16.10.2018 / Biznes
 

Prezes Google broni planów wejścia na chiński rynek

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
 
Sundar Pichai (fot. Google Newsroom)
Sundar Pichai (fot. Google Newsroom)

Sundar Pichai określił chiński rynek jako "ważny do odkrycia", biorąc pod uwagę jego wielkość i duże prawdopodobieństwo, że stanie się największą i najbardziej intratną społecznością korzystającą z internetu. Publicznie, po raz pierwszy, przedstawił plany swojej firmy, aby - mimo cenzury ostrzejszej niż kiedyś - wrócić na chiński rynek.

O tym, że Google planuje uruchomienie ocenzurowanej wersji swojej wyszukiwarki w Chinach głośno zrobiło się w sierpniu. Projekt - o roboczej nazwie Dragonfly - był podobno realizowany od 2017 roku, a aplikacja przeznaczona na urządzenia z systemem Android, została już przedstawiona rządowi chińskiemu. Od decyzji chińskich urzędników zależy bowiem, czy zostanie uruchomiona.

Przeglądarka - oczywiście - respektuje chińskie ograniczenia wolności słowa. Ma blokować strony internetowe i hasła uważane za niebezpieczne, czyli Facebook, Twitter, zachodnie media takie jak BBC oraz hasła takie jak "masakra na placu Tiananmen".

Rozmowa pomiędzy Pichaiem i dziennikarzem Stevenem Levym jest pierwszą, kiedy CEO Google publicznie odnosi się do tych planów i raczej nie pozostawia wątpliwości co do swojego stanowiska. "Będziemy w stanie obsługiwać ponad 99 procent zapytań, o które proszą użytkownicy" , "istnieje wiele, wiele obszarów, w których dostarczalibyśmy informację lepiej jest ona dostarczana teraz" i "Ludzie nie rozumieją w pełni, ale zawsze, na każdym rynku trzeba równoważyć wartości obejmujące zapewnienie dostępu do informacji, wolność słowa i prywatność użytkowników, a także postępować zgodnie z lokalnym prawem"

Taki punkt widzenia nie wszystkim się podoba. Po ujawnieniu projektu Dragonfly wielu pracowników podpisało list otwarty wzywający Google do jego porzucenia, a Kongres oraz Biały Dom nazwali go zagrożeniem dla demokracji i sposobem na "wzmocnienie cenzury Partii Komunistycznej i naruszenie prywatności chińskich klientów".

Przeciwnicy projektu obawiają się, że produkt Google będzie doskonalszym narzędziem opresji w rękach chińskiego rządu, które posłuży do uciszania dysydentów i kontrolowania swoich obywateli. 

 

 

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
  • grey tree sp. z o.o. grey tree sp. z o.o.

    Istniejemy na rynku reklamowym od 2007 r. Przez ten czas zbudowaliśmy nie tylko naszą markę, ale przede wszystkim...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • NuOrder NuOrder

    Jesteśmy partnerem marek w zakresie kompleksowych działań interaktywnych i kampanii performance. Budujemy...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • APLAN MEDIA APLAN MEDIA

    Wiedza pochodzi z doświadczenia, natomiast intuicja z serca. Od ponad 9 lat łączymy wiedzę z intuicją oraz...

    Zobacz profil w katalogu firm
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2018 interaktywnie.com. All rights reserved.