23.07.2018 / Biznes
 

Google zmienia ceny za wykorzystanie API Google Maps. Podwyżki są gigantyczne

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
 
Photo by Ingo Joseph from Pexels
Photo by Ingo Joseph from Pexels

I nieoczekiwane. Od ogłoszenia zmian do ich wprowadzenia minął zaledwie miesiąc, a - jako że obejmują także ponad 1000-proc. wzrost cen - wiele firm zmuszonych było poszukać alternatywy. 

Zmiany zaskoczyły m.in. polski start-up Gdzie po lek, który - wykorzystując google'owskie mapy - oferował aplikację, pomagającą porównać ceny leków w  najbliższych aptekach. Jego prezes, Maciej Jakubczyk, w czerwcu dostał maila z zapowiedzią zmian, które miały wejść w życie 16 lipca. Nowe ceny okazały się jednak zaporowe.

Bezpłatny limit zmieniono na zapytania do wartości 200 dolarów co daje zmianę na przykład z 25000 wyświetleń map dziennie na 28000 wyświetleń miesięcznie (więcej na stronie cennika w Platformie Google Maps). Powyżej tego limitu kolejne wyświetlenia są płatne. Opłata za wyświetlenie również została zwiększona z 0,5 dolara do 7 dolarów (lub 5,6 dolara przy dużej ilości odsłon) za każde 1000 wyświetleń. Jest to podwyżka na poziomie 1400%. Darmowe pozostaje wyświetlenie podstawowych zagnieżdżonych map z markerem miejsca (Places mode) lub wyświetlających lokalizację (View mode).

Płatności można mieć pod kontrolą ustawiając dzienny limit jednak po jego przekroczeniu kolejni użytkownicy serwisu lub aplikacji nie zobaczą danych pobieranych z API Google Maps. Co więcej każdy użytkownik API Google Maps aby korzystać z usługi musi założyć konto i podać dane karty kredytowej na potrzeby regulowania opłat, bez względu na to czy przekracza limit darmowych wyświetleń czy nie

- Katarzyna Jakubów-Tyka, kierownik działu SEO w firmie Netim

- Zmiany w API Google Maps mocno wpłyną na koszty prowadzenia biznesu opartego na mapach dostarczanych przez Google. Użytkownicy, którzy nie korzystają intensywnie z API nie muszą się obawiać tych zmian, ale również powinni zadbać o podpięcie karty oraz stworzenie klucza zgodnego z nową polityką.  Strony WWW i aplikacje mobilne z modelem biznesowym opartym na geolokalizacji i mapach znacznie odczują nowe widełki cenowe - dodaje Norbert Mazur, Mobile Media Manager w Reprise (grupa IPG Mediabrands)

Gdzie po lek zdecydował się zakończyć współpracę i poszukać alternatywy. Z pewnością nie jest jedyną firmą, która to rozważa, ale rozstanie z gigantem dla większości przedsiębiorców wiąże się z dużym ryzykiem. 

Co oprócz Google Maps?

Katarzyna Jakubów-Tyka nie kryje, że obawy bywają uzasadnione, bo zastąpić rozwiązania Google - nie tylko zresztą mapy - jest bardzo trudno. Funkcje np. wyznaczania tras czy przełączania w trym panoramy "Street View" to nie są standardy, ale - jeśli nie są dla nas kluczowe - można pokusić się o przetestowanie alternatyw. Tych, na szczęście, jest sporo. 

  • openstreetmap.org z możliwością użycia pod otwartą licencją pod warunkiem dodania informacji o pochodzeniu danych od OpenStreetMap i jego członków (więcej TUTAJ)

  • mapy here.com z rozliczeniem w pakietach (więcej TUTAJ)

  • mapy mapbox.com z rozliczeniem „pay as you go” (więcej TUTAJ

  • mapy maptiler.com z rozliczeniem „pay as you go”  (więcej TUTAJ

  • mapy tomtom.com z rozliczeniem „pay as you grow” (więcej TUTAJ)
     
  • City-nav (więcej TUTAJ

 

Podwyżki związane z wykorzystaniem Google Maps to jednak część większego planu, zgodnie z którym Mapy, do tej pory i przez zdecydowaną większość użytkowników, wykorzystywane jako narzędzie umożliwiające dotarcia z punktu A do punktu B, mają stać się - jak zresztą wszystkie usługi giganta - prywatnym asystentem. Oprócz tego, że wskażą odpowiedni kierunek, mają też podpowiadać, gdzie warto zajrzeć.

Nietrudno sobie wyobrazić, że pozycjonowanie w Mapach Google stanie się dla przedsiębiorców równie ważne co SEO.  

 

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Komentarze (3)
fotopolska.eu
1. fotopolska.eu, 91.217.19.*, 23.07.2018 / 11:25
My również zrezygnowaliśmy z map google - jako serwis niekomercyjny, działający "pro publico bono" nie stać nas na wydatek rzędu 9000$ miesięcznie - na szczęście leaflet + openstreetmap okazały się być strzałem w dziesiątkę. Google nie jest firmą godną zaufania - taki wniosek nasuwa się po tych zmianach. Przez lata przyciągnęli sporo użytkowników darmowym API do map wyprzedzając mocno konkurencję a teraz korzystają z pozycji monopolisty. Dzięki temu posunięciu skorzystają jednak na tym inne serwisy mapowe.
asfdczx
2. asfdczx, 91.225.158.*, 25.07.2018 / 08:04
jak chcą podnieść ceny niech zaktualizują chociaż zdjęcia satelitarne i poprawią ich jakość
Michał
3. Michał, 188.146.107.*, 26.07.2018 / 13:56
Na facebooku znalazłem świetny artykuł o alternatywach. Jest ich naprawdę wystarczająco.
http://https://placematic.pl/ ucieczka-od-google-maps/
Dodatkowo Panowie zrobili ciekawą stronę pokazującą porównanie tych map na jednym ekranie:
http://https://demo.placematic.pl/ map-compare.html
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2018 interaktywnie.com. All rights reserved.