2.03.2016 / Portale
 

Onet i Wirtualna Polska stawiają na wideo. Czy jednak telewizja na żywo w sieci ma rację bytu?

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
 

Wirtualna Polska od wielu miesięcy dzielnie broni pierwszego miejsca w Megapanelu, Onet wytrwale przekonuje, że nie ma ono większego znaczenia, ale nie znaczy to, że rywalizacja między tymi portalami ucichła. Wręcz przeciwnie, oba serwisy nadal zaciekle konkurują, ale mniej już o pozycję w Megapanelu (na wynik badania GfK Polonia czekamy, ciągle i ciągle), ale o wideo w sieci. Dzisiaj zarówno Onet, jak i WP stawiają na telewizję.

Ze skutkiem lepszym bądź gorszym, bo poniedziałkowy debiut Tomasz Lisa na łamach Onetu przyjęty został z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony nie brakowało opinii, że jakość tej produkcji w porównaniu do nie tak przecież odległych "tradycyjnych" czasów była zauważalnie gorsza, o czym decydowały głównie problemy z dźwiękiem i oldskulowa scenografia. Z drugiej - pierwsze koty za płoty. Trudno przypuszczać, by Grupa Onet-RAS Polska zraziła się początkowymi komplikacjami w kilka dni po tym, jak szumnie zapowiedziała imponującą telewizyjną ramówkę. Trzydzieści propozycji programów i nazwiska tak znane jak Bartosz Węglarczyk, Roman Młodkowski, Tomasz Jachimek i Paulina Młynarska nie pozostawiają co do tego żadnych wątpliwości, choć sam Onet pozostaje nieco w tyle za Wirtualną Polską, która o telewizji pomyślała już wcześniej. 

Przemysław Jankowski - senior digital communications coordinator, SMG Polska:

Według wyliczeń SMG, które opublikowaliśmy w ostatnim raporcie o rynku reklamy w Polsce, dynamika inwestycji w sektorze video-online wzrosła w 2015 r. o blisko 30 proc., a udział tej formy reklamy w całości reklamy online wzrósł o 1,7 proc. To najdosadniej pokazuje jak szybko rośnie znaczenie video w internecie w budżetach marketerów. Naszym zdaniem ta tendencja będzie w 2016 r. jeszcze mocniejsza. 

Serwisy horyzontalne, które chcą być liderami rynku muszą bardzo szybko się przystosować do nowych, błyskawicznie zmieniającej się sytuacji, by czerpać z niej profity biznesowe. Z punktu widzenia efektywności marketingowej telewizja internetowa jest świetnym uzupełnieniem kampanii VOD i dużych projektów, w których second screen jest istotnym kanałem komunikacji. Rozwój oferty video online należy więc traktować jako inwestycję biznesową portali. Nawet jeśli dzisiaj te inwestycje i szum medialny wokół nich, mogą niektórym wydawać nieco na wyrost, to nie mam wątpliwości, że strategia rozwoju treści video w internecie przyniesie wydawcom i reklamodawcom zyski.

- Naszym strategicznym celem w Polsce jest zredefiniowanie jakości mediów internetowych, a w szczególności video. Dlatego dziś otwieramy kolejny rozdział w mediach online, czego dowodem jest fakt, że najlepsi polscy dziennikarze rozpoczynają współpracę z naszymi serwisami internetowym. Dzięki temu nasi widzowie i czytelnicy mają gwarancję, że znajdą u nas wysokiej jakości treści, które wyrażają różnorodne opinie i poglądy - powiedział Mark Dekan, CEO Grupy Onet-RAS Polska.

#dziejesienazywo w nowej odsłonie wystartowało na początku roku. Do grona prowadzących dołączyli wtedy Sławomir Sierakowski i Robert Mazurek, ale strategia oparta o wideo była przez WP realizowana już wcześniej i najwidoczniej się sprawdziła.

