18.12.2012 / Portale
 

Ta ustawa zmieni polski internet

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
Robert Ocetkiewicz
 
Materiał prasowy
Materiał prasowy

Z punktu widzenia użytkowników internetu, a także wydawców serwisów i dostawców treści do sieci, najważniejsza są zmiany w artykule 173 Prawa telekomunikacyjnego, które podpisał właśnie prezydent Bronisław Komorowski. Po wejściu w życie nowych przepisów, czyli mniej więcej za miesiąc, przechowywanie lub dostęp do informacji znajdujących się na urządzeniach użytkowników, będzie możliwy wyłącznie po poinformowaniu ich o tym. Przekładając to na bardziej zrozumiały język, zanim wejdziemy na jakąkolwiek polską stronę, będziemy musieli zaakceptować regulamin serwisu, związany z dostępem i ładowaniem cookies.

Nie wszystko jest jasne

Nie wiadomo jednak, w jaki sposób użytkownicy będą akceptować obowiązkowe regulaminy dotyczące cookies. Wyskakujący baner na stronie głównej? A może mały pasek informacyjny pod logo serwisu? Przepisy są pod tym względem mocno nieprecyzyjne i umożliwiają wiele interpretacji.

Zapytaliśmy u źródła, czyli w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji, jak w praktyce wydawcy powinni wdrożyć nowe przepisy. Jedyną odpowiedzią było odesłanie do zapisów nowelizacji.

Tam jednak precyzyjnych wytycznych nie ma. Podobnie wśród największych wydawców w polskiej sieci, nie ma jednej koncepcji. A do wejścia w życie zmian został miesiąc.

Oczywiście, będziemy się przygotowywać do zmian, ale teraz jeszcze nie udzielamy szczegółowych informacji - tłumaczy Katarzyna Ewa Cieślar z Agory, wydawcy serwisu Gazeta.pl.

Podobnie zachowawcze stanowisko ma Ringier Axel Springer. – Analizujemy zmiany w ustawie. Wszelkie rozwiązania, które wprowadzimy, będą zgodne z wymogami prawa – wyjaśnia Anna Gancarz-Luboń.

Chętniej temat nowelizacji komentuje za to Grupa Allegro. - Zmiana Prawa telekomunikacyjnego nie jest zaskakująca i większość dużych serwisów internetowych zdążyła się do niej odpowiednio przygotować w szczególności poprzez dostosowanie swoich regulacji. Nasze serwisy od dawna stosują zasady informowania o plikach cookies – przekonuje Bartosz Wojciechowski, dyrektor działu prawnego Grupy Allegro. - Nowelizacja prawa zaproponowana przez polski parlament wydaje się być bardzo rozsądna i wyważona. Z jednej strony tworzy mechanizm ochrony prywatności użytkowników internetu, a z drugiej nie tworzy konieczności stosowania uciążliwej w praktyce procedury uzyskiwania zgody na akceptację cookies.

Jednak UE jest przekonana, że dotychczasowe informowanie o plikach cookies nie jest wystarczające. Nowelizacja wprowadza bowiem zapis, że użytkownik musi być uprzednio bezpośrednio poinformowany w sposób jednoznaczny, łatwy i zrozumiały o cookies. Co to oznacza w praktyce?

- Zgoda może na przykład zostać udzielona poprzez zastosowanie określonych ustawień na urządzeniu użytkownika jak chociażby ustawienia w przeglądarce - uważa Wojciechowski.

Wszystko przez UE

Po co w ogóle pojawił się w prawie taki zapis? Otóż Komisja Europejska uznała, że internauci z Unii na temat cookies muszą wiedzieć jak najwięcej. – Boimy się, że szpiegujące nasze ruchy w internecie ciasteczka naruszają naszą prywatność – tłumaczy w oficjalnym oświadczeniu Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, które przygotowało projekt nowelizacji.

Polska zastosowała się do unijnych wytycznych, skąd jednak pomysł zmian zrodził się w Unii? Otóż według Brukseli, nie każdy zdaje sobie sprawę, że cookies to niewielkie pliki tekstowe, które zapisują się na naszym dysku twardym, za każdym razem, kiedy korzystamy z sieci. Przechowują różne informacje, między innymi to, jakie serwisy przeglądamy. To pozwala z kolei właścicielom stron dostosować treści do naszych preferencji. Przykład? Jeśli przeglądamy strony związane z motoryzacją, czy wpisujemy frazy o tematyce samochodowej w wyszukiwarkę, strony wykorzystując dane z ciasteczek, wyświetlają nam reklamy nowych aut lub inne treści, związane z motoryzacją. Przetwarzając więc dane osobowe za pomocą cookies, można się o nas sporo dowiedzieć.

Tak to wygląda w innych krajach

Jak w praktyce wyglądać może wdrażanie unijnych wytycznych widać dobrze na przykładzie Wielkiej Brytanii. Tam dyrektywa UE wdrożona została już w maju tego roku. Stosowanie polityki informacyjnej na temat cookies różni się zdecydowanie, w zależności od wydawcy. Na stronie Financial Times mamy na przykład do czynienia top-layerem. Zamknięcie go związane jest ze zgodą na akceptację polityki cookies serwisu.



