11.02.2013 / Biznes od Kuchni / Biznes
 

Od audycji radiowej do portalu internetowego. Tak powstała Stopklatka

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
Kaja Grzybowska
 
fot. Stopklatka, na zdjęciu Piotr Olak
fot. Stopklatka, na zdjęciu Piotr Olak

Stopklatka powstała w roku 1986 jako audycja radiowa, nadawana najpierw w Akademickim Radiu Pomorze, potem w lokalnej, szczecińskiej rozgłośni - Radiu ABC. W latach 90. prowadził ją Adam Bortnik, przyszły twórca Stopklatki, która w internecie zadebiutowała w 1996 roku. Początkowo serwis był aktualizowany zaledwie raz w tygodniu i stanowił zaplecze programu radiowego. Znajdowały się na nim materiały, wykorzystywane przy tworzeniu audycji - ciekawostki, informacje o premierach itp. Stosunkowo szybko jednak uniezależnił się od radia i zaczął żyć na własny rachunek. Tym bardziej, że miał już za co – w 2000 roku w Stopklatkę zainwestowała firma Prokom Internet, która zamierzała w ten sposób wzmocnić swoją pozycję na rynku internetowym. Inwestycja w vortal firmowy, to dalszy ciąg konsekwentnie realizowanej strategii Prokom Internet. Wzmocni naszą ofertę skierowaną do ludzi młodych, którzy stanowią najbardziej aktywną grupę użytkowników Internetu - w wypowiedzi dla Wprost.pl twierdził Jacek Duch, ówczesny prezes Prokom Internet SA.

Portal początkowo dość ubogi w formie i treści, na przestrzeni lat rozrastał się, stopniowo zdobywając uznanie przede wszystkim profesjonalistów z branży filmowej, o czym świadczą zdobyte wyróżnienia. W 2009 roku Stopklatka.pl otrzymała Nagrodę Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej w kategorii „Portal Internetowy”, a rok później została uznana przez dziennikarzy za drugi najciekawszy portal o tematyce kulturalnej, w rankingu opublikowanym przez miesięcznik Press. Na jej mocną pozycję wpłynęło zapewne to, że była ona jednym z pierwszych branżowych portali filmowych na polskim rynku i publikowała nie tylko materiały o wielkich, mainstreamowych produkcjach, ale docierała również do informacji o projektach niszowych i niezależnych.

Uznanie użytkowników coraz wyraźniej odpływało jednak w kierunku rosnącej w siłę konkurencji. Stopklatka.pl ustępowała pola przede wszystkim Filmwebowi, który – choć wystartował później – jest dziś zdecydowanym liderem wśród serwisów o tematyce filmowej. Stopklatka z opóźnieniem zdecydowała się podnieść rzuconą jej rękawicę, ale proponowane przez nią zmiany są pierwszą odsłoną szykującej się batalii.

W grudniu minionego roku udostępniona została nowa odsłona portalu, w nowym layoucie, z nową kolorystyką oraz układem treści na stronie głównej i wszystkich podstronach. Serwis zyskał też nowe logo oraz wszedł na rynek mobilny – aplikacje dostępne są na urządzenia wyposażone w systemy Android. - Stary layout sytuował nas w gronie stron nienowoczesnych i nieprzejrzystych. Zmiana była warunkiem sine qua non dalszego istnienia serwisu. Podobnie rzecz się ma z wejściem na rynek mobilny. Nie można istnieć na rynku internetowym, bez aplikacji mobilnych, które są jednym z naszych priorytetów - przyznaje Piotr Olak, prezes spółki Stopklatka S.A.

