28.09.2009 / Komentarze

InternetBeta 2009 subiektywnym okiem

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
Grzegorz Miłkowski
PR Director / ImaginePR
 

Poniedziałek. Od zakończonego InternetBeta 2009 dzieli nas już cały weekend. Czas więc na krótkie podsumowanie tej imprezy, która była chyba pierwszą polską konferencją, która przebiegała równolegle zarówno offline (WSIZ), jak i online (Blip).

Oczywiście wcześniej mieliśmy do czynienia z komentowaniem na bieżąco prelekcji na mikroblogach, chociażby przy okazji KrakSpotów czy ostatniego TMT Communities’09. Jednakże podczas InternetBeta skala tego zjawiska zdobyła kolejne, daleko wysunięte przyczółki. Wystarczy powiedzieć, że niektórzy prelegenci, zaraz po zakończeniu swojego wystąpienia, biegli do laptopów by zapoznać się z recenzjami właśnie zakończonej prezentacji, które pojawiały się na Blipie podczas jej trwania. Efektem tego konferencyjnego blipowania był postulat, aby przyszłoroczne spotkanie branży odbyło się w towarzystwie wielkiego ekranu, na którym zagościłby Blip.

W założeniu organizatorów oraz najprawdopodobniej jednego z głównych sponsorów - Naszej Klasy -  w tym roku tę funkcję pełnić miał Śledzik. Telebim z mikroblogiem umieszczony został w głównej auli. Pojawiały się tam od czasu informacje na temat przebiegu konferencji. Niestety – wszystko wyprane z emocji, jak na mikrobloga statyczne, nie oddające tego, co naprawdę działo się na sali. Prawdziwym kotłem emocji był Blip, na którym - podczas tych trzech dni - rozgrywała się duża część życia towarzyskiego. To właśnie Blip pokazał, jak może wyglądać prawdziwa konferencja 2.0.

A co z samymi wystąpieniami? Tutaj oczywiście, jak podczas każdej konferencji, poziom był zróżnicowany. Zdarzały się perełki, jak chociażby wystąpienia Tomasza Szlendaka na temat wpływu sieci na pornografizację kultury czy występ (tak, tak - jak najbardziej uprawnione jest określenie „występ”) Sławomira Rajcha z Allegro, który stał się prawdziwą konkurencją dla kabareciarza, zabawiającego zgromadzonych podczas imprezy dzień wcześniej. Bezdyskusyjnie ma przed sobą przyszłość sceniczną.  Oprócz perełek o  rozrywkowym zabarwieniu, były również dobre, merytoryczne wystąpienia, za które należą się brawa. Nie uniknięto też kilku prelekcji, podczas których słychać było wyraźny przeciąg, spowodowany ziewającymi słuchaczami.

Osobnym rozdziałem są same wieczorne imprezy, które stanowiły niezwykle efektywną pod względem integracyjnym część. Tutaj, w trosce o prywatność uczestników, nie będę się rozwodził nad szczegółami. Jednym słowem – branża potrafi się bawić. :)

Czy więc warto było się pojawić na InternetBeta? Na pewno tak. Mimo nieobecności gwiazd, tj. Fantasy Interactive i Janusza Palikota, konferencję należy zaliczyć do bardzo udanych przedsięwzięć. Niedługo opublikujemy fotorelację oraz materiał filmowy, który został zrealizowany w Rzeszowie.

A za rok? Po zakończeniu konferencji Mateusz Tułecki został otoczony przez słowa uznania i szczerych gratulacji. Musi jednak wiedzieć, że postawił sobie poprzeczkę niezwykle wysoko. I teraz będzie musiał ją po raz kolejny przeskoczyć.

[Aktualizacja, 29.09.2009, godz. 9.30]

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z imprezy. Dostępna jest w tym miejscu.