- Pierwsze trzy miesiące emisji #dziejesienazywo pokazały, że wydawca internetowy może robić dobry program publicystyczny, z ciekawymi gośćmi, wyrazistymi prowadzącymi, mocnymi tematami. Program cieszy się coraz większym uznaniem widzów. Wracamy po świątecznej przerwie z codzienną emisją #dziejesienazywo i z poszerzonym, o dwa mocne dziennikarskie nazwiska, gronem prowadzących - mówił wtedy Jacek Amsterdamski, dyrektor działu wideo w Grupie WP.

Wideo w WP to zresztą nic dziwnego. Skoro Grupa otrzymała koncesję na utworzenie kanału telewizyjnego - jak pierwszy nadawca skoncentrowany dotychczas głównie na internecie - uznała widocznie, że "nowe medium", jakim jest internet nie gryzie się z "tradycyjnymi" tak bardzo, jak mówiło się jeszcze niedawno. #dziejesienazywo emitowane jest na żywo, codziennie o tej samej porze, zupełnie jak w dawnych linearnych czasach i widocznie ma to sens większy niż wtedy, kiedy z takim formatem mierzyła się Interia.

- Nie realizujemy programów „wideo na żywo - wyjaśnia Krzysztof Fijałek, dyrektor wydawniczy i redaktor naczelny. - Mamy za sobą eksperymenty w tej dziedzinie, bo jako pierwsi w Polsce już w 2006 roku uruchomiliśmy internetową telewizję graną na żywo. Przy niezwykle wysokich kosztach technologicznych, jak na internet, uzyskujemy produkt naśladujący telewizję i mający poza wszystkim znikomy zasięg rynkowy. Wynika to ze specyfiki internetu, w którym ludzie nastawieni są na treści on-demand, a nie na długotrwałe transmisje online. 

-  W Gazeta.pl nie wierzymy, że klasyczny kanał telewizji linearnej zadziała w sieci - zarówno pod względem trwałej, świadomej i lojalnej widowni, jak i modelu biznesowego (więcej przeczytasz tutaj). Pojedynek dwóch największych portali na ramówki i nazwiska telewizyjnych gwiazd to w mojej opinii działania przede wszystkim wizerunkowe - potwierdza Jarosław Śliżewski, dyrektor ds. produktów mobilnych i wideo w Gazeta.pl - Wydaje się, że oczekiwania i upodobania użytkowników tych portali pozostały na dalszym planie, nie wspominając o efektywności biznesowej tych przedsięwzięć. 

Specjaliści zajmujący się rynkiem reklamowym sugerują jednak, że warto je podjąć. Przekonują, że - wbrew przepowiedniom o tym, że tradycyjna telewizja odejdzie do lamusa - do lamusa odszedł raczej podział na "stare" i "nowe" media.

- Sposób dystrybucji treści wideo będzie miał za chwilę drugorzędne znaczenie. Młodsi odbiorcy już oglądają wideo w sieci tak jakby korzystali z telewizji linearnej - ocenia Przemysław Jankowski, senior digital communications coordinator w SMG Polska. - Zarówno Onet, jak i WP dysponują wszystkim, co niezbędne, by odnieść sukces biznesowy w multimedialnym środowisku: mają znane marki, dziennikarzy, wartościowy content, zasięgowe kanały dystrybucji i pieniądze na inwestycję.

Ich strategie, choć cele są podobne, idą nieco odmiennymi ścieżkami. Fakt - to Wirtualna Polska będzie miała kanał nadawany w telewizji naziemnej, co z pewnością inwestycje w wideo na żywo czyni bardziej zrozumiałą, tym bardziej, że - jak mówi Jankowski - według analiz SMG przychody reklamowe stacji tematycznych nadających na multipleksach wzrosły w 2015 roku o 26,5 procent, co pokazuje spory potencjał. Ale jej rywal także zadbał o szeroką dystrybucję. - Pamiętajmy o tym że Grupa Onet – RASP będzie partnerem redakcyjnym kanału Zoom TV - dodaje ekspert z SMG Polska.