Metamorfoza zewnętrzna pociągnęła za sobą zmiany w merytorycznej warstwie serwisu, które przyciągnąć mają użytkowników poszukujących lżejszych treści. Ich pierwszym sygnałem jest utworzenie nowego działu. „Czerwony dywan”, składa się na razie z sekcji „Gwiazdy” i „Prosto z Hollywood”, ale wkrótce jego funkcje staną się znaczne bogatsze. To miejsce, w którym redakcja – według zapowiedzi – będzie w sposób przystępny i atrakcyjny dla czytelnika prezentować nowości zza kulis filmowego świata.



fot. Stopklatka
- Pojawią się branżowe smaczki, wiadomości czysto rozrywkowe - i, tak - także plotki, traktowane jednak z humorem i przymrużeniem oka - zapewnia Anna Tatarska, redaktorka serwisu Stopklatka.

Czy to wystarczy, by zawalczyć o masowego widza, który ma do wyboru całą rzeszę autorów publikujących w internecie i wciąż zauważalną, choć drastycznie kurczącą się, reprezentację mediów drukowanych? Eksperci z branży, mimo że kierunek zmian oceniają pozytywnie, sceptycznie odnoszą się do tak ambitnych planów.

- W porównaniu do największego konkurenta, Filmweb, Stopklatka wypada niestety blado - ocenia Małgorzata Pujszo, user experience expert w agencji Digital One.

- Podoba mi się nowe logo i nowy layout stopklatka.pl w stosunku do tego co było wcześniej tylko, że... jest to ruch spóźniony o dobre kilka lat – dodaje Robert Sosnowski, dyrektor zarządzający agencji Biuro Podróży Reklamy.

Rola aktywnej społeczności

Stopklatka uznawana jest za portal, w którym publikowane materiały są wyjątkowo, na tle konkurencji, dopracowane. Wartość ta, podstawowa w przypadku branżowych mediów drukowanych, w internecie bywa jednak niewystarczająca. Portal, mimo długiej obecności na rynku, nie stworzył wokół siebie aktywnej społeczności, a obecnie, kiedy znaczenie treści generowanych przez użytkowników jest niezwykle istotne, zaniedbanie w tym zakresie jest najczęściej wskazywanym błędem.


fot. SWPS, na zdjęciu Karol Jachymek
- Dla wielu osób, korzystających z portali internetowych, nawet w sposób dość przypadkowy, najważniejszą kwestią bezdyskusyjnie jawi się liczba oddanych na dany tytuł filmowy ocen, których średnia staje się następnie podstawą rekomendacji. W niniejszym zakresie Stopklatka.pl bez wątpienia oddaje palmę pierwszeństwa Filmwebowi, który pochwalić się może imponującą społecznością, niezwykle aktywnie oceniających i komentujących użytkowników - mówi Karol Jachymek, kulturoznawca zajmujący się najnowszą kinematografią w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. - Jeśli rozważać jednak jakość publikowanych materiałów, poziom merytoryczny, rzetelność czy też dobór tematów, to Stopklatka zdecydowanie wygrywa – przyznaje.

Film w druku

Kryzys prasy drukowanej nie oszczędza jednak nawet największych tytułów - również cenionych branżowych publikacji filmowych.

- Co prawda, na półkach wielu księgarń czy też salonów prasowych w dalszym ciągu odnaleźć można prawdziwe perełki, by wymienić tylko „Kino” oraz „EKRANy”. Jednakże ich „poważny” charakter powoduje, że przeznaczone są przede wszystkim gronu znawców czy też pasjonatów naukowo rozumianej kinematografii - mówi Karol Jachymek. Potrzeby czytelników mniej obeznanych w filmowej materii przez długi czas zaspokajał „Film”, uznawany za jeden z niewielu magazynów umiejętnie łączących lżejszą formę z poważną treścią. Proces urynkowienia i w tym przypadku okazał się jednak nieubłagany i według wielu czytelników równowaga ta z czasem ulegała zachwianiu.

- Wiele tytułów, cieszących się przez wiele lat wyjątkową estymą, by spełnić wymóg „natychmiastowości” oraz „kontrowersyjności” (gwarantujące ogromne zainteresowanie odbiorców) i nie zginąć w zalewie coraz to nowych propozycji, zaczęło zmierzać w kierunku, warto zaryzykować stwierdzenie, magazynów plotkarskich – twierdzi Jachymek.

