podchodzimy do dzielenia się wypracowaną wartością ekonomiczną firmy. Obecnie akcjonariuszami spółki jest ponad 30 pracowników i to bynajmniej nie tylko menadżerów. (…)

Konrad Pankiewicz:
(…)Każda osoba otrzymała w tym roku akcje. W chwili obecnej opracowujemy plan wdrożenia dodatkowych opcji na akcje. Ten rok przyniesie kolejne podwyżki płac – chcemy dzielić się tym, co wspólnie osiągnęliśmy.

Czy zarząd agencji prowadzi jakieś rozmowy związane z pozyskaniem kapitału lub zmianami własności firmy?

Jeśli tak – polskie agencje interaktywne nie chcą zdradzać szczegółów, tłumacząc, że na te jest jeszcze za wcześniej. Jeśli nie – mówią o tym otwarcie, wskazując na sprawy bardziej priorytetowe.

Bartek Gołębiowski – dyrektor kreatywny Click 5:
W tym roku złożono nam kilka ofert inwestycyjnych, ale stwierdziliśmy, że jeszcze nie czas na takie zmiany w firmie. Nasze zyski pozwalają się rozwijać w takim tempie, jak założone, specyfika naszej działalności nie wymaga dużych inwestycji, a ponad wszystko cenimy sobie niezależność.

Marcin Maj – dyrektor zarządzający OS3 Multimedia dodaje:
Nie zamierzamy wchodzić na giełdę – to pewne. Bardziej niż kapitał potrzebne nam są zagraniczne kontakty. Obecność na międzynarodowych rynkach jest naszą ambicją, którą konsekwentnie staramy się realizować. Choć nie wyklucza, że:  Gdyby pojawił się ciekawy, zagraniczny partner strategiczny, czemu nie. Zaczynamy się rozglądać.

Pozostałe agencje są w swoich komentarzach o wiele bardziej enigmatyczne:

Tomasz Michalik - Creative Director Insignia:
Prowadzimy takie rozmowy, przewidujemy różne strategie działania, na razie jednak nie chcemy zdradzać naszych planów w tej materii.

Jan Blew – creative director Media Ambassador:
Otrzymaliśmy  wiele ciekawych propozycji i ofert. Być może zdecydujemy się na jedną z nich (…)

Czy powinniśmy przygotować się na jakieś radykalne zmiany? Wydaje się, że tak, choć wszystkiego dowiemy się zapewne w stosownym czasie. Z całą pewnością zmian własnościowych nie planuje Janmedia Interactive.

Filip Wośko i Tomasz Karwatka:
Spółka szuka partnerów do realizacji wspólnych przedsięwzięć, ale nie wpływają one bezpośrednio na własność w samej Janmedia. Obecni właściciele Janmedia określili w konstytucji firmy, że jedynie pracownicy Spółki mogą zostać jej współwłaścicielami.

A co po stronie klienta?

Zasady dobrej współpracy z agencjami interaktywnymi powoli stają się oczkiem w głowie polskiej branży interaktywnej. Według jej przedstawicieli rok 2007 był rokiem pomyślnym dla wzrostu wiedzy i świadomości po stronie klienta, co przełożyło się na zmiany w dotychczas funkcjonującym modelu współpracy. Do wielu firm trafiły osoby z doświadczeniem w agencjach interaktywnych, które wraz z przedstawicielami agencji wykuwają w pocie czoła dobre standardy partnerskich relacji biznesowych. W czym objawia się ów wzrost świadomości?

Artur Gortych - Prezes Zarządu Artegence:
(…) Ostatni rok dowodzi, że odwaga klientów w wyborze rozwiązań droższych i naprawdę dobrych jest większa, Klienci są przygotowani na realizację większych projektów z większym rozmachem, za czym oczywiście idą większe budżety. Coraz bardziej sama obecność w Internecie przestała też wystarczać i wielu z nich chce z internetu wyciągnąć realne korzyści. (…)

Na odwagę w planowaniu większych budżetów odnośnie przedsięwzięć interaktywnych wskazuje również Marcin Maj – dyrektor zarządzający OS3 Multimedia i dodaje także, że zmiany w świadomości po stronie klienta (…)Widać równeiż na podstawie sposobu w jaki marketerzy podchodzą do rozmowy – są bardziej otwarci na nasze propozycje. Oby tak dalej…mówi.

 (…) Klienci są świadomi nie tylko możliwości ale także swoich potrzeb w tym zakresie, dodaje Jarosław Antychowicz - Prezes Zarządu Infinity Group. Janusz Żebrowski z K2 Internet podsumowuje: (…)Internet staje się coraz ważniejszym elementem globalnej strategii marketingowej. Rośnie też odsetek sytuacji, gdzie internet staje się główną osią działań marketingowych – szczególnie w sytuacjach gdy marketerzy dysponują ściśle określonym budżetem. Jego skala powoduje, że najbardziej efektywne wykorzystanie to właśnie oparcie się o e-marketing. To ostatnie zjawisko jest chyba naszym zdaniem najważniejszą jakościową zmianą na marketingowym rynku jaką dostrzegliśmy w 2007 roku.