Łukasz Karwacki - multiscreen investment manager, Amplifi Polska:

Rynek reklamy wideo jest jednym z najdynamiczniej rozwijających się segmentów rynku. W obecnej sytuacji mamy kilku wiodących graczy: Onet, Player, ipla, VOD TVP, oraz WP. Niekwestionowanym liderem jeżeli chodzie o zasięg jest Onet.

Dynamiczny rozwój video dotyczy zarówno treści płatnych, jak i bezpłatnych. Polski widz w coraz większym stopniu jest świadomy i gotowy do płacenia za dobry i jakościowy kontent na video (potwierdzeniem tego kierunku jest wejście na polski rynek Netfixa). Rynek amerykański pokazał, że konsekwentne dążenie do posiadania w ofercie wysokiej jakości contentu video ma sens i że można na tym zarabiać. Jak bardzo zmienił się rynek pokazała premiera serialu „House of Card”, którego odcinki były dostępne najpierw na VOD, a dopiero potem w TV. Podobny kierunek wśród polskich nadawców telewizyjnych przyjął TVN. Nadawca produkuje już content, który przeznaczony jest tylko dla widzów korzystających z platformy VOD.  TVN wyprodukował polską adaptację amerykańskiego serialu „Web Therapy”. Wszystkie odcinki serialu można zobaczyć na player.pl.

- WP wybrała rozwiązanie klasyczne, osobiście baczniej jednak przyglądam się projektowi Onetu. Jest inny, trudniejszy i nowocześniejszy - ocenia Sławomir Kornicki, członek zarządu Codemedia SA. - Wideo online przestało oznaczać wyłącznie 90-sekundowych materiałów wkomponowanych w treść artykułu, nie oznacza już kierowania ruchu z linków na stronie głównej i przede wszystkim - nie oznacza śmiesznych filmików na YT. Telewizja współcześnie nie oznacza też dystrybucji sygnału wyłącznie drogą naziemną, satelitarną czy kablową.

Onet i Wirtualna Polska nie rywalizują więc jedynie o wideo, a już na pewno nie o wideo w sieci. Oba koncerny mają dużo większe ambicje, budowy dwóch konkurencyjnych platform mediowych i nie zamierzają ograniczać się do jednego tylko modelu dystrybucji. 

- Wideo na żądanie oraz linearność w żaden sposób nie są w opozycji, przeciwnie, uzupełniają się. Poszczególne programy stanowią elementy przyciągające widza, który zostanie na dłużej, jeśli kolejne materiały będą ciekawe i dobrze zmontowane - podsumowuje Kornicki. - W grę wchodzi jeszcze sprzęt, na jakim odbieramy te programy. Jeśli to jakościowe programy, chcę oglądać je na dużym ekranie, a nie przez przeglądarkę czy na ekranie smartfona. Nowoczesna technologia nam to umożliwia.

Przejdź na kolejne strony artykułu:
1 | 2 |
  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Komentarze (3)
leszek
1. leszek, 83.30.138.*, 02.03.2016 / 07:50
Zawsze początki są trudne. Czas pokaże co będzie ale na pewno coś z tego wyjdzie. Tu będzie na pewno inny odbiorca niż w tradycyjnej TV i z tym trzeba się liczyć.
Joanna
2. Joanna, 185.45.217.*, 03.03.2016 / 16:11
Wzrost wydatków na reklamę video w sieci to zjawisko, które obserwujemy od dłuższego czasu. Wiele marek decyduje się "crowdsourc'ować" tworzenie contentu video.
videomaker
3. videomaker, 86.63.83.*, 15.05.2016 / 22:52
telewizja na żywo za darmo:https://youtu.be/jeojjElc6uE
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2019 interaktywnie.com. All rights reserved.