„Film” dostrzegł jednak potrzebę wprowadzenia zmian – pogodzenia dobrych tradycji dziennikarskich, przede wszystkim pogłębionych i profesjonalnych recenzji filmowych ze współczesnym spojrzeniem rynkowym, co – jak wynika z zapowiedzi jej władz – jest również kluczowym elementem strategii Stopklatki.

Zarządzający serwisem zdają sobie sprawę z konieczności dopasowania jego profilu do realiów i oczekiwań przeciętnych odbiorców, nie zamierzają jednak rezygnować z wartościowych i wymagających materiałów.

- Stopklatka.pl to serwis merytoryczny, oparty na pracy profesjonalnych redaktorów. Recenzujemy wszystkie pojawiające się na polskich ekranach filmy, jesteśmy na wszystkich festiwalach, z których (bez względu na to, czy jesteśmy patronem medialnym czy nie) przedstawiamy zawsze obiektywne i głębokie relacje. Wprowadzenie zmian sprawi, że nie będą dla nas konkurencją branżowe blogi i interaktywne magazyny – przekonuje prezes Stopklatki.

Przyszłość krytyki filmowej

Czy jednak w dobie internetu, który każdemu użytkownikowi daje możliwość wejścia w rolę recenzenta, krytyka filmowa oparta na autorytecie profesjonalnego eksperta-mentora ma przyszłość? Wątpliwości co do tego ma Karol Jachymek, który zauważa, że przyczynia się ona do pewnego uproszczenia – zbudowania modelu kina złożonego z ciągu wybitnych dzieł jednoznacznie ważnych.

- Kinematografia to jednak zdecydowanie bardziej rozbudowana przestrzeń, którą mierzyć się powinno przy użyciu wielu, często niezwykle zaskakujących, perspektyw oraz wielogłosowych spojrzeń. W tym względzie krytyka filmowa obecna w internecie, co ważne, sama poddająca się krytyce znacznej liczby odbiorców, wydaje mi się więc rozwiązaniem najmniej „bolesnym”- twierdzi.

Zaangażowanie społeczności skoncentrowanej wokół serwisu może okazać się kluczowe dla przyszłości Stopklatki, jeśli aspiruje ona do roli współczesnego przewodnika po kinie.

- Strony internetowe – w istocie rzeczy egalitarne – korzystają z rozbudowanego systemu ocen, opinii oraz rekomendacji, dokonywanych przez „zwykłych śmiertelników”, którzy zechcieli podzielić się swoimi wrażeniami na temat danego tytułu filmowego. A my, jak wiadomo, bardzo prędko przyzwyczajamy się do wszelkiego rodzaju ułatwień... - mówi Karol Jachymek. Stopklatka, wprowadzając swoje „rekomendacje”, narzędzie służące ocenie filmów, idzie więc w dobrym kierunku. Pozostaje tylko pytanie, czy nie jest za późno, by dogonić liderów, którzy podobne kroki poczynili już dawno.

Na drugiej stronie zobacz, jak nowy layout Stopklatki oceniają eksperci.

Przejdź na kolejne strony artykułu:
1 | 2 | 3 | 4 |
  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
Tag arrow
Chmura tagów

Tagi: Filmweb, Stopklatka


wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
  • grey tree sp. z o.o. grey tree sp. z o.o.

    Istniejemy na rynku reklamowym od 2007 r. Przez ten czas zbudowaliśmy nie tylko naszą markę, ale przede wszystkim...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • APLAN MEDIA APLAN MEDIA

    Wiedza pochodzi z doświadczenia, natomiast intuicja z serca. Od ponad 9 lat łączymy wiedzę z intuicją oraz...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • NuOrder NuOrder

    Jesteśmy partnerem marek w zakresie kompleksowych działań interaktywnych i kampanii performance. Budujemy...

    Zobacz profil w katalogu firm
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2018 interaktywnie.com. All rights reserved.