Z kolei The Guardian o polityce cookies informuje małym paskiem na górze strony. Klikając w teksty, zgadzamy się na regulamin. Warto przy tym dodać, że wchodząc drugi raz na stronę Financial Times lub The Guardian, banera i paska już nie widać.




Podobne zmiany czekają nas w Polsce, ale to jak bardzo będą uciążliwe dla użytkowników, zależeć będzie od samych wydawców. – Każdy nowy przepis może rodzić niepokój, co do spójności jego praktycznego zrozumienia - przekonuje Bartosz Wojciechowski. - Oczywiście, obowiązek informacyjny będzie odgrywał istotną rolę w procesie korzystania z cookies. Miejmy jednak nadzieję, że stosowanie prawa będzie zmierzać w szczególności do właściwego poszanowania prywatności abonentów i użytkowników, a nie tworzenia barier dla korzystania z sieci w ogóle.

Tomasz Kabarowski, dyrektor działu ITiR w Grupie Money.pl ocenia nowelizację Prawa Telekomunikacyjnego:
Mamy 30 dni od czasu opublikowania nowych przepisów w Dzienniku Ustaw, aby dostosować się do nowych wymagań odnośnie cookies. Głównym problemem z jakim będziemy musieli się zmierzyć jest to, aby pozostać w zgodzie z unijnymi przepisami, a jednocześnie, aby nie tworzyć inwazyjnych mechanizmów potwierdzania, które byłyby niewygodne dla użytkownika. W tym zakresie niestety ustawodawca się nie popisał, gdyż dość nieprecyzyjnie określone jest w jaki sposób operacyjnie ma być wyrażona wyraźna zgoda użytkownika. Dodam tutaj, że od wielu lat wszystkie popularne przeglądarki internetowe umożliwiają użytkownikom ustawienie własnych preferencji odnośnie przyjmowania lub nie ciasteczek wysyłanych z przeglądanych stron, więc już pojawiły się interpretacje, że tak naprawdę już teraz ta wyraźna zgoda przez użytkowników jest wyrażana, bądź nie.

Serwisy zagraniczne, które wcześniej musiały dostosować się do unijnego prawa, jak np. Financial Times, już męczą użytkowników inwazyjnymi wyskakującymi okienkami, na których wymuszana jest zgoda na akceptację cookies, a brak akceptacji praktycznie uniemożliwia korzystanie z serwisu. Jeśli takie rozwiązanie miałoby być przyjęte także w Polsce, ciasteczkowa ustawa okazałaby się bublem, gdyż w praktyce jej efekt byłby identyczny jak jest obecnie (użytkownik i tak musi się zgodzić na ciasteczka, aby korzystać z serwisu), a jednocześnie dla użytkowników wyskakujące okienka byłyby jedynie irytującą uciążliwością w korzystaniu z internetu.

Mam nadzieję, że zarówno ustawodawca jak i serwisy zachowają zdrowy rozsądek i wypracują model informowania o danych gromadzonych przez strony internetowe, który będzie zgodny z przepisami, a jednocześnie będzie wygodny dla użytkowników i nie będzie ograniczał oferowanych funkcjonalności i usług. Z pewnością najwięcej zależy od tego jakie rozwiązania wdrożą największe z polskich serwisów internetowych, dlatego jako Money.pl będziemy współpracować z czołowymi portalami, aby wdrożyć spójne mechanizmy realizujące intencje ustawy w sposób rozsądny.
  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
  • NuOrder NuOrder

    Jesteśmy partnerem marek w zakresie kompleksowych działań interaktywnych i kampanii performance. Budujemy...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • APLAN MEDIA APLAN MEDIA

    Wiedza pochodzi z doświadczenia, natomiast intuicja z serca. Od ponad 9 lat łączymy wiedzę z intuicją oraz...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • grey tree sp. z o.o. grey tree sp. z o.o.

    Istniejemy na rynku reklamowym od 2007 r. Przez ten czas zbudowaliśmy nie tylko naszą markę, ale przede wszystkim...

    Zobacz profil w katalogu firm
Komentarze (2)
Zenek Z.
1. Zenek Z. 18.12.2012 / 10:55
A LocalStorage w html5 też będzie elementem: 'przechowywania lub dostępu do informacji znajdujących się na urządzeniach użytkowników' ?

A o mechanizmach cachujących przeglądarek, które przechowują elementy moich serwisów i ładują je, gdy ktoś mnie odwieza też będę musiał informować?

A o sharedObject też?

Mieczysław Juszczyk
2. Mieczysław Juszczyk 20.12.2012 / 00:01
Szpiegują jak szpiegowali i będą szpiegować a najwięcej to "nasi" ich nać!
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2019 interaktywnie.com. All rights reserved.