Przedstawiciele polskich agencji interaktywnych są zgodni, co do postępu dokonującego się również jeśli chodzi o świadomość klientów. Zaryzykować można stwierdzenie, że dla branży interaktywnej nadchodzą, przysłowiowe, złote czasy. Nie ma co jednak osiadać laurach, bo do zrobienia wciąż pozostaje bardzo wiele. Zanim tzw. „dobre praktyki” przekształcą się w standardy współpracy minie jeszcze sporo czasu. Zarówno dla agencji jak i dla ich klientów mobilizujące niech będą słowa Dawida Szczepaniaka – account directora Opcom Grupa Eskadra:

Przede wszystkim na stanowiska interactive marketing managerów po stronie klienta coraz częściej trafiają ludzie z przeszłością w agencjach interaktywnych. Oni doskonale wiedzą, co irytuje agencje interaktywne we współpracy z marketerami. Z drugiej strony mają znacznie wyższe oczekiwania wobec nas, co z czasem wyeliminuje z rynku agencje nie traktujące klientów poważnie.

Do zachodnich standardów współpracy wciąż jednak nam daleko.


Pełna lista odpowiedzi przedstawicieli polskich agencji interaktywnych na nasze pytania dostępna jest w pliku PDF.

















Podziel się! |
Tag arrow
Chmura tagów

Tagi: podsumowania, podsumowanie


Komentarze (26)
« Poprzednia  3 / 3 
fluox
21. fluox 14.02.2008 / 09:49
Dawid Szczepaniak (profil)

Juz nie moge czytac ludzi dogryzajacych nam i nie potrafiacych sie pod tym podpisac :)


a'propos dogryzania i podpisywania:
Fluox podpisanyn jest adresem e-mail. Zdaje sie ze taka możliwość jest na tym forum. Nie jestem anonimowy wobec tego.

KaPeWu? / jak to sie mówiło gdy było się dzieckiem/
artur  kacprzak
22. artur kacprzak 14.02.2008 / 12:14
do Cloud
odsylam cie do mojej wypowiedzi na łebestimie w temacie, który poruszyłeś:

http://forum.webesteem.pl/viewtopic.php?t=5504&postdays=0&postorder=asc&start=10
mój wpis to: kac Post Wysłany: 2005.12.09 23:04

natomiast ja sie pytalem dawida, moze prowokacyjnie o serwisy nowatorskie w ich wykonaniu, kwestia kopiowania w sensie jaki tu poruszasz nie byla przedmiotem mojej wypowiedzi

do krzycha:
strategia nie jest tak znowu czymś mega tajnym, czego nie da sie zobaczyc z poziomu wu wu wu - wiesz, jak spojrzysz w oczy pieknej dziewczynie, to oprocz urody zauwazasz albo nie jej metaficzyzną głębię ;)

pzdr
Krzysiek
23. Krzysiek 15.02.2008 / 13:01
od samego mowienia o tym jakim jest sie wielkim, niestety wielkim sie jeszcze nie jest
Tu się nie zgodzę. Wizerunek dużej agencji budowany przez odpowiednią komunikację pomaga w jej szybszym rozwoju. Oczywiście liczą się też inne elementy, ale dobry PR to podstawa w tworzeniu marek.

Natomiast faktycznie nasuwać się może pytanie o obiektywizm medium należącego do konkretnej firmy. To jest trudna kwestia i wydaje mi się, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o etyczny aspekt takiej formy promocji. Pamiętajmy jednak o kilku rzeczach:
1. Wszyscy wiemy kto jest redaktorem serwisu, także poszczególne informacje możemy ocenić przez ten własnie pryzmat
2. Do współpracy zapraszani są inni autorzy i nikomu nie jest odmawiane prawo zabrania głosu i wyrażenia, także negatywnych, opinii
3. Na strategii promocji danej marki przez edukację rynku korzystają wszyscy jego uczestnicy
4. Nikt nikom nie zabrania podejmowania podobnych inicjatyw

Moim skromnym zdaniem informacje na Interaktywnie są dość obiektywne, choć faktem jest, że Opcom, który jest średnią agencją, przewija się często między tymi największymi. Może więc proporcje są ciut zaburzone, ale jeśli to ma być cena za istonienie takiego serwisu to ja ją akceptuję.

PS: My tu Gadu-Gadu, a rośnie nam trzecia co do wielkości agencja interaktywna ;)
http://www.internetstandard.pl/news/140292/29.html
Teraz to Interaktywnie trochę zaspało, bo informacja dostępna jest od przedwczoraj.
ABING
24. ABING 21.02.2008 / 10:44
wejdze na tą strone mówie
artur  kacprzak
25. artur kacprzak 22.02.2008 / 14:06
Do Krzycha,
Żeby ładnie zakończyć miniwątek dyskusyjny, który się pojawił w komentarzach powiem tak - Twój post to pure PR ;)
pozdro
gonzao
26. gonzao 14.05.2010 / 09:53
>Do zachodnich standardów współpracy wciąż jednak nam daleko.

A jak popracujesz za granica w topowych agencjach nteraktywnych, wrocisz do Polski i wyslesz cv do polskich agnecji interaktywnych, to nawet cie na rozmowe nie zaprosza.. Wot Polska., jak znam polska mentalnosc, to nikt pewnie nawet nie zauwazyl zwiazku przyczynowo-skutkowego ;-)
« Poprzednia  3 / 3 
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.