[Aktualizacja, 30.09.2009, godz. 12.15]

I kolejna aktualizacja. Tym razem dotycząca wideorelacji. Właśnie wypuściliśmy mały trailer. :)

 

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
Komentarze (9)
 1 / 1 
Maciek
1. Maciek 28.09.2009 / 13:44
Jeszcze raz gratulacje dla Mateusza. Konferencja była naprawdę świetna i na wysokim poziomie.
krzysiek
2. krzysiek 28.09.2009 / 19:39
naprawde bardzo miło bylem zaskoczony konferencją
a jeszcze bardziej tym co działo się wieczorem - zwlaszcza w czwartek
mozna bylo poznac wiele ciekawych osob

za rok bede obowiazkowo
Marta Klimowicz
3. Marta Klimowicz 28.09.2009 / 22:13
Fakt - bez względu na zróżnicowanie w wystąpieniach, Mateuszowi należą się najszczersze gratulacje za ogrom pracy, jaki włożył w przygotowanie imprezy o takim zasięgu!
Grzegorz Miłkowski
4. Grzegorz Miłkowski 28.09.2009 / 22:28
Organizacyjnie impreza była zrobiona na 5. Szczerze mówiąc, nie zauważyłem jakiegokolwiek zgrzytu na tej płaszczyźnie. A jeśli były, to świetnie zamaskowane przez organizatorów. :) Jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić to jedynie do tych 30-40 min czasu , które dzieliły zakończenie prelekcji od czwartkowej, wieczornej imprezy. I od razu zaznaczam - tak, wiem... Czepiam się ;)
Jacek Gadzinowski
5. Jacek Gadzinowski 29.09.2009 / 11:18
By rozpoznanie bojem, ale co tam... Mateusz, wytrwałości w kolejnych edycjach!
Bibol
6. Bibol 29.09.2009 / 15:59
Byłem.... nie za bardzo wiem o co tyle szumu :) Zbyt duze zroznicowanie w prelekcjach ktore nie odkrywaly nic nowego a jedynie wertowaly stara prawde... "bankiet" niczego sobie ) no ale to zawsze jest najciekawszy punkt konferencji :)
Krzysiek Tańcula
7. Krzysiek Tańcula 29.09.2009 / 16:08
Redakcja http://i.com też się zintegrowała ;-)

Dodam, że blipowanie na konferencjach w Rzeszowie ma długą tradycję - dwa lata temu był Kierunek 2.0: http://sgk74exp.blox.pl/2007/06/blip-juz-nieplanowane-wykorzystanie.html tym razem znacznie więcej uczestników miało konta na Blipie.
Pojawił się pomysł zmontowania materiałów (nagrań) z blipowymi komentarzami - to byłoby coś ;-) zobaczymy.
Jarosław Rzepecki
8. Jarosław Rzepecki 30.09.2009 / 16:26
Dla organizatorów zdecydowane słowa uznania. Konferencja pod tym kątem była majstersztyk. Według mnie zadanie na przyszły raz to ściągniecie na takie wydarzenie większej ilości marketerów, gdyż rozmawianie tylko w wzajemnym kręgu adoracji agencji i wydawców jest miłe, ale mało efektywne :) Ta uwaga nie dotyczy tylko Internet Beta, a raczej większości konferencji naszej branży, zarówno organizatorów jak i prelegentów (bicie w piersi). Ja trzymam kciuki, że się wreszcie uda.
Mirek Połyniak
9. Mirek Połyniak 04.10.2009 / 09:16
1) przyłączam się do gratulacji dla organizatorów
2) mam jednak wrażenie, że była to impreza jedynie środowiska interactive, co mnie bardzo smuci, bo brak jest na takich spotkaniach marketerów - a to ich głównie trzeba edukować - tak jak powyżej napisał Jarosław: 'wzajemny krąg adoracji' nie jest efektywny
3) rozumiem fascynację Blipem - ale takimi kanałami komunikacji nie da się dotrzeć do szerszych grup - ilu marketerów używa aktywnie Blipa itp.?
4) rynek trzeba edukować, edukować i jeszcze raz edukować - to przecież ułatwia potem kontakty/relacje na linii klient - agencja
 1 / 1 
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2019 interaktywnie.com. All rights